Test Archos SK8, czyli sprawdzamy, czy warto kupić deskorolkę elektryczną

Uwielbiam gadżety, smartfony, akcesoria komputery, VR, AR oraz zieloną herbatę. Niemniej, od niedawna fascynują mnie także tematy pokrewne takie jak autonomiczne samochody oraz pojazdy napędzane silnikami elektrycznymi. Z jednym z takowych miałem okazję spędzić ostatnie tygodnie. Dziś lepiej rozumiem sens istnienia “elektryków”.

Nie będę ściemniać — na deskorolce nie jeździłem kilkanaście lat. Nie żebym jako nastolatek mógł pochwalić się umiejętnością wykonywania wielu tricków. Ot, zwykle jeżdżenie plus nieudolne Olie. Mimo to, słysząc propozycję przetestowania Archos SK8, elektrycznej deskorolki, pojawił się u mnie niepohamowany zapał. Dziś odesłałem deskę producentowi, ale zostało mi jeszcze jedno zadanie — muszę i chcę podzielić się z wami spostrzeżeniami dotyczącymi pojazdu.

Archos SK8 — konstrukcja

Pudełko, w którym przyjechała do mnie deska to standardowy karton nieco większych niż standardowe rozmiarów. W środku poza SK8, który opakowano odpowiednim zabezpieczeniem, znajduje się ładowarka sieciowa oraz kontroler.

Pierwsze, na co zwróciłem uwagę po wyjęciu pojazdu z pudełka, to jego waga. Archos SK8 jest cięższy od standardowej deski, co nie powinno dziwić. W końcu na spodzie konstrukcji umieszczono moduł z akumulatorem zasilającym napęd. Na szczęście wspomniany element pozostaje przez większość czasu niezauważalny. Deskorolkę, a w zasadzie jej podstawę wykonano z drewna klonowego, które w mojej ocenie zapewniło jej odpowiednią sztywność. Na górnej części umieszczono powłokę pozwalającą utrzymać but na desce. Materiał zabezpiecza użytkownika przed przypadkowym poślizgnięciem się.

Archos SK8

Spasowanie wszystkich elementów jezdnych stoi tutaj na wysokim poziomie i naprawdę ciężko jest mi się do czegokolwiek przyczepić. Mało tego — odnoszę wrażenie, że sama deska jest stosunkowo odporna na nie do końca delikatne się z nią obchodzenie. Cieszy mnie również wycięcie pozwalające na swobodne przenoszenie deski, np. w komunikacji miejskiej lub po wejściu do sklepu.

Napęd

W Archos SK8 zastosowano silnik o mocy 150 W, który powinien napędzać urządzenie do prędkości 15 km/h przy wadze użytkownika nieprzekraczającej 80 km. Cóż — producent okłamał mnie, gdyż jako osoba ważąca przeszło 10 kg więcej osiągałem wyższe prędkości 🙂

Nieco martwiło mnie to, jak został rozwiązany napęd. Silnik połączono tylko z jednym kołem, ale jak się okazało, takowy zestaw poradził sobie w jeździe doskonale.

Kontroler

Deskę możemy rozpędzać siłą nóg, ale po co robić to w pojeździe elektrycznym? Za pomocą dołączonego do zestawu kontrolera możemy w sposób płynny sterować prędkością jazdy. Służy do tego boczny suwak oraz biegi. Tak — urządzenie posiada dwa biegi do przodu i jeden bieg wsteczny. Wbrew początkowym obawom, ze wszystkich trybów korzystałem naprawdę często.

Sam kontroler wygląda niestety słabo i jest wykonany z tandetnych plastików, co niektórym może przeszkadzać. Niemniej, jego ergonomia oraz wygoda użytkowania jest wręcz wzorowa.

Jazda i osiągi

Kiedy wyczujemy już równowagę, jazda zacznie sprawiać nam prawdziwą przyjemność. Skrętność Archos SK8 robi wrażenie, ale nie powoduje niebezpiecznych przechyleń. Zaskoczeniem są za to uzyskiwane prędkości. Przy wadze 92 kg udało mi się rozpędzić pojazd do prędkości 18 km/h, zaś osoba ważąca 72 kg bez problemu napędzała SK8 do prędkości 21 km/h. To więcej niż deklaruje producent.

Elektryczna deskorolka Archos Polska SK8 – testujemy 😃

Opublikowany przez VIP Multimedia 17 kwietnia 2018

Z zasięgiem było już nieco gorzej. Niezależnie od wagi użytkownika nie udało nam się osiągnąć wyniku lepszego niż 8 km ciągłej jazdy. W przypadku używania hamulca i zmian prędkości, zasięg dodatkowo się zmniejszał. Skoro jesteśmy przy hamulcu — nie należy traktować go dosłownie. Służy raczej do zatrzymania deski, z której spadliśmy. Jeśli użyjecie hamulca podczas jazdy, może się to skończyć upadkiem. Wyczucie pozwala nieco zmniejszyć to ryzyko.

Podsumowanie

Przyznam, że przykro mi rozstawać się z deskorolką elektryczną Archos SK8. To kawał świetnego sprzętu, zwinny pojazd, który potrafi dostarczyć mnóstwo frajdy. W cenie około 700 złotych dostaniemy produkt spełniający większość wymagań przeciętnego usera. Czegóż chcieć więcej? Polecam!

Plusy:

  • Prędkość maksymalna
  • Stabilność konstrukcji
  • Regulacja prędkości (biegi)
  • Stylistyka

Minusy:

  • Mały zasięg
  • Tylny hamulec

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

457 More posts in Sprzęt category
Recommended for you
Przetestowaliśmy powerbank ADATA P10050

Powerbank to nie kaprys, a konieczność. Niezależnie starań producentów sprzętu z elektroniką, baterie montowane w...