Gry z otwartym światem – na co czekać w 2019? Nasza lista!

Gry z otwartym światem, czyli tak zwane piaskownice, dalej mają się dobrze. W 2018 dostaliśmy przecież Red Dead Redemption 2 czy Spider-Man, a premiera Just Cause 4 tuż za rogiem. Zdaje się, że to był jedynie przedsmak tego, co czeka na graczy w kolejnym roku. Oto produkcje, na które warto czekać w 2019 roku. A jest na co.

Gry z otwartym światem - Anthem

Stworzenie dobrej piaskownicy to nie lada zadanie. Zdarza się i tak, że świetny pomysł wyjściowy, a nawet bazowanie na sprawdzonym pomyśle się nie sprawdzi. Tak było w Mad Max, który choć dawał przyjemność z rozgrywki, stawał się powtarzalny i zwyczajnie nudny, jeżeli poświęciło mu się kilka godzin. Za to już Horizon: Zero Dawn nawet po kilkudziesięciu godzinach cały czas dawał graczowi satysfakcję.

Gry z otwartym światem

Stworzenie gry z otwartym światem wymaga od developera znacznie więcej uwagi, niż przy tak zwanych „korytarzach”. Tam gracz ma po prostu określoną z góry drogę, którą powinien się poruszać. Tak o wiele łatwiej zapewnić mu rozrywkę, bo nie pozostawia się go samemu sobie. Piaskownice mają oczywiście zadania poboczne czy elementy, które gracz może i powinien zbierać, ale czasem to po prostu za mało, by wciągnąć. Przytoczony przykład Spider-Man’a stoi dokładnie po środku.

Mieliśmy, jako gracze, dostęp do naprawdę sporej mapy Nowego Jorku, ale jeżeli zdecydowaliśmy się nie podążać wyznaczoną przez Insomniac Games ścieżką fabularną, produkcja potrafiła szybko znużyć. Gracz bujający się po mieście powtarzał w kółko te same czynności, a napięcie spadało. Dopiero wybierając i wykonując zadania fabularne, miasto zaczęło się zmieniać i dawać graczowi dostęp do zupełnie nowych przeżyć. Spider-Man to dalej świetna gra, ale obrazuje z czym twórcy muszą się zmagać w procesie projektowania.

Co przyniesie nam przyszły rok, jeżeli chodzi o gry z otwartym światem? Będzie w czym wybierać i choć nie wszystkie z poniżej wymienionych produkcji mają już sprecyzowaną datę premiery, to warto je znać.

Dying Light 2

Wypada zacząć od produkcji, która pochodzi z polskiego studia. Mowa oczywiście o kolejnej części Dying Light. Pierwsza odsłona przyciągnęła do siebie sporo graczy, którzy po dziś dzień zagrywają się w wersji on-line. Kwestią czasu było to, aż Techland zdecyduje się na ruszenie z produkcją kolejnej odsłony. Dying Light 2 zostało zapowiedziane podczas tegorocznej konferencji Microsoft na E3. Co wiemy o grze?

Gracz będzie miał tutaj spore pole do popisu, bo według zapowiedzi developera, jego decyzje będą miały wpływ na otaczający go świat. Będzie można wybierać pomiędzy niektórymi decyzjami, ale będą one miały prawdziwe znacznie. Miasto zmieni się diametralnie w momencie, kiedy gracz obierze jedną z dróg. Oczywiście dalej tytuł będzie wypełniony misjami oraz zadaniami pobocznymi, ale można go rozpatrywać w kategorii piaskownic. Zdecydowanie warto poczekać na Dying Light 2 i mieć nadzieję, że wszystkie z obietnic developera zostaną spełnione.

Cyberpunk 2077

Skoro jesteśmy już przy polskich twórcach, to nie sposób pominąć jeden z najbardziej wyczekiwanych tytułów w historii. Przynajmniej w naszym kraju. Po ogromnym sukcesie Wiedźmina 3, Cd Projekt Red zabrało się za adaptację na potrzeby gry historii znanej z gier trochę innego rodzaju. Mowa oczywiście o systemie Cyberpunk, który w wykonaniu studia CD Projekt Red, może się okazać wielkim hitem. Pierwsze materiały na temat produkcji otrzymaliśmy przed kilkoma laty, ale dopiero w tym roku udostępniono zwiastun oraz faktyczny gameplay. Ten oczywiście pochodzi jeszcze z wersji mocno testowej, ale i tak rozbudzono nadzieje w graczach na całym świecie.

Cyberpunk 2077 nie ma jeszcze określonej daty premiery i są niewielkie szanse, że gra z otwartym światem zadebiutuje w 2019 roku. Nie zmienia to jednak faktu, że wielu graczy tego by sobie właśnie życzyło. Jeżeli jednak ma to oznaczać, że przyjdzie nam czekać na grę trochę dłużej, ale w zamian dostaniemy dzieło skończone, to jesteśmy na to gotowi. Niemniej tytuł musiał znaleźć się na naszej liście, bo z pewnością odciśnie on piętno na światowym rynku gier wideo. Przynajmniej taką mamy nadzieję.

Metro: Exodus

Pora zamienić odrobinę scenerię i przenieść się do świata zniszczonego przez wojnę nuklearną. Seria Metro inspirowana jest książkami Dimitrija Głuchowskiego i od lat cieszy się nie słabnącą popularnością wśród graczy. Wygląda na to, że Metro: Exodus także będzie tytułem, który zyska sobie ich uwielbienie. Przede wszystkim dlatego, że tym razem przyjdzie nam opuścić ponure tunele metra i przenieść się na duże, otwarte przestrzenie.

Do tego dochodzi oczywiście wyjątkowa oprawa graficzna, która na materiałach promocyjnych po prostu wbija w fotel. Zapewne finalna wersja także będzie tak oddziaływała na graczy. Gry z otwartym światem rzadko kiedy są tak piękne. Szczególnie, że fabuła tej części ma rozgrywać się w okresie dwunastu miesięcy. Oprócz oszałamiających efektów związanych z broniami czy mutantami, gracze doświadczą także zmieniających się warunków pogodowych oraz samej aury.

Podróżowanie zimą po zniszczonych apokalipsą terenach może sprawić, że od gry trudno będzie się oderwać. Gracze dość długo czekali już na produkcję ze świata Metro, ale ich cierpliwość ma zostać nagrodzona pod koniec lutego 2019 roku.

Days Gone

Skoro jesteśmy przy apokalipsie, nie sposób pominąć tutaj Days Gone. Dla nas ta produkcja cały czas jest wielką zagadką, bo zarówno sam opis fabuły, jak i opublikowane do tej pory materiały z rozgrywki, nie napawają entuzjazmem. W końcu ile raz jeszcze gracze będę zmuszeni do walczenia z zombie. Tylko, że Days Gone oferować ma coś więcej, a tak przynajmniej jest w teorii. Gry z otwartym światem powinny mieć jakiś wyróżnik i dawać graczowi pewną satysfakcję z ich przemierzania.

W Days Gone takim wyróżnikiem mają być hordy zombie, czyli ogromne, liczące po kilkaset osobników grupy atakujące protagonistę. Obawiamy się jednak, że choć szumnie jest to zapowiadany wyróżnik, to skończy się jak zwykle. Tytuł zmierza bowiem tylko na konsolę PlayStation 4, a ta ma jednak swoje ograniczenia. Obawiamy się odrobinę spadku jakości w momencie ataków lub też drastycznego obniżenia ilości klatek na sekundę. Oczywiście liczymy na to, że finalnie tak się nie stanie i otrzymamy tytuł, który da nam sporo zabawy. Pierwotnie miał on się pojawić na rynku z początkiem roku, ale ostatnio oznajmiono, że premiera zostanie przesunięta. Gra pojawi się dopiero pod koniec kwietnia 2019 roku.

Anthem

Anthem to produkcja ze studia BioWare, która może okazać się jednym z największych hitów przyszłego roku. W końcu mówimy tutaj o produkcji w której maczali ludzie odpowiedzialni za między innymi Mass Effect czy Dragon Age. Anthem to wyjątkowa mieszanka stylów, bo mamy otrzymać strzelankę z perspektywy trzeciej osoby, ale z domieszką MMO oraz elementami RPG. Dużą rolę ma tutaj także odgrywać element kooperacji między graczami.

Ich zadaniem będzie obrona planety przed istotami nazwanymi Scars. Bohater wyposażony w specjalny kostium musi odpierać ataki, walczyć z nieprzyjemną i wrogą fauną oraz zdobywać nowe terytoria. Na pierwszy rzut oka widać podobieństwa do Mass Effect: Andromeda, ale tutaj chyba nikogo nie powinno to dziwić. Nie zmienia to jednak faktu, że Anthem zapowiada się naprawdę ciekawie i może faktycznie przyciągnąć przed ekrany sporą rzeszę graczy. Premiera zapowiedziana została na końcówkę lutego przyszłego roku.

The Division 2

Kontynuacja jednej z ciekawszych gier rozgrywanych w całości on-line ma pojawić się na sklepowych pułkach w marcu 2019 roku. Gracze mogą liczyć na znacznie więcej atrakcji, niż miało to miejsce w przypadku pierwszej odsłony. Tym razem przeniesiemy się do stolicy Stanów Zjednoczonych, czyli samego Waszyngtonu. Wcielając się w agenta specjalnego oddziału naszym zadaniem będzie zapobiegnięcie zamachom stanu.

Podobnie jak poprzednio, tutaj także będą oddziaływały na siebie różne, wrogie frakcje. Jesteśmy ciekawi, czy uda się utrzymać zainteresowanie graczy tak, żeby serwery nie świeciły pustkami. W końcu mówimy o tytule, gdzie kooperacja jest bardzo ważna. Wielka szkoda, że Ubisoft nie zdecydował się na wypuszczenie produkcji także w wersji single player. Wiadomo przecież, że gry z otwartym światem zwiedza się równie dobrze w samotności, jak i ze znajomymi. The Division 2 pojawi się w połowie marca 2019 roku.

Crackdown 3

To jeden z przykładów na to, że nawet starsze marki dalej można przywrócić do życia w nowej, intrygującej odsłonie. Crackdown 3 pojawić ma się w połowie lutego, a już zdążył zainteresować duże grono graczy i to nie tylko tych, którzy mieli przyjemność ogrywać poprzednie odsłony cyklu. Te pojawiły się jeszcze na Xbox 360, więc upłynęło trochę czasu. Nowa odsłona zadebiutuje od razu na PC-tach oraz ósmej generacji konsol, czyli Xbox One i One S.

Jeżeli chodzi o fabułę, to ponownie gracz może wcielić się w stróża prawa w New Providence, gdzie czyha na niego cała masa kryminalistów. Z nimi trzeba się będzie oczywiście rozprawić i to w jak najbardziej widowiskowy sposób. Otwarta metropolia przyciąga swoim specyficznym designem oraz dość jaskrawymi kolorami, które w pierwszej chwili mogą wydawać się zbyt… egzotyczne. Jednak Crackdown zawsze takie było. Warto poczekać.

Na co jeszcze czekamy?

Wiele z tytułów, na które czekamy, nie dostało jeszcze swoich oficjalnych dat premiery, ale część z nich może pojawić się w 2019 roku. Wśród nich warto wymienić chociażby Death Stranding, które będzie albo grą genialną, albo totalnym niewypałem. Interesująco zapowiada się także A Plague Tale: Innocence, gdzie naszym zdaniem będzie nie dać się pożreć przez szczury. Do lity warto dopisać także The Sinking City, Ghost of Tsushima, Biomutant czy mające już swoją przybliżoną datę premiery Rage 2.

Gry z otwartym światem to dalej temat, po który chętnie sięgają developerzy. I dla graczy to dobre informacje, a przyszły rok zapowiada się naprawdę wybornie w tej kwestii. Zobaczymy, czy pokładane w tytułach nadzieje zostaną spełnione.

Nowe gry, konsole oraz PC-ty, znajdziecie w naszym sklepie internetowym, wchodząc pod ten adres.

Źródło: YouTube / Opracowanie własne.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

281 More posts in felietony category
Recommended for you
Świat bez Internetu
Świat bez Internetu pogrążyłby się w chaosie

Jesteśmy już tak przyzwyczajeni do tego, że mamy wszystko na wyciągnięcie ręki, że w momencie...