Recenzja INSIDE — solidna dawka mobilnego niepokoju

Każdy, kto miał okazję grać w poprzednią produkcję duńskiego studia, powinien spróbować INSIDE, które jest tytułem mroczniejszym, choć okraszonym nieco bardziej realistyczną niż poprzednik szatą graficzną. Zanim jednak sięgniecie po tytuł, musicie zdać sobie sprawę z tego, że jest to produkcja przerażająca. Dosłownie i w przenośni. Skoro trzydziestokilkuletni, zdawałoby się odważny mężczyzna, odczuwa niepokój grając w INSIDE wieczorową porą, coś musi być na rzeczy.

INSIDE

Nie nazwałbym siebie nałogowym graczem. W zasadzie “karierę” grową mam już dawno za sobą. Przynajmniej w kwestii wymagających tytułów PC-towych oraz konsolowych. Jedynym segmentem, którego nie odpuściłem, są gry mobilne dedykowane systemom iOS oraz Android. Tak się składa, że w moje ręce trafił właśnie tytuł, którego nie miałem jeszcze okazji ograć. Mowa o INSIDE, czyli kapitalnej platformówce od studia Playdead, które odpowiada za hit z 2010 roku — Limbo.

INSIDE — niepokój

Gra nie jest nowa, gdyż wydano ją w czerwcu 2016 roku, jednak na iPhone’y trafiła dopiero w połowie grudnia ubiegłego roku. Kiedy tylko dowiedziałem się o tym, że produkcja studia, które szanuje za oryginalne podejście do wirtualnej rozrywki, wylądowała w Apple AppStore, postanowiłem sprawdzić, na ile rozbudzi ona moją wyobraźnię. Stało się — INSIDE znalazło się na moim smartfonie. Z grą spędziłem kilka długich i przerażających wieczorów.

INSIDE

Nie należę do osób lękliwych i ciężko wystraszyć mnie filmami, książkami czy grami. Niemniej, INSIDE udało się wywołać u mnie uczucie głębokiego niepokoju, którego nie mogłem pozbyć się jeszcze kilkanaście minut po odłożeniu iPhone’a na półkę. Wpływ miał na to przede wszystkim ciężki klimat, nietypowa oprawa graficzna, świetna ścieżka dźwiękowa oraz efekty, które towarzyszyły mi podczas błędu w wypełnieniu zadania. Przejdźmy do szczegółów.

Historia

Ciężko jednoznacznie stwierdzić, w jakim świecie osadzono INSIDE oraz co jest tutaj motywem przewodnim. Twórcy zostawili graczom sporą dozę interpretacji, dzięki której każdy może zrozumieć grę w nieco inny sposób.

Wszystko zaczyna się niemal w biegu, w lesie, który przyprawia o dreszcze na skórze. Naturalnie sceneria z czasem zmienia się, ale nie ma co łudzić się, że będzie “cieplejsza”. W dalszym ciągu obserwujemy, jak nasz protagonista zmaga się z pułapkami, zagadkami oraz próbuje uniknąć śmierci z rąk… właśnie, z rąk kogo lub czego? Tego niestety nie wiemy, gdyż tak jak wspomniałem, twórcy zostawili nam temat do luźnej interpretacji. Wiemy jedynie, że chłopiec, którego losami po części kierujemy, jest ścigany i podczas całej podróży musi unikać między innymi “robotów”, psów oraz czegoś na kształt ludzi. Dodam — złych ludzi. Możemy od czasu do czasu sterować innymi postaciami, które zachowują się niczym bezmyślne, pozbawione woli zombie. W zasadzie nasz bohater również może być za takiego uznawany, a przynajmniej takie wrażenie odniosłem podczas ostatnich chwil z grą.

Świat INSIDE

Świat przedstawiony w grze jest bardziej kolorowy, niż miało to miejsce w Limbo. Modele postaci oraz obiektów również prezentują się mniej abstrakcyjnie, choć skłamałbym, pisząc, że uznaję je za realistyczne. Tak czy inaczej — każdy element wizualnej strony gry dopracowano do stopnia, który pozwala cieszyć oko szatą graficzną. Nie jest to jednak zaawansowana produkcja, a platformówka, w której poruszamy się gównie do przodu. Na szczęście świat oglądamy w kilkuwymiarowej scenerii, co mnie osobiście cieszy.

Mechanika gry

INSIDE

Samo sterowanie postacią nie jest zbyt skomplikowane. W zasadzie poruszamy się głównie do przodu i do tyłu z możliwością podskoków, przeskakiwania przeszkód oraz wspinania. Możemy również wchodzić w interakcje z przedmiotami i obiektami znalezionymi w danym pomieszczeniu. Przestawianie dźwigni oraz przesuwanie kartonów pozwala nam na przykład dostać się do zalanego wodą pomieszczenia. Ach tak — nic nie stoi na przeszkodzie ku temu, abyśmy zanurzyli się w wodzie i pływali. Oczywiście jedynie przez krótki czas, gdyż szybko zabraknie nam powietrza i… tak — zginiemy.

Ścieżka dźwiękowa

Na ciężki, przerażający, okrutny klimat wpływa również ścieżka dźwiękowa. Audio idealnie oddaje unoszącą się w powietrzu tragedię, zło i gorycz. Co ciekawe, w INSIDE nie spotkamy muzyki jako takiej, ale mimo to, gra jest obfita w udźwiękowienie. Charczenie, zbliżające się odgłosy, kroki, praca urządzeń oraz szczekanie czworonogów potrafią doprowadzić do szaleństwa. Sam wielokrotnie miałem chęć zatrzymać rozgrywkę właśnie z powodu “ciężkiego klimatu”, który jest jednocześnie największą zaletą gry. Gdzieniegdzie pojawiają się subtelnie dźwięki, które idealnie współgrają z aktualnie prezentowaną na ekranie smartfona sceną. Mistrzostwo.

Brak słów

Historia opowiedziana w INSIDE jest tajemnicza, intrygująca, ale niezwykle ciężka. Gracz musi się dosłownie wszystkiego domyślać, a skuteczność wspomnianych rozmyślań warunkuje sukces bądź porażkę na danej planszy.

Łamigłówki

Ważnym elementem rozgrywki są zagadki, które musi rozwiązać gracz, pragnąc udać się “dalej”. Wielokrotnie zatrzymywałem się na kilkanaście minut na danym fragmencie gry, tylko po to, aby w niemal kilka sekund odkryć, co zaplanowali twórcy. Odkrywanie wyjścia tudzież rozwiązania sprawia mnóstwo frajdy, a co istotne — nieco odrywa gracza od przerażającego klimatu gry.

Czy mogło być lepiej?

INSIDE

Staram się być na bieżąco z tytułami mobilnymi. Są produkcje, które mogę śmiało pominąć, ale trafiają się również gry, które muszą, po prostu muszą zagościć na moim smartfonie. Jedną z nich jest INSIDE, które wywarło na mnie ogromne wrażenie. Rzadko kiedy jestem gotowy powiedzieć, że gra nie ma wad, ale w przypadku INSIDE mógłbym takowe podsumowanie zaryzykować. Nie zrobię tego, gdyż doszukałem się jednego minusa, który nie wpływa co prawda na rozgrywkę, jednak powoduje rozczarowanie po jej zakończeniu. Otóż wygląda na to, że nie doczekamy się bezpośredniej kontynuacji gry. Chciałbym móc po raz kolejny zatopić się w ten mroczny świat i “boli” mnie to, że nie będę miał ku temu okazji. Na szczęście twórcy z pewnością przygotowują kolejną grę. Czy równie spektakularną?

Na odpowiedź przyjdzie nam jeszcze poczekać. Tymczasem chciałbym polecić wam grę i zapewniam, kwota 33 PLN, jaką przyjdzie zapłacić, jest adekwatna do rozrywki, jaka dostarczy INSIDE.

Plusy:

  • Ciężki klimat
  • Genialne łamigłówki
  • Oprawa audiowizualna
  • Trudność

Minusy:

  • Niepewność kontynuacji

Źródło Video: YouTube PlayDead

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

731 More posts in Gry category
Recommended for you
Hide or Die – asymetryczny horror z Kickstartera

Coraz więcej mały developerów zaczyna przychylniej patrzeć w stronę Kickstartera. I nie ma w tym...