Czy korzystanie z FaceApp jest bezpieczne? To zależy

Niektóre aplikacja stają się nagle bardzo popularne, a ich „pięć minut” trwa przez kilka dni. Jednak czy na fali tej popularności, użytkownicy nie zapominają o swojej prywatności, a może jest ona już czymś zupełnie nieważnym? Warto się więc zastanowić, czy korzystanie z FaceApp jest aby na pewno bezpieczne, a nawet jeżeli jest, czy warto ryzykować?

Korzystanie z FaceApp
Korzystanie z FaceApp

Jeżeli jeszcze nie wiecie, czym jest aplikacja FaceApp, to prawdopodobnie nie macie Facebooka, Instagrama oraz Twittera. Prawdopodobnie więc żyjecie w jaskini, gdzieś na końcu świata, więc i tego tekstu nie przeczytacie. Zanim jednak przejdziemy do jego dalszej części, warto wspomnieć tak dla porządku, z czym mamy do czynienia. FaceApp to aplikacja na Androida oraz iOS, która pozwala ulepszać zdjęcia użytkowników, czyli głównie selfie, choć nie ze względu na możliwość upiększania, zdobyła swoją popularność.

Korzystanie z FaceApp

Jak czytamy w oficjalnym opisie aplikacji, możemy z niej korzystać do zmieniania koloru włosów, nakładania makijażu czy zmieniania tła. Jednak ostatnimi czasy, portale społecznościowe zalewna są innego typu zdjęciami z wykorzystaniem FaceApp. Chodzi oczywiście o fotografie, na których użytkownik jest postarzany. Nie jest to nowa funkcja w aplikacji, bo ta dostępna była już od dawna, ale po ostatnich zmianach trzeba przyznać, że jej działanie jest znacznie lepsze, niż kiedyś. Faktycznie osoby wykorzystujące wspominany filtr wyglądają na o wiele starsze, a algorytmy Sztucznej Inteligencji zrobiły doskonałą robotę. Widać, że programiści się postarali, bo czasem trudno ocenić, czy faktycznie zdjęcie nie przedstawia starszej osoby.

Korzystanie z FaceApp stało się bardzo popularne. Świadczy o tym chociażby to, że samą aplikację pobrano ponad 100 milionów razy, choć oczywiście to wątpliwe, żeby wszyscy, którzy mają ją na swoich smartfonach, korzystali z tego jednego filtra. Być może nie wszyscy z programu nawet skorzystali, a jedynie zainstalowali aplikację i o niej zwyczajnie zapomnieli. Tylko, że w tym całym szaleństwie, gdzie nasi znajomi co chwila wrzucają zdjęcia, gdzie wyglądają na staruszków, jest coś więcej. Jest sprzedawanie naszej prywatności, bo korzystanie z FaceApp wcale nie musi być tak bezpieczne, jak byśmy z początku sądzili.

Uprawnienia aplikacji

Instalując aplikację ze sklepu, użytkownicy często chcą po prostu mieć „to za sobą”. Klikają więc wszystkie niezbędne okienka z informacjami, byleby szybciej móc korzystać. Zanim to się jednak zrobi, koniecznie warto sprawdzić, jakie uprawniania ma konkretna aplikacja. W przypadku FaceApp jest to oczywiście dostęp do pamięci masowej urządzenia oraz samego aparatu. Przecież to logiczne, prawda? Oczywiście, że tak, ale czy wiem, co dalej dzieje się z naszymi zdjęciami? Zapewne niewiele osób zdecydowało się na przeczytanie warunków prywatności czy zastanowiło się, jak przebiega sam proces zmiany zdjęcia?

Korzysta z FaceApp opiera się bowiem na chmurze. Zdjęcia są wysyłane na zewnętrzne serwery, gdzie są następnie przetwarzane i dopiero wtedy wracają na smartfony użytkowników. Pojawił się więc podejrzenia, że twórcy aplikacji zbierają dane swoich użytkowników i następnie sprzedają je w różne, bliżej nieokreślone miejsca. Nie ma na to żadnego potwierdzenia, ale sam fakt, że nie do końca wiemy, co dzieje się z naszymi zdjęciami, powinien dać nam powód do myślenia. Tylko czy w erze, gdzie nasze zdjęcia są już na Facebooku, Instagramie czy usługach Google, ma to jeszcze jakiekolwiek znacznie?

Co na to twórcy FaceApp?

Kiedy zaczęły rodzić się pytania o prywatność, twórcy FaceApp wysłali odpowiednią notkę prasową do dziennikarzy z Tech Crunch. Co możemy w niej przeczytać? Zdjęcia, które są wysyłane do chmury, to tylko te wybrane przez użytkownika. Firma nie pobiera żadnych innych. Fotografie mogą być przechowywane na serwerach przez 48 godziny, by usprawnić działanie aplikacji. Poi tym czasie WIĘKSZOŚĆ z nich zostaje usunięta. I chyba najważniejsze, firma nie odsprzedaje danych swoich użytkowników zewnętrznym podmiotom.

Martwi nas tylko ta „większość” ze zdjęć, które są usuwane z serwerów, bo raczej powinny to być wszystkie z możliwych. Jednak może podyktowane jest to wykorzystywaniem algorytmów Sztucznej Inteligencji do obróbki zdjęć oraz analizowania. Niemniej, warto pamiętać o tym, że korzystanie z FaceApp, czy jakiejkolwiek innej aplikacji sprawia, że za nią płacimy. Czasem za pomocą pieniędzy, a czasem naszą prywatnością. Warto się więc zastanowić, co jest dla nas więcej warte i czy warto.

Nowe smartofny znajdziecie w naszym sklepie internetowym, wchodząc pod ten adres.

Źródło: FaceApp / Tech Crunch / Google Play / Opracowanie własne

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

3264 More posts in artykuły category
Recommended for you
DOOGEE N20
DOOGEE N20 – jest średnio, ale przynajmniej jest tanio

Wiadomo, że nie każdy musi nosić ze sobą flagowca, by być zadowolonym z działania telefonu....