Ile kosztuje wyprodukowanie Galaxy S10+?

Przy okazji każdej premiery flagowca popularnego producenta, gros internautów oburza się wysokimi cenami tychże urządzeń. Wszystko przez próbę przeliczenia kosztu wyprodukowania danego modelu, która nijak ma się do finalnej ceny sprzęty. Weźmy takiego Galaxy S10+…

Samsung Galaxy S10
fot. Samsung

Najmocniejsza wersja tegorocznego sztandarowca kosztuje 6999 złotych. Opcja Galaxy S10+ wyposażona w 8 GB RAM i 128 GB ROM to koszt 4399 złotych. Cena w dolarach zamyka się w kwocie 1200 dolarów. To sporo, zwłaszcza, że za części użyte do stworzenia smartfona, Samsung płaci około 420 dolarów. Czyżby 780 dolarów wynosiła marża południowokoreańskiego producenta? Niezupełnie.

Części do Galaxy S10+ kosztują raptem 420 dolarów

Poznaliśmy właśnie przybliżony koszt części zastosowanych w modelu Galaxy S10+ i trzeba powiedzieć, że informacja ta może nieco zaskoczyć wielu obserwatorów rynku mobilnego. 420 dolarów, daje nam około 1600 złotych, przy sprzęcie, za który w sklepach płacimy 4399 złotych. Różnica jest ogromna, ale warto w tym miejscu wyjaśnić, że koszt wypuszczenia smartfona na rynek nie zamyka się w cenie części.

Galaxy S10+
fot. Technisights

Na finalną cenę urządzenia wpływa szereg czynników, ale najważniejsze są w zasadzie trzy. Po pierwsze, ktoś musi te smartfony złożyć, przetestować i spakować do pudełek w formie zestawów sprzedażowych. Wbrew powszechnej opinii, w myśl której zajmują się tym małe chińskie rączki wynagradzane miską ryżu, proces ten jest dość kosztowny. To jednak nie koniec.

Urządzenie musi zostać sprzedane, ale jak wiadomo, nikt nie ustawia się pod fabryką Samsunga z planem zakupu smartfona. Chcąc nabyć nowe urządzenie, udajemy się do sklepu, do którego towar musi najpierw trafić. To oznacza koszty dystrybucji, które również nie są małe.

Świadomość istnienia produktu musi trafić do klienta, za co opowiada cała marketingowo-reklamowa machina. To również generuje koszt, dodam niemały.

Jak widać, Samsung ma uzasadnienie dla różnicy w cenie części w stosunku do finalnej ceny produktu. Dodam jeszcze, że nie wliczyłem tutaj kosztu badań, które są prowadzone przez powstaniem jakiegokolwiek urządzenia.

Źródło: Technisights

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

2674 More posts in artykuły category
Recommended for you
konferencja Apple
Konferencja Apple – dużo usług z których dziś nie skorzystasz

Dzisiejsza konferencja Apple, która jak zwykle odbyła się w Kalifornii pokazała, że użytkowników sprzętów z...