Najbardziej zaspamowane na świecie skrzynki mailowe

Spam. Kto z nas go nie „kocha”? Firma analityczna Sophos przedstawiła właśnie listę tuzina krajów, w których niechciane wiadomości płyną najbardziej obfitym strumieniem.

Codziennie na moje skrzynki mailowe – zarówno tę prywatną, jak i tę służbową – pomimo zabezpieczeń, dostają się przeróżne, nieraz bardzo egzotyczne oferty. Najzabawniejsze z nich są chyba oferty handlowe proponujące mi „cudowne” specyfiki, mające powiększyć penisa i uczynić mnie seksualnym bogiem, u którego nóg wić się będą z nienasyconych żądz kobiety. Zawsze przyjemność sprawiało mi wyobrażenie sobie ludzi, którzy w tego typu rzeczy wierzą (a wszak są tacy, bo inaczej rozsyłanie tego typu ofert mijałoby się z celem i byłoby zupełnie nieopłacalne). Niewiele mniej komiczne wydają mi się reklamy preparatów na porost włosów, środki na superszybkie odchudzanie, czy tabletki, które sprawią, że przestanę namolnie myśleć o zapaleniu papierosa (byłoby to niezbyt trudne, bo nie palę). Najnudniejsze oczywiście są propozycje zaangażowania się w internetową grę na giełdzie, które rzekomo miałyby mnie uczynić obrzydliwie bogatym człowiekiem, choć to chyba właśnie na tego rodzaju oferty najwięcej ludzi daje się naciągać, wgapiając się całymi dniami w przeróżne słupki i wykresy i trwoniąc bezmyślnie swoje oszczędności.

Jakiego kraju mieszkańców najczęściej zalewa krew, gdy ich skrzynki zalewa spamowy syf? Za 2014 rok niechlubnym pierwszym miejscem mogą poszczycić się Stany Zjednoczone, które wstydliwą palmę lidera wydarły Chinom (te spadły na dużo dalszą 6. pozycję). W kraju „Wujka Sama” średnio aż 10% wszystkich maili, jakie dostają ludzie, to śmieci. Na podium towarzyszą mu Wietnam i Ukraina. Dalej uplasowały się Rosja, Korea Południowa, wspomniane już Chiny, Brazylia, Indie, Włochy, Argentyna, Japonia i Niemcy. Polska w tego typu badaniach z roku na rok prezentuje się coraz lepiej, trudno stwierdzić co jest dokładnie tego przyczyną. Czyżby właściciele firm produkujących różne cudowne (i cudaczne) specyfiki coraz mniej wierzyli w to, że Polacy gładko łykną ich wspaniałe produkty?

Jeśli potrzebowalibyście oprogramowania, które w każdym wypadku stanowi zawsze pierwszą linię obrony przed wszelkimi niechcianymi rzeczami, możecie przejrzeć naszą ofertę programów antywirusowych (tutaj).

Źródło: sophos.com, techcrunch.com.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

6479 More posts in News category
Recommended for you
cyberprzestępczość
Komputery kwantowe – nadzieja czy zagrożenie cyberbezpieczeństwa?

Wyścig do stworzenia pierwszego powszechnie stosowanego komputera kwantowego trwa - być może wkrótce poznamy producenta,...