ProtonVPN, czyli anonimowość w sieci od twórców poczty ProtonMail

ProtonMail, czyli najbezpieczniejsza usługa pocztowa zadebiutowała dokładnie trzy lata temu i dziś korzysta z niej pokaźna grupa zadowolonych użytkowników. Twórcy tegoż zacnego rozwiązania postanowili uraczyć fanów jeszcze jedną aplikacją — ProtonVPN. To potężne i darmowe (w ograniczonym stopniu) narzędzie spodoba się entuzjastom anonimowości.

ProtonVPN

Nasze internetowe poczynania są stale śledzone i zapisywane. Po dokonanych czynnościach zawsze zostaje ślad, nie mówiąc już o tym, że namierzenie naszej lokalizacji jest zadaniem iście banalnym. Myślę, że idealnie zobrazował to Edward Snowden, który upublicznił metody działania pewnych służb specjalnych. Właśnie dlatego warto niekiedy skorzystać z narzędzi zabezpieczających nas przed wścibskim wzrokiem “obserwatorów”.

Nie spotkałem jeszcze zabezpieczenia idealnego, ale być może mało jeszcze widziałem. Nie mniej, uważam że najefektywniejszym i najprostszym dla przeciętnego Kowalskiego rozwiązaniem są usługi VPN.

ProtonVPN — czym jest?

Zanim odpowiem na powyższe pytanie, wypada wyjaśnić pojęcie VPN, czyli Virtual Private Network. Wirtualna sieć prywatna to swoisty “tunel”, który przekierowywuje ruch sieciowy w ramach sieci prywatnej, tak aby wyśledzenie sygnału nie było do końca możliwe. Brzmi to zawile, ale nie ma jednej słuszne definicji pojęcia VPN, które w prosty sposób tłumaczyłoby zasadę jego działania. Oczywiście technologia ta wykorzystywana jest również w innych przypadkach. Jakich? Po pierwsze korzystają z niej korporacje zapewniające bezpieczny dostęp do danych dla pracowników zdalnych. Druga opcja to ficzer, który pozwala ominąć internetowe blokady regionalne i uzyskać dostęp do stron, które nie powinny działać w naszym kraju.

Skoro wiemy już, czym jest VPN, zajmijmy się ProtonVPN. Jest to w zasadzie usługa udostępniająca VPN, przy pomocy której możemy zabezpieczyć swoją prywatność na co najmniej kilku frontach. Pierwszym jest anonimowość w kwestii historii przeglądania, ale równie ciekawie okazuje się bezpieczeństwo przy wykorzystywaniu publicznego, niezabezpieczonego Wi-Fi. Fani DeepWebu ucieszą się na wieść o wbudowaniu narzędzi TOR.

Konkrety

Jak już wspomniałem rozwiązanie jest darmowe tylko w ograniczonym zakresie użytkowym. W zależności od wybranej wersji cenowej otrzymamy dostęp do różnych dodatków. Osoby decydujące się na opcję płatną mogą liczyć na sprawnie działający TOR oraz Secure Core (przekierowywanie ruchu przez wiele serwerów, jeszcze przed “wyjściem” z sieci). Gwarantuje to prawdziwą anonimowość, za którą musimy zapłacić 8 euro miesięcznie. W mojej ocenie jest to kwota śmieszna, jak za tak użyteczne narzędzie. Jeśli macie co do tego wątpliwości, możecie sprawdzić usługę bezpłatnie przez 7 dni.

Jeśli wybierzecie wariant darmowy, nie uraczycie powyższych bonusów, ale będziecie mogli korzystać z sieci w sposób naprawdę bezpieczny. Mam tu na myśli głównie otwarte hotspoty. Ciekawe jest również to, że bez problemu skorzystacie z usług niedostępnych w naszym kraju, a nawet kontynencie. Wszystko za darmo… prawie.

Pamiętajcie, że korzystanie z VPN w większości przypadków znacznie obniży prędkości przesyłu danych. Mowa oczywiście o dostępie do usług niedostępnych “u nas”. W innych przypadkach nie powinno być to aż tak uciążliwe.

Warto?

To zależy. Nie każdy potrzebuje opisywanego narzędzia, ale jeśli macie takowego potrzeby, wybór ProtonVPN wydaje się najrozsądniejszy. Podobnie wygląda kwestia ProtonMail, do którego używania gorąco was zachęcam.

Źródło: Protonvpn

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

3828 More posts in artykuły category
Recommended for you
cyberprzestępczość
Komputery kwantowe – nadzieja czy zagrożenie cyberbezpieczeństwa?

Wyścig do stworzenia pierwszego powszechnie stosowanego komputera kwantowego trwa - być może wkrótce poznamy producenta,...