Notebook Xiaomi – data premiery i podsumowanie przecieków

Wygląda na to, że laptop od Xiaomi będący bezpośrednim konkurentem MacBooków Apple’a stanie się faktem – premiera zbliża się wielkimi krokami.

Xiaomi Mi Notebook

Oficjalna zapowiedź tytułowego urządzenia będzie miała miejsce już 27 lipca. Zgadza się – od ujawnienia tegoż jakże ciekawego sprzętu dzieli nas zaledwie tydzień. Choć firma stara się strzec swoich „tajemnic” to o Notebooku chińczyków wiemy już całkiem sporo.

Przede wszystkim możemy być niemal pewni, że konstrukcja będzie niezwykle podobna do tej znanej ze sprzętu z logiem nadgryzionego jabłka. Nie powinno to być dla nikogo zaskoczeniem, gdyż Xiaomi od początku wzoruje się na urządzeniach Apple. Osobiście nie widzę w tym nic złego – MacBooki są eleganckie, świetnie przemyślane i mówiąc kolokwialnie – ładne. Testując podobne konstrukcje, jak choćby HP Envy 13, czułem że obcowanie z tak wyglądającym notebookiem to czysta przyjemność. Reasumując – zanim posądzimy Xiaomi o wielką kopię, weźmy pod uwagę, że przecież skorzystamy na tym my, użytkownicy.

Termin 27 lipca, w którym to rzeczony laptop miałby zostać zaprezentowany (lub zapowiedziany) nie jest przypadkowy, gdyż właśnie wtedy firma pokaże dwa smartfony – Redmi Note 4 i Mi Note 2. Wplecenie w konferencję kolejnego „punktu” zdaje się tutaj idealnym zabiegiem marketingowym. Co prawda mało prawdomówne jest, że sprzęt trafi do oficjalnej dystrybucji w Polsce, jednak chętni będą mogli zamówić go bezpośrednio z chin. Z tego też powodu warto śledzić tę, jakby nie patrzeć głośną premierę.

Bebechy, czyli to, co tygryski lubią najbardziej

Jak mniemam, sprzęt nie będzie najdroższy, co udowadniały wcześniejsze urządzenia sygnowane chińską marką. Tym bardziej dziwi mnie to, że specyfikacja opisywanego notebooka robi wrażenie. Za wydajność odpowiadać będzie dwurdzeniowy (4-wątkowy) układ Intel Core i7-6500U (Skylake), taktowany zegarem 2,5 GHz (3,10 GHz w trybie turbo), wspierany 8 GB pamięci operacyjnej RAM. Zastosowanie mocniej jednostki, zamiast energooszczędnych układów Atom to świetny ruch, choć z pewnością odbije się to na czasie pracy sprzętu na jednym ładowaniu.

Zakładając, że źródła przecieków okażą się wiarygodne, laptopy będą dostępne w dwóch wersjach – 11 i 13-calowej. Co ciekawe w obydwu znajdziemy port USB Typu-C, który jest co prawda „nowinką”, jednak stosuje się go coraz częściej.

Windows 10 – brak pełnych możliwości

Niestety, mówi się o tym, iż Mi Notebook, choć wyposażony w Windows 10 nie będzie mógł korzystać ze wszystkich jego funkcji. Za ten jakże smutny stan rzeczy odpowiada brak dotykowego ekranu. Zgadza się – firma nie zamierza montować w swoim sprzęcie wyświetlaczy „rozpoznających” dotyk. Jest to z pewnością powiązane z oszczędnościami i prawdę mówiąc uważam, że firma znalazła przy tym sensowne proporcje. Rezygnując z obsługi „palcem” otrzymujemy naprawdę mocną specyfikację techniczną – uczciwie.

Mimo wszystko pozostaje lekki niesmak. Siłą Windows 10 na hybrydach jest właśnie rysik. Mi Notebook nie będzie urządzeniem konwertowalnym, więc mimo zastosowania okienek bliżej mu do konstrukcji MacBooka, któremu stylus nie jest zwyczajnie potrzebny.

Źródło: Neowin

_______________________________________________

Zapraszamy do naszego e-sklepu, gdzie znajdziecie szeroki wybór produktów w bardzo atrakcyjnych cenach. Polecamy również profil Vip Multimedia na Facebooku.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

6479 More posts in News category
Recommended for you
cyberprzestępczość
Komputery kwantowe – nadzieja czy zagrożenie cyberbezpieczeństwa?

Wyścig do stworzenia pierwszego powszechnie stosowanego komputera kwantowego trwa - być może wkrótce poznamy producenta,...