Netflix najpopularniejszy wśród polaków, a co z innymi platformami?

Nie będzie chyba wielkim zaskoczeniem, kiedy powiemy, który serwis dostarczający treści na żądanie, jest tym najczęściej wybieranym. Netflix najpopularniejszy jest nie tylko w granicach naszego kraju, ale w Polsce nad konkurencją ma ogromną przewagę. Jak wygląda sytuacja innych VOD i dlaczego niektóre z nich radzą sobie gorzej, mimo doskonałej zawartości?

Netflix najpopularniejszy
Fot. PixaBay

Promocja, promocja, promocja. To trzy główne filary tego, co pomaga w wykreowaniu popularności danej usługi. Oczywiście można się spierać, że o wiele ważniejsza jest tutaj zawartość, ale patrząc na wyniki badań, które pokazują z czego najchętniej korzystamy, jeżeli chodzi o serwisy VOD, to jednak sam content zdaje się być najmniej istotny. Zapewne odrobinę przesadzamy, no ale spójrzmy z bliska na to, jak wygląda sytuacja serwisów VOD w Polsce.

Netflix najpopularniejszy

Tak, Netflix najpopularniejszy jest i nic tego raczej nie zmieni. Tak przynajmniej można wywnioskować z danych przygotowanych przez Gemius/PBI, a opracowanych przez Wirtualne Media. Przedstawione tam wyniki jasno bowiem pokazują, że król może być tylko jeden i co więcej, w okresie wakacyjnym radzi sobie zaskakująco dobrze, choć powinien notować spadki. Przecież w teorii, miesiące wakacyjne nie zachęcają do tego, by siedzieć na kanapie i oglądać filmy czy seriale. Jednak Netflix najpopularniejszy nie jest bez przyczyny, bo w tym właśnie okresie zaproponował swoim użytkownikom największe hity.

W lipcu Netflix według danych Gamius/PBI miał prawie trzy i pół miliona realnych użytkowników, czym poprawił wynik z czerwca o całe pół miliona. Skąd taki przyrost zainteresowania w lipcu? Głównie z powodu premier serialowych, które były szeroko promowane. Chodzi o trzeci sezon Stranger Thing i Domu z Papieru. Do tego trzeba dołożyć jeszcze premierę finałowego Orange is the New Black oraz całą masę filmowych produkcji, które zawitały w miesiącach czerwiec-lipiec na platformie. Głównie starszych, ale mogących być określanych jako „kultowe”, a wśród nich chciażby Blade Runner czy Coś.

badania Gemius/PBI
Fot. Wirtualne media / badania Gemius/PBI

A co z konkurencją?

Dość zaskakującym będzie dla wielu to, że drugą pozycję na liście, zajmuje VOD.pl, które w czerwcu miało prawie trzy miliony realnych użytkowników, a w lipcu niemal dogoniło Netflixa. To doskonały wyniki, który pokazuje, że widzowie głodni są także polskich produkcji. Na platformie znajdziemy między innymi Kuriera, Kobiety mafii czy Córkę trenera lub Planetę singli 3. Do tego dochodzą oczywiście popularne filmy, bo na VOD.pl znajdziemy także Alita: Battle Angel, Green book czy Kler. To wszystko przekłada się na bardzo duże zainteresowanie.

Równie dobre wyniki ma platforma Wirtualnej Polski, bo ich treści przyciągają średnio około dwa i pół miliona realnych użytkowników. Bardzo dobrymi wynikami mogą poszczycić się także platformy od TVN  oraz TVP, choć w obu przypadkach jeżeli pojawiły się wzrosty, to nieznaczne, a platforma Telewizji Polskiej zanotowała w lipcu nawet mniejsze zainteresowanie publikowanymi tam treściami. Dziwi wynik HBO Go, które notuje od czerwca spadki, choć dalej ma w swojej ofercie bardzo interesujące produkcje. Widocznie w przypadku HBO, bardzo dużo zrobiła Gra o Tron, która swoją popularnością przyciągała widzów, ale po zakończeniu serii, ci stracili zainteresowanie. Sytuację ratował jeszcze Czarnobyl, czyli jeden z najlepszych mini seriali na rynku, ale obecnie na platformie brakuje „dużych” premier, a przynajmniej takich, które przyciągałby masowego widza.

Co decyduje o popularności platformy?

Czynników decydujących o popularności platformy jest wiele. Wspomnieliśmy, że promocja jest jednym z ważniejszych, bo widać to na przykładzie Netflixa. Jednak same treści oraz przede wszystkim też działanie samej platformy jest bardzo ważne. HBO Go ma tak stworzoną aplikację na urządzenia mobilne czy konsole, że czasem naprawdę lepiej włączyć Netflixa, żeby się po prostu nie denerwować. To w dzisiejszych czasach bardzo istotny element, który przekłada się na zainteresowanie widzów. Owszem, czasem można się „przemęczyć”, by obejrzeć tytuł, na którym nam zależy, ale czasem łatwiej jest wybrać konkurencję.

Istotnym elementem jest też tutaj cena. W przypadku VOD.pl duża część treści udostępniania jest za darmo, a dodatkowo na platformie można oglądać produkcje i materiały informacyjne od TVN, czyli może ona służyć do tego, by oglądać rzeczy, które przegapiło się w telewizji. Ważne jest, by platformy słuchały potrzeb swoich użytkowników. HBO od dawna proszone jest o zmianę aplikacji, ale to się nie dzieje. I widać to w wynikach, bo Netflix najpopularniejszy będzie dalej, o ile Disney Plus nie zabierze mu wszystkich widzów, ale na to trzeba poczekać do startu usługi, czyli listopada.

Nowe smartfony oraz laptopy, które pozwolą wam oglądać ulubione vod tam, gdzie jesteście, znajdziecie w naszym sklepie internetowym.

Źródło: Wirtualne media / Geminus / Opracowanie własne

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

3435 More posts in artykuły category
Recommended for you
Apple udostępniło po cichu Safari 13 dla komputerów Mac

Gigant z Cupertino udostępnił wczoraj aktualizację systemową iOS 13 i to właśnie na nią „rzucili się”...