Pulp Fiction na Netflix i dużo dobroci na weekend do oglądania

Serwis streamingowy zrobił swoim użytkownikom bardzo miłą niespodziankę i ten weekend zaczął dzień wcześniej. Od wczoraj możemy oglądać między innymi Pulp Fiction na Netflix, ale to nie jedyny tytuł, który warto dopisać do swojej listy. Szczególnie, że prognozy pogody nie są zbyt zachęcające na najbliższe dni i może wcale nie trzeba wychodzić z domu, żeby dobrze się bawić.

Pulp Fiction na Netflix
Fot. Miramax / IMDB

Tym razem Netflix postawił na dużo sprawdzonych tytułów, choć nie zabraknie także kilku niszowych produkcji, które mogą przypaść do gustu subskrybentom usługi. Jednak my skupimy się bardziej na klasykach i tych produkcjach, które warto wypróbować, bo zapowiadają się naprawdę interesująco. W końcu platforma jest od tego, by poznawać także nowe rzeczy, a nie w kółko oglądać ciągle to samo. Choć nie pogardzimy kolejnym seansem dzieł od Quentina Tarantino.

Pulp Fiction na Netflix

Największa gwiazdą wśród „premier”, a przynajmniej według nas, jest Pulp Fiction na Netflix. Film, który zdefiniował na nowo, jak można opowiadać historie w kinie. Tarantino stworzył dzieło kompletne, które po wielu latach od swojej premiery, dalej wywołuje w widzach ogromne emocje. Mieszanka komedii, thrillera oraz opowieści o przyjaźni w bardzo dziwnej, ale wciągającej wersji. Widzowie będą mogli oglądać trzy historie, które z początku wydają się ze sobą tylko luźno powiązane, ale finalnie mają ogromne znacznie dla każdej nitki fabularnej. Pulp Fiction na Netflix to doskonałą okazja, by przypomnieć sobie ten rewelacyjny film i zobaczyć, jak John Travolta snuje się po salonie, co przecież nie tak dawno temu, stało się memem. Produkcja dostępna jest na platformie od 1 sierpnia.

Również od tego dnia będzie można oglądać pierwszy pełnometrażowy obraz Quentina Tarantino, czyli Wściekłe psy. To przykład na to, że dialogiem można osiągnąć bardzo dużo, a sam film wcale nie potrzebuje wielu scen akcji, by ciągle trzymać w napięciu. Historia skupia się na kilku przestępcach, którzy przeprowadzili nieudany napad na jubilera i teraz ponoszą tego konsekwencje. Debiut reżysera miał tak dobry scenariusz, że w filmie zgodzili się zagrać aktorzy tacy, jak Harvey Keitel, Tim Roth, Steve Buscemi oraz Chris Penn. To klasyka w najlepszej możliwej formie. W weekend więc nic nie stoi na przeszkodzie, by zrobić sobie mały maraton z filmami Tarantino, szczególnie, że na platformie Netflix znajdziemy jeszcze Bękarty wojny oraz Django. Nic, tylko wyłączyć telefon i oglądać.

Blok 99

Produkcja, która nie pojawiła się nawet w polskich kinach, teraz w końcu będzie możliwa do obejrzenia z legalnego źródła. Blok 99 to bardzo dziwne kino, które miejscami może wydać się wyjątkowo… nużące. Jednak z drugiej strony pokazane w nim sceny przemocy są tak sugestywne, że miejscami trzeba nawet odwracać wzrok. W głównej roli zobaczymy tutaj Vincenta Vaugna, który znany jest głównie z produkcji komediowych. Dla niektórych może być to szok, ale tutaj nie ma ani jednego śmiesznego akcentu, a przynajmniej nie w formie, do której wielbiciele aktora są przyzwyczajeni. Blok 99 to historia boksera, który decyduje się na zostanie narkotykowym kurierem i ląduje przez to w więzieniu. To także opowieść o próbie odpokutowania za swoje grzechy. Warto dać produkcji szansę, bo to naprawdę wyjątkowe, mocne kino.

To już jest koniec

Zmieniamy zupełnie gatunek, bo przecież nie można przez cały czas oglądać poważnych i zmuszających do myślenia produkcji. To już jest koniec takim tytułem z pewnością nie jest, bo mamy tutaj do czynienia z „pijacką komedią”, choć może samo określenie nie jest do końca trafne. Otóż podczas suto zakrapianej imprezy rozpoczyna się… koniec świata. Tak, taki prawdziwy armagedon z szalejącym wokół ogniem i masą trupów. Nie jest to może przesadnie inteligentny film, ale starano się tutaj pokazać, jak działają ludzie pod wpływem emocji oraz w zamkniętych przestrzeniach. Oczywiście w bardzo luzacki sposób. W filmie zagrali między innymi James Franco, Jonah Hill, Seth Rogen czy Danny McBride i każdy z nich gra samego siebie. Tytuł w sam raz na luźny wieczór z kumplami.

Wywiad ze słońcem narodu

Zostajemy w tym samym klimacie, a nawet z częściowo tą samą obsadą co w wyżej wymienionej produkcji. Wywiad ze słońcem narodu to komedia, która opowiada historię dziennikarzy, którzy mają przeprowadzić wywiad z przywódcą Korei Południowej. Oczywiście w filmie pełno jest tematów kontrowersyjnych, ale pokazane zostały one w taki sposób, że trudno całość odbierać na poważnie. Zresztą mało która produkcja z Jamesem Franco oraz Sethem Rogenem taka jest. Wywiad ze słońcem narodu, podobnie jak To już jest koniec, wylądowały na Netflix 1 sierpnia.

Na granicy

Polska produkcja z Marcinem Dorocińskim, Andrzejem Grabowskim oraz Andrzejem Chyrą to miła odskocznia od amerykańskiej kinematografii, która przecież przeważa w serwisie VOD. Historia skupia się wokół ojca, który razem ze swoimi synami wyjeżdża w Bieszczady. Nie jest to jednak opowieść o tym, jak rodzina próbuje ułożyć sobie życie na nowo, buduje dom i znajduje szczęście. To historia o tym, jak niebezpieczne jest wpuszczanie do domu kogoś obcego nawet w chwili, kiedy zagraża mu niebezpieczeństwo utraty życia. To naprawdę całkiem przyzwoite kino i dobrze, że platforma zdecydowała się na dodanie go do swojej biblioteki. Warto obejrzeć.

Na Netflix wjechał także inny polski film, a w tym przypadku to Moje córki krowy. Produkcja została wręcz obsypana nagrodami, więc też warto się z nią bliżej zapoznać.

Co jeszcze oprócz Pulp Fiction na Netflix?

Użytkownicy platformy dostali całkiem sporo intrygujących tytułów, które warto, żeby zapamiętali. Poniżej prezentujemy ich listę, więc jak dobrze widać, jest z czego wybierać.

  • S.W.A.T. Jednostka Specjalna
  • Skazany
  • Czterej bracia
  • Jak długo jeszcze?
  • Hitch: Najlepszy doradca przeciętnego faceta
  • Fatalne zauroczenie
  • Boyka: Undisputed IV
  • Are We Done Yet?
  • A Certain Magical Index
  • A Certain Scientific Railgun
  • Pasjonaci kontra mistrzowie kuchni
  • Miraculous: Biedronka i Czarny Kot
  • When They Cry
  • A Certain Scientific Railgun
  • A Certain Magical Index: The Movie -The Miracle of Endymion
  • Inspektor Gadżet

Laptopy, smartfony oraz telewizory, znajdziecie w naszym sklepie internetowym, wchodząc pod ten adres.

Źródło: Netflix / Miramax / IMDB / JustWatch / YouTube / Opracowanie własne

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

396 More posts in felietony category
Recommended for you
Hobbs i Shaw
Hobbs i Shaw – dużo absurdów, mało treści i nowe technologie

Kolejna część Szybkich i wściekłych, bo tak należy rozpatrywać film Hobbs i Shaw, wdarła się...