ART Wooler 3D Slim – nowa odsłona „kieszonkowej” drukarki 3D

ART Wooler 3D Slim to świetny przykład na to, jak ciekawy i udany produkt może stać się jeszcze atrakcyjniejszy. Wejście w świat fizycznego modelowania przestrzennego w cenie 169 zł? Owszem…

ART Wooler 3D Slim

Pierwsza generacja urządzenia okazała się bestsellerem i nic w tym dziwnego. Za stosunkowo niewielką kwotę każdy chętny mógł przekonać się na własne oczy „czym pachnie” drukowanie 3D. Co ciekawe – zabawa nie wymaga od nas ani specjalistycznej wiedzy sprzętowej o konstrukcji drukarki, ani znajomości modelowania 3D w dedykowanych programach. ART Wooler 3D to właściwie długopis, który w zależności od kierunku, w którym go „poprowadzimy” wydrukuje porządane przez nas drobne elementy.

ART Wooler 3D Slim – dla kogo?

Łatwiej odpowiedzieć, dla jakiej grupy produkt nie jest skierowany. Mowa o profesjonalistach, którzy mogą czuć w przypadku rzeczonego modelu lekki niedosyt. Wszyscy inni będą w mojej ocenie oczarowani…

Sprzęt sprawdzi się w przypadku nauki zasad działania technologi druku 3D, dostarczając nam lub naszym pociechom mnóstwa frajdy. Stworzenie potrzebnych nam drobnych elementów z tworzywa sztucznego jeszcze nigdy nie było tak proste i tak tanie. Nic nie stoi na przeszkodzie, aby wykorzystać ART Wooler 3D slim jako zestaw naprawczy do dużych projektów, których elementy uległy uszkodzeniu. Jak widać, w grę wchodzi nie tylko zabawa.

Szczegóły konstrukcji

W zestawie sprzedażowym poza samym „długopisem” znajdziemy także pięć wersji kolorystycznych filamentu z tworzywa ABS o grubości 1,75 mm. Właśnie pod ten materiał ustawiona jest standardowa temperatura nagrzewania, ale spokojnie – możecie ją regulować, choć nie polecam tego mniej obeznanym z technologią 3D użytkownikom.

Moją uwagę zwrócił sposób „ładowania” ART 3D Wooler Slim. Poza standardową metodą, do której wykorzystujemy dwuamperowy zasilacz 5V, istnieje możliwość  „wsparcia” przy pomocy powerbanku. Tak, brzmi to niedorzecznie, ale producent przewidział możliwość ładowania poprzez typowe gniazdo USB, dzięki czemu nasz „długopis” możemy nazwać prawdziwie mobilnym kawałkiem elektroniki użytkowej.

Jak dokładnie działa rzeczone urządzenie? Najlepiej zobrazuje to poniższy materiał wideo:

Czy warto?

Jeśli drzemią w was pokłady artystycznych zapędów lub szukacie nowego sposobu spędzania wolnego czasu – polecam. Właściwie, gadżet sprawdzi się także w przypadku procesów naprawczych dokonywanych na większych formatach tworzonych w „stacjonarnych” drukarkach 3D.

Sam czekam z niecierpliwością na możliwość przetestowania możliwości ART Wooler 3D Slim. Kiedy tylko sprzęt trafi w moje ręce, niezwłocznie podzielę się z wami wrażeniami z jego użytkowania.

Na koniec załączam pełną specyfikację techniczną:

  • Filament ABS 1,75
  • Zasilacz 5V 2A
  • Automatyzacja ładowania materiału drukującego
  • Możliwość zasilania z poziomu powerbanku
  • Temperatura pracy 130-240 stopni Celsjusza
  • Regulacja temperatury pracy
  • Wymiary 180 x 16 x 19 mm

W Zestawie sprzedażowym znajdziemy urządzenie główne (Pióro 3D), zasilacz, kabel, instrukcję użytkownika oraz pakiet startowy filamentu.

Źródło: Informacja prasowa

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

3828 More posts in artykuły category
Recommended for you
cyberprzestępczość
Komputery kwantowe – nadzieja czy zagrożenie cyberbezpieczeństwa?

Wyścig do stworzenia pierwszego powszechnie stosowanego komputera kwantowego trwa - być może wkrótce poznamy producenta,...