2084 – polska gra, która powstała w 72 godziny

Ile czasu powinna powstawać dobra gra? Kilka miesięcy? Może kilka lat? W końcu to proces, którego nie powinno się zbytnio przyśpieszać. Tymczasem grę można stworzyć znacznie szybciej i nie będzie ona nawet wyglądała źle. Tak przynajmniej można sądzić po zwiastunie 2084, którego przygotowanie zajęło 72 godziny. Przynajmniej w teorii.

2084 FPS

Istotną informacją jest to, że choć nazwa zbliżona jest do tytułu CD Projekt Red, nie jest to kolejna część Cyberpunk 2077. Choć pierwsze z zaprezentowanych materiałów zdają się temu przeczyć. Mamy podobną stylistykę, kolory, a także widok z pierwszej osoby. Co więcej, 2084 także zostało przygotowane przez polskie studio. Co więc wyróżni produkcję na rynku?

2084 – nowy FPS

Najciekawszą informacją, którą do tej pory usłyszeliśmy na temat gry, to fakt, że powstała w ciągu 72 godzin. Podczas tak zwanego Game Jam, czyli spotkania programistów, stworzono zapewne podwaliny pod samo 2084. Trudno nam sobie wyobrazić, że w tak krótkim czasie udałoby się zaprojektować całą grę, choć możemy się oczywiście mylić. Niemniej tak właśnie określono w informacji na Steam, gdzie tytuł ma trafić do wczesnego dostępu już 13 grudnia.

Podczas Game Jam w tworzeniu 2084 uczestniczyli pracownicy studia Feardemic, ale znalazło się także paru członków z drużyny odpowiedzialnej za Layers of Fear. Można więc stwierdzić, że ludzie ci znali się na rzeczy. Efekt końcowy był na tyle zadowalający, że zdecydowano się wypuścić grę na szerokie wody. O czym w ogóle opowiada ten wyjątkowy tytuł? To przede wszystkim strzelanka, gdzie poczynania bohatera obserwujemy z pierwszej perspektywy. Jeżeli chodzi o sam zarys fabularny, to tutaj nie ma zbytnich wodotrysków, a przynajmniej nie zostały one jeszcze ogłoszone.

Nasz protagonista ma po prostu rozprawić się z hordami nacierających na niego wrogów. Ciekawym rozwiązaniem jest to, że będzie można „hakować” ich umysły tak, by przejmować nad nimi kontrolę. Tym samym gracz będzie w stanie uzyskać przewagę na polu walki. Ciekawy pomysł, choć nie jest to jakieś specjalne novum. Zresztą, trudno oczekiwać cudów po tytule, który powstał w trzy dni. To w ogóle cud, że wygląda tak ciekawie. Nie dostaliśmy wprawdzie zbyt rozbudowanego gameplayu, ale zawsze to coś.

Moda na cyberpunk?

Materiały, które przedstawił developer, potrafią zachęcić. Szczególnie cała stylistyka produkcji, która nawiązuje do nurtu cyberpunk. Jest mrocznie, ciemno i mokro. Wiadomo, że sam tytuł będzie potrzebował jeszcze wielu szlifów, stąd też na Steam pojawi się najpierw w wersji Early Access. Developer ma wiele pomysłów, ale chce też zbudować wokół gry społeczność. W końcu tak się zdobywa fanów, czyli pozwalając im uczestniczyć w samym procesie. Zresztą bez tego byłoby trudno zostać zauważonym na platformie, gdzie codziennie pojawiają się nowe tytuły.

Czy 2084 ma szanse na sukces? Oczywiście, choć o tym zadecyduje właśnie Early Access i pierwsze wrażenia z gry. Społeczność graczy ma jednak szansę polubić tytuł. Dobrych FPS’ów nigdy za wiele, a tym bardziej, że zarówno stylistyka, jak i gameplay lekko przypomina wspomniany już Cyberpunk 2077. To oczywiście tylko nasze wrażenie, które może być zupełnie różne od tego, co otrzymamy w rzeczywistości. Zapewne otrzymamy sprawnego i ciekawego FPS’a, który zapełni nam kilka godzin w czasie, gdy będziemy czekać na dzieło ze studia CD Projekt Red.

Wymagania minimalny gry: Intel® Core™ i5 third generation / AMD FX-8150, Pamięć: 8 GB RAM, Karta graficzna: GeForce GTX 1050 Ti / AMD Radeon RX 560, DirectX 11, 4 GB miejsca na dysku

Nowe komputery oraz laptopy, które sprawdzą się w każdej grze, znajdziecie w naszym sklepie internetowym, wchodząc pod ten adres.

Źródło: Steam / Feardemic

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

933 More posts in Gry category
Recommended for you
świąteczne promocje w PS Store
Świąteczna promocja na PS Store – jest z czego wybierać

Jak zawsze w okresie przedświątecznym wszędzie pojawiają się promocje. Czasem lepsze, a czasem gorsze, choć...