Tesla Model Y zaprezentowana – SUV idealny czy lekki upgrade?

Wczoraj wieczorem odbyła się prezentacja nowego elektrycznego samochodu, który może spodobać się wszystkim tym, którzy szukają dla siebie SUV’a. Tesla Model Y to dość interesująca propozycja, choć nie każdemu może przypaść do gustu. Pewne jest natomiast to, że trzeba przygotować na Teslę trochę gotówki, co chyba nie powinno nikogo dziwić.

Tesla Model Y

Warto chyba zacząć od tego, że firma Elona Muska nie przedstawiła wczoraj w Los Angeles niczego specjalnie rewolucyjnego. Oglądając konferencję można było bowiem odnieść wrażenie, że to kolejny krok w stronę lepszych doświadczeń kierowców, niż chęć zrewolucjonizowania ich życia. Zdaje się, że Musk nie musi już niczego udowadniać, jeżeli chodzi o Teslę. I to trochę widać w nowych modelach, ale to nie oznacza, że to coś złego. W końcu na ten moment chyba nikt nie potrzebuje rewolucji, a ewolucja jest czymś pożądanym.

Tesla Model Y

Trudno właściwie powiedzieć, czy Tesla Model Y to faktycznie SUV, ale zdecydowanie bliżej mu do tego miana, niż w przypadku Modelu 3. Nie da się ukryć, czego zresztą firma nawet nie próbuje robić, że nowy samochód powstał bazowany na Modelu 3. To przecież jeden z najlepiej sprzedających się samochodów elektrycznych w portfolio firmy, więc logicznym posunięciem było stworzenie jego następcy. Być może jest on zbyt podobny do tego, co już widzieliśmy, ale sam Model Y doczekał się także pewnych nowości. Szczególnie w kwestii bezpieczeństwa pasażerów i innych uczestników ruchu drogowego.

Na rynku samochód pojawi się już w przyszłym roku, a finalnie ma on być dostępny w czterech różnych wariantach. Pierwszym z nich będzie Long Range, czyli w wolnym tłumaczeniu „daleki zasięg”. Spowodowane to będzie tym, że moc z silnika przekazywana będzie tylko na jedną oś. Tym samym ma to zwiększyć możliwości samochodu, jeżeli chodzi o jego zasięg. Jak daleko będziemy w stanie dojechać na jednym ładowaniu? Około 500 kilometrów, co jest naprawdę przyzwoitym osiągiem. Dzięki napędowi na tył, samochód ma osiągać maksymalną prędkość około 209 kilometrów na godzinę. Przyśpieszenie na poziomie 5.9 sekundy do setki także robi wrażenie. A co z ceną tego wariantu? W Europie przyjdzie nam za to cudeńko zapłacić około 55 tysięcy euro, czyli mniej więcej 236 tysięcy złotych.

Tesla Model Y

Inne warianty Tesla Model Y

Long Range doczeka się także wersji z napędem na cztery koła oraz dwoma elektrycznymi silnikami, które mają mu zagwarantować większą moc. Tesla Model Y w tym wariancie będzie odrobinę szybszy, ale niewiele, bo maksymalna prędkość ma wynosić 219 kilometrów na godzinę. Za to sam zasięg będzie odrobinę mniejszy, bo przejedziemy o około 35 kilometrów mniej na jednym ładowaniu. Ile będzie nas kosztować ta zmiana? W wersji bazowej ceny oscylują w granicach 60 tysięcy euro, czyli około 260 tysięcy złotych.

Na rynek ma trafić także wersja Performance, czyli jak można się domyśleć, najbardziej podkręcona ze wszystkich. Prędkość 100 kilometrów na godzinę samochód osiągnie w zaledwie 3.7 sekundy, a maksymalnie pojedzie aż 241 kilometrów na godzinę. Zasięg to 480 kilometrów, czyli także bardzo przyzwoicie. Gorzej już z ceną, bo ta zaczyna się od prawie 70 tysięcy euro (67 dokładnie), więc około 300 tysięcy złotych. Najbardziej okrojona wersja Tesla Model Y ma trafić do sprzedaży dopiero w 2021 roku, a jej cena ma zaczynać się od 39 tysięcy dolarów, bo ceny europejskiej jeszcze nie poznaliśmy.

Co potrafi nowa Tesla?

Nisko położony środek ciężkości ma sprawić, że Model Y będzie znacznie bezpieczniejszym samochodem. To ma zapewnić także wzmocniona konstrukcja. W środku ma pomieścić się do 7 osób, ale oczywiście siedzenia są składane, więc przewiezienie czegoś dużego nie powinno stanowić problemu. Tesla wprowadza oczywiście znane już nam środki bezpieczeństwa, czyli m.in. automatyczne hamowanie czy radar badający aż 150 metrów przed samochodem.

Wewnątrz znajduje się 15 calowy wyświetlacz, a sam design deski rozdzielczej jest mocno futurystyczny, choć nie odbiega strasznie od modelu 3. Widać więc, że Tesla Model Y to upgrade względem najlepiej sprzedającego się samochodu producenta. To dobrze, choć my dalej czekamy na coś jeszcze. I chyba sobie na to „coś” trochę poczekamy.

Uchwyty do smartfonów, które przydadzą się podczas jazdy samochodem, znajdziecie w naszym sklepie internetowym, wchodząc pod ten adres.

Źródło: Tesla / YouTube

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

2674 More posts in artykuły category
Recommended for you
konferencja Apple
Konferencja Apple – dużo usług z których dziś nie skorzystasz

Dzisiejsza konferencja Apple, która jak zwykle odbyła się w Kalifornii pokazała, że użytkowników sprzętów z...