Test Platinet PMGQ10B — radiobudzik, ładowarka, czy głośnik Bluetooth?

Platinet PMGQ10B to udządzenie-kombajn, którego nie da się ot tak przyporządkować do jednego konkretnego segmentu. Sprzęt jest zarówno radiobudzikiem, ładowarką przewodową, ładowarką bezprzewodową, jak i głośnikiem Bluetooth. Co ważne, stwierdzenie “jeśli coś jest do wszystkiego, to naprawdę jest do niczego” nie ma tutaj zastosowania. Zapraszam do recenzji.

Platinet PMGQ10B

Smartfony, komputery, smart home, zegarki, a nawet aparaty. Testuję przeróżne urządzenia, mniej lub bardziej udane, ale czasami obcowanie z nimi zwyczajnie nudzi. Właśnie dlatego z wytęsknieniem wypatruję okazji do organoleptycznego sprawdzenia mniej typowych sprzętów. Dzięki uprzejmości firmy Platinet mam okazję takowe sprawdzić.

Konstrukcja Platinet PMGQ10B

Urządzenie, które otrzymałem do testów, jest ładne. Przepraszam za kolokwializm, ale użyte określenie wydało mi się idealne. Sprzęt to całkiem spory kawałek elektroniki zamknięty w obudowie z tworzywa sztucznego. Tak, jest to plastik, który niekoniecznie przetrwa z użytkownikiem dekadę. Niemniej, przez okres testowy konstrukcja zachowywała się wzorowo. Sprzęt mimo sporadycznego obijania (przepraszam drogi producencie) telefonem, pilotem oraz pudełkami z innymi samplami, nie został oszpecony rysami. Serio, nie znalazłem na nim ani jednego zadrapania. Najbardziej obawiałem się o połyskującą warstwę wierzchnią ładowarki bezprzewodowej, jednak ona również wyszła bez szwanku.

Na górze Platinet PMGQ10B znalazła się wspomniana przestrzeń do ładowania smartfona oraz zestaw fizycznych przycisków. O ile nie widzę większego sensu w omawianiu każdego z nich, gdyż są czytelnie opisane, o tyle muszę pochwalić producenta z ich wykonanie. Są solidne i mają wyczuwalny, acz przyjemny skok.

Na tyle obudowy znajdziemy porty ładowania oraz gniazdo zasilania.

Radiobudzik

Jedną z podstawowych funkcji urządzenia jest radiobudzik. Tak, to ta sama skrzyneczka, która przed kilkunastoma latami stała przy telewizorze lub w sypialni waszych rodziców. Panel z wyświetlaczem, na którym prezentowana jest godzina oraz temperatura wygląda na leciwy, ale nie sposób odmówić mu czytelności. Zawsze widoczna godzina i bezbłędny (wbrew początkowym spostrzeżeniom) pomiar temperatury okazały się przydatne.

Radio FM po zaprogramowaniu stacji, którą to czynność warto wykonać na dworze, działa prawidłowo. Ciężko powiedzieć o wspomnianej funkcji coś więcej. Dziś jest to raczej dodatek, niekiedy zbędny. Sam znacznie częściej korzystałem z funkcji głośnika Bluetooth.

Głośnik Bluetooth

Nieco ubolewam nad tym, że Platinet PMGQ10B jest urządzeniem przewodowym. Konieczność stałego połączenia przewodem do źródła zasilania nieco uszczupla jego możliwości. Nie jest to jednak minus, który dyskwalifikowałby sprzęt. Jedyną funkcją “bezprzewodową” jest tutaj możliwość sparowania (również przez NFC) ze smartfonem i odtwarzania dźwięku za pośrednictwem wbudowanych głośników Bluetooth.

Zapytacie, jak oceniam dźwięk wydobywający się ze wspomnianych membran? Otóż jest on zaskakująco dobry. Oczywiście jak na urządzenie tej klasy. Jeśli mam być szczery, spodziewałem się znacznie gorszego efektu, a więc jestem naprawdę mile zaskoczony.

Ładowarka

Platinet PMGQ10B pozwala ładować dodatkowe urządzenia w dwojaki sposób. Pierwszy to ładowanie przewodowe o mocy 1 oraz 2.1 A, które działa dobrze. Tylko dobrze, nic ponadto. Druga opcja to ładowanie bezprzewodowe, które zainteresowało mnie już mocniej. Po pozostawieniu mojego iPhone’a na odpowiedniej części radiobudzika niemal natychmiast rozpoczynał się proces ładowania. Faktycznie, nie można powiedzieć, żeby było to rozwiązanie szybkie, ale nazwanie go wygodnym ma już sporo sensu.

Platinet PMGQ10B

Podsumowanie

Doskonale zdaję sobie sprawę z tego, że Platinet PMGQ10B nie jest urządzeniem dla każdego. To niecodzienny sprzęt, który, co zaskakujące, wyjątkowo przypadł mi do gustu. Na stronie producenta możemy nabyć go w kwocie 259 złotych. Nie jestem pewny, czy jest to kwota atrakcyjna, ale wiem, że sprzęt niemal nie ma realnej konkurencji. Czy poleciłbym sprzęt innym? Jeśli cenicie nietypowe rozwiązania z elementami retro — odpowiedź brzmi TAK.

Plusy:

  • Jakość przycisków
  • Radio FM
  • Ładowarka
  • Regulacja jasności wyświetlacza

Minusy:

  • Brak zasilania bateryjnego
  • Sprzęt nie dla każdego

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

478 More posts in Sprzęt category
Recommended for you
Philips 349X7
Testujemy monitor Philips 349X7 — 34 calową zakrzywioną bestię

W moje ręce trafiła prawdziwa petarda. Dzięki uprzejmości PR-u Philipsa otrzymałem możliwość przetestowania jednego z ciekawszych...