ASMR na YouTube działa. Naprawdę

Spotkaliście się kiedyś ze skrótem ASMR? Autonomous Sensory Meridian Response poznałem dopiero kilka tygodni temu, ale nie spodziewałem się, że zjawisko zadziała również na mnie. Przyjemne mrowienie w okolicach głowy, spokój i relaksacja, jaką oferują filmy skupiające się na ASMR, jest realna, wbrew temu, co sądziłem wcześniej. Jeśli zastanawiacie się, nad tym, czy warto poświęcić czas na sesję relaksacyjną, zapraszam do wpisu, który powinien nieco rozjaśnić wam sprawę.

ASMR

Powiedzmy sobie jasno — nie ma żadnych podstaw naukowych do twierdzenia, że ASMR wpływa pozytywnie na nasz stan zdrowia i umysłu. Relaksacja, spokój i uczucie mrowienia jest kwestią subiektywną i każdy może odczuwać je na swój sposób. Niemniej, miliony ludzi z całego świata nie mogą się mylić. Bodźce lub jak nazywają je zwolennicy rozwiązania — wyzwalacze, działają naprawdę i cieżko odmówić im sprawiania nieopisanej przyjemności.

ASMR, czyli orgazm dla mózgu

Daleki jestem od zagłębiania się w medytację czy inne podobne rytuały. Niemniej, postanowiłem spróbować ASMR, o którym po raz pierwszy przeczytałem w książce “Mówiąc inaczej” — Pauliny Mikuły, która wychwalała polski kanał YouTube “Soft Anna”. Po krótkim researchu znalazłem więcej tego typu kanałów, naturalnie nie tylko polskich. Aby zrozumieć, że “to” faktycznie działa, wystarczy spojrzeć na liczby subskrypcji tychże kanałów.

  • Gibi ASMR — 772 tys.
  • SoftAnnaPL — 124 tys.
  • ASMR Darling 1,4 mln

Robi wrażenie prawda? Wszystko opiera się o bodźce-wyzwalacze dźwiękowe oraz wizualne. Najlepiej działa połączenie obydwu i scenariusze takie jak wizyta u fryzjera”, masaż, czy wizyta u okulisty. Oczywiście wyzwalacze dźwiękowe same w sobie potrafią przyprawić o ciary na plecach osobę z zamkniętymi oczami. Pisanie długopisem, delikatne pukanie w ucho, pocieranie ołówków, czy zdejmowanie skuwki z flamastra. Arsenał bodźców jest potężny, ale czy to naprawdę działa?

Testy

Postanowiłem sprawdzić to na sobie. Inaczej moja opinia byłaby niewiele warta. Na przestrzeni tygodnia zaserwowałem sobie prawie 10 sesji ASMR, co kosztowało mnie sporo czasu. Na szczęście szybko okazało się, że nie jest to czas stracony. Przechodząc przez zestaw wcześniej wybranych filmów, mogłem przekonać się o tym, jakie konkretnie wyzwalacze działają na mój umysł, a które są dla niego obojętne. Najlepiej sprawdziło się połączenie wideo oraz audio, ale to nie jest chyba dla nikogo zaskoczeniem.

Piętnastominutowa wizyta w świecie autonomous sensory meridian response okazała się dla mnie nie tylko przyjemna, ale również niezwykle odprężająca. Wcześniej czytałem, że ASMR pomaga w zwalczaniu bezsenności, ale przyznam, że nie pokładałem w tym wiary. Do czasu wypróbowania rozwiązania na własnej osobie.

Czy polecę tę formę relaksu wszystkim? Tak. Sądzę, że każdy powinien przynajmniej spróbować, jak to działa. Dodam, że odczucia kobiet są podobno intensywniejsze. Jeśli więc na mężczyznę “działa to dobrze”, pomyślcie, co zrobi z kobietami. Jeśli chcecie zaserwować sobie orgazm dla mózgu, skorzystajcie z jednego z kilku nagrań, jakie wstawiłem do wpisu.

Źródło: ASMR Darling, Gibi ASMR

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

231 More posts in felietony category
Recommended for you
Contra
[Old but gold] Contra

Przenieśmy się na chwile do czasów, kiedy przejście jakiejś gry, wymagało od gracza czegoś więcej,...