Premiera Samsung Galaxy S Light Luxury Version

Wczoraj zadebiutował Galaxy S Light Luxury, czyli najnowszy smartfona Samsunga. To urządzenie, które śmiało można określić wersją lite flagowej serii południowokoreańskiego producenta. Problem w tym, że początkowo smartfon pojawi się jedynie na rynku Chińskim. Nie jest to na szczęście równoznaczne z brakiem możliwości zakupu. W końcu żyjemy w wielkiej globalnej wiosce.

Galaxy S Light Luxury

Kiedyś sprawa była jasna. Samsung prezentując flagowca, przygotowywał po cichu jego tańszą wersję, często z nieco gorszym hardwarem. Dziś portfolio produktowe Koreańczyków pęka w szwach, ale nie przeszkadza to firmie we wprowadzaniu kolejnych nowości. Tym razem postanowiono na Galaxy S Light Luxury, czyli uboższą wersję Galaxy S8, do której sprzęt jest nieprzyzwoicie podobny.

Galaxy S Light Luxury

Nie ma potrzeby rozprawiać o wyglądzie edycji Light Luxury, gdyż zgodnie z tym, co napisałem wcześniej, urządzenie wygląda niemal identycznie jak Galaxy S8. Przyjemny efekt i powiew świeżości psuje jedna z najbardziej irytujących cech ubiegłorocznego flagowca Samsunga. Mowa o umiejscowieniu czytnika linii papilarnych, które z wygodą nie ma nic wspólnego. Sprawdźmy, co znalazło się w środku konstrukcji oraz na jego warstwie wierzchniej.

Galaxy S Light Luxury otrzymał 5,8-calowy ekran o rozdzielczości Full HD+ i proporcjach 18,5:9. Wydajność zapewnia słabszy niż w Galaxy S8 ośmiordzeniowy układ Qualcomm Snapdragon 660 taktowany zegarem 2,2 GHz, grafika Adreno 512, 4 GB RAM oraz 64 GB przestrzeni na dane użytkownika. Tę ostatnią możemy rozszerzyć z pomocą karty microSD, gdyż producent przewidział takową możliwość. Niestety, jest to rozwiązanie hybrydowe. Oznacza to, że chcąc zamontować w urządzeniu dodatkową pamięć musimy zrezygnować z drugiej karty SIM. Całość zasila wbudowany akumulator o pojemności 3 000 mAh.

Galaxy S Light Luxury

Aparat główny to 16 Mpix jednostka ze światłem f/1.7 oraz optyczną stabilizacją obrazu. Kamerka do selfie o rozdzielczości 8 Mpix i przysłonie f/1.7 również zapowiada się interesująco. Pozostała część specyfikacji prezentuje się następująco:

  • Android 8.0 Oreo
  • USB-C
  • IP68
  • Bezprzewodowe ładowanie
  • Przycisk Bixby
  • NFC
  • Skaner tęczówki oka

Urządzenie jest dostępne na rynku chińskim w cenie 3 999 juanów, co daje nam w luźnym przeliczeniu niecałe 2 300 złotych. Jest to jednak cena początkowa, która, jak sądzę, szybko spadnie. Czy sprzęt ma szansę trafić do Europy? Przypuszczam, że jest to mało prawdopodobne, jednak całkiem możliwe, że urządzenie będzie u nas dostępne w popularnym serwisie aukcyjnym.

Źródło: Sammobile

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

1620 More posts in artykuły category
Recommended for you
Ulefone X
Tak, bezramkowy Ulefone X za tysiaka trafia do Polski

Coraz więcej sprzętów z Państwa Środka zaczyna pojawiać się na polskim rynku. Mamy już przecież...