Spider-Man atakuje na nowym zwiastunie

Spider-Man na rynku pojawi się już za trzy tygodnie, a kampania promocyjna tytułu zdaje się być jedną z największych, na jaką pozwoliła sobie Sony. Niemal codziennie pojawiają się nowe materiały, które mają zachęcić niezdecydowanych do zakupienia tytułu. Dziś możemy obejrzeć, jak Spider-Man atakuje wrogów i używa swoich mocy. I jest na co popatrzeć.

Spider-Man atakuje

7 września na wielu konsolach PlayStation pojawi się nowy tytuł ze stajni Insomniac Games, a samo studio nie ustaje w przypominaniu o tym, że warto zrobić pre-order. Można by pomyśleć, że ten cały hype, który nieustanie rośnie, w którymś momencie pęknie i okaże się, że produkcja nie jest wiele warta. Tutaj jednak nie może być o tym mowy. Graliśmy już w Spider-Man (o wrażeniach z rozgrywki przeczytacie tutaj) i możemy was zapewnić, że jest na co czekać. Na takiego „pajączka” czekaliśmy lata.

Spider-Man atakuje

Nowy zwiastun skupia się głównie na tym, jak Spider-Man atakuje nacierających na niego wrogów, choć znalazła się też chwila, by pokazać kilka urywków z cut-scenek. Nie da się ukryć, że najbardziej wszyscy czekają na to, by móc się pohuśtać swobodnie po Nowym Jorku. Jednak sama walka także będzie bardzo istotnym elementem rozgrywki i dobrze wiedzieć, że Insomniac Games przygotowało dla fanów komiksów kilka ciekawych rozwiązań. Część z nich widzieliśmy już wcześniej, ale część jest zupełnie nowa. Wygląda na to, że studio przygotowało dla graczy znacznie więcej, niż wcześniej mogliśmy zakładać.

O tym, że wystrzeliwanie pajęczyn będzie jedną z głównych zdolności Spider-Mana, można było przypuszczać. W końcu to jedna z głównych możliwości „pajączka”. Jednak równie ważne zdaje się być to, jak Peter Parker będzie sobie radził w walce wręcz. W bliskich starciach Spider-Man radził będzie sobie za pomocą siły mięśni i z tego, co da się zauważyć na zwiastunie, przeszedł wcześniej solidne szkolenie ze sztuk walki. Cieszy to, że w ciągu walk, które będą odbywać się w przestrzeni miejskiej, gracz nie będzie ograniczony tylko do tego, by tłuc się na dachach lub ciasnych uliczkach. Możemy zobaczyć między innymi fragment, gdzie Spider-Man atakuje bandytę siedzącego w samochodzie. Wprawdzie podobny fragment widzieliśmy już w innych zwiastunach, ale tam mogliśmy podejrzewać, że to tylko zaplanowana i dobrze wyreżyserowana część fabularna. Tymczasem teraz widzimy fragment gameplayu, gdzie Spider-Man siedząc na dachu samochodu, wyciąga z niego przeciwnika. Takie sceny nadadzą całej rozgrywce jeszcze większego dynamizmu.

Wszędzie Spider-Man

Patrząc na to, jak mocno Sony inwestuje w akcje promocyjną tytułu, trudno oczekiwać, żeby nie stał się on z miejsca hitem sprzedażowym. W Japonii jeżdżą nawet pociągi metra, które w całości pokryte są grafiką z produkcji. Takie akcje z całą pewnością przekonają tak zwanych „niedzielnych graczy”, czyli osoby, które z elektroniczną rozgrywką mają niewielką styczność. Zazwyczaj tacy gracze sięgają po te tytuły, które są najmocniej reklamowane, a sama akcja marketingowa zakrojona jest na szeroką skalę. Podobnie było w sytuacji, kiedy na rynku pojawiał się nowy God of War czy Uncharted 4: Kres złodzieja.

Spider-Man to kolejna ekskluzywna produkcja na PlayStation 4, która zapewne pomoże sprzedać kilka kolejnych konsol Sony. Po tym, jak mieliśmy przyjemność zapoznać się na żywo z rozgrywką, możemy potwierdzić, że warto czekać do 7 września. Przypomnijmy, że w tym samym miesiącu pojawi się jeszcze inna duża premiera, czyli Shadow of the Tomb Raider. Nie możemy jednak oprzeć się wrażeniu, że to na „pajączka” czeka większość graczy, a Lara będzie musiała chwilę poczekać.

Konsole oraz gry znajdziecie w naszym sklepie internetowym.

Źródło: Insomniac Games / YouTube

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

1075 More posts in Gry category
Recommended for you
Stadia nie będzie Netflixem
Stadia nie będzie Netflixem do gier, choć ma mieć abonament

Zanim nastąpi oficjalne premiera usługi do streamingu gier od Google, zostało jeszcze trochę czasu. Jednak...