Kto jest groźniejszy od cyberprzestępcy? Wiewiórka

Brak prądu oznacza w tych czasach brak wszystkiego. Internet przestaje funkcjonować, a my z rosnąca niecierpliwością oczekujemy powrotu energii.

Wiewiórka zdjęcie

Nie da się ukryć, że przerwy w dostawie energii elektrycznej się zdarzają. W najbliższych latach może być ich coraz więcej. Nie jeden raz zdarzało się, że z telewizji płynęły ostrzegawcze komunikaty informujące o problemie z energią. Zapotrzebowanie i zużycie rośnie, a odnawialne źródła cały czas są w powijakach (lub ubite przez nieprzemyślane ustawy). Kolejnym problemem mogą być także ataki cyberprzestępców.

Jak najłatwiej sparaliżować całe miasto, a nawet kraj? Zwyczajnie wyciągając wtyczkę z kontaktu. Wszystko jest ze sobą powiązane i nie ma możliwości, by brak prądu przez dłuższy okres czasu nie wpłynął negatywnie na sytuacje danej grupy osób. Przypomnijmy chociażby cyberatak na Ukrainę w grudniu zeszłego roku. Przez dłuży okres bez energii elektrycznej zostało tam ponad 700 tysięcy domów. I jak tu mówić o bezpieczeństwie.

Jak donosi The Washington Post od 10 do aż 20% wszystkich problemów z elektrycznością w tamtejszym rejonie wywołuje jednak coś zupełnie innego. Wiewiórki. Te miłe stworzonka, które z taką czułością zabierają nam z dłoni orzechy, przyczyniły się w zeszłym roku do strat na poziomie 11 milionów dolarów. I to w jednym stanie (Montana). Incydentów spowodowanych przez wiewiórki było tam ponad 500, a w Austin (Texas) było ich 400. Brzmi to dość zabawnie (poza faktem, że gryzonie raczej nie przeżywają kontaktu z linią energetyczną), ale pokazuje bardzo smutną prawdę. Jak bardzo nie jesteśmy przygotowani na ataki.

Sieć energetyczną jest w stanie rozłożyć wiewiórka. I choć zabezpieczenia przed cyberatakami na pewno stoją na wysokim poziomie, to i tak nic to nie zmienia. Może do nich dojść w każdym momencie. Infrastruktura energetyczna potrzebuje przebudowy i to nie tylko w samych Stanach Zjednoczonych. W Kenii doszło do incydentu, który pozbawił prądu część kraju, a wszystko przez małpę i jej upadek na transformator. Warto więc się zastanowić, jak niewiele potrzeba, by wszystko wokół nas upadło. Czasem wystarczy wiewiórka.

Źródło: TheWashingtonPost, TechInsider

_____________________________________

Zapraszamy do naszego sklepu, który znajdziecie pod tym adresem oraz na nasz profil Vip Multimedia na Facebooku.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

3188 More posts in artykuły category
Recommended for you
Honor Band 5
Honor Band 5 – nowa i tania opaska fitness zaprezentowana

Dziś mieliśmy okazję zobaczyć, co nowego dla swoich klientów przygotował Honor, czyli submarka Huawei. Oprócz...