Mamy ją — testujemy hulajnogę Archos Bolt v3

Coraz częściej testuję pojazdy elektryczne i muszę przyznać, że powoli się w nich zakochuję. Zdaję sobie jednak sprawę z wad, jakimi obarczone są rozsądne cenowo modele. Weźmy taką hulajnogę Archos Bolt v3. Sprzęt zachwyca w wielu kwestiach, ale kilka rozwiązań nieco rozczarowuje.

Archos Bolt v3

Urlop za pasem, muszę więc podzielić się z wami pierwszymi wrażeniami z użytkowania hulajnogi Archos Bolt v3, którą katuję od tygodnia. Czas spędzony z tytułowym modelem pozwolił na krótkie podsumowanie najważniejszych wad i zalet, które spisałem dla was w formie notki.

Zalety Archos Bolt v3

Pierwsze, na co zwróciłem w przypadku testowanego Archosa uwagę, to koła. Wykonano je z jednego odlewu tworzywa gumowego i muszę przyznać, że idealnie sprawdzają się w jeździe po asfalcie. Martwiłem się, że takie rozwiązanie nie sprawdzi się na trawie, ale byłem w błędzie. Jeśli musicie przejechać kawałek trawnika przed dotarciem do utwardzonej powierzchni, nie krępujcie się.

Wysokość kierownicy została ustalona naprawdę rozsądnie i, co zaskakuje, uniwersalnie. Zarówno osoba mająca 180 cm wzrostu, jak i sporo niższe dziecko, nie miało problemów z wygodnym trzymaniem wspomnianego elementu. Brawo producencie.

Światło z diodami LED to element, którego prędzej spodziewałbym się w rowerze. A jednak Archos umieścił lampę w hulajnodze. Funkcja ta okazuje się przydatna podczas wieczornych przejażdżek, podczas których na drogę może wybiec wam niesforny stworek, taki jak kot, pies czy wąż. Niestety, zaskrońce są zmorą mojej okolicy.

Archos Bolt v3 nie jest pojazdem, który zaskakuje zawrotną prędkością. To fakt, ale mimo to, hamowanie jest jedną z ważniejszych spraw w pojeździe. Konkurencja radzi sobie na tym polu różnie, przeważnie gorzej. Właśnie dlatego powinniśmy pochwalić Bolta za hamulce. Tak, hamulce, gdyż we wspomnianym modelu występują aż dwa niezależne systemy hamowania. Pierwszy oznacza fizyczne hamowanie za pomocą naciśnięcia tylnej osłony koła. Druga opcja znajduje się tuż przy kierownicy i pozwala wyhamować przedni napęd.

Wady

Ważę nieco poniżej 90 kilogramów. To graniczna wartość dla osoby poruszającej się tym pojazdem, dlatego też zasięg przeze mnie uzyskiwany może być krótszy od deklarowanego przez producenta. Otóż udało mi się przejechać na jednym ładowaniu akumulatora niecałe 6 kilometrów. Warunki przejażdżki były w zasadzie idealne. Bezwietrzna pogoda, gładki asfalt oraz otaczający mnie las. Wątpię, że uda mi się pobić ten rekord, dlatego przetestujemy deskę również z osobami lżejszymi.

Archos Bolt v3

Producent deklaruje prędkości do 15 km/h i tutaj byłem miło zaskoczony. Okazało się, że Archos Bolt v3 rozpędza się do prędkości około 16–17 km na godzinę. Co ciekawe, wynik ten uzyskałem zarówno ja, jak i sporo lżejszy znajomy. Zaleta? Owszem, ale tylko przez pierwsze 2–3 kilometry jazdy. Z każdym kolejnym metrem moc hulajnogi słabnie i z trudem uzyskuje się prędkość na poziomie 6–8 km/h. Słabo, ale powiem szczerze — spodziewałem się tego.

Ostatni minus to śrubki mocujące, a konkretnie konieczność ich dokręcenia przez pierwszą wycieczką. Hulajnoga po wyjęciu z pudełka nie nadaje się w stu procentach do jazdy, gdyż luźno osadzone mocowania mogą zwyczajnie “puścić”. Po dokręceniu wspomnianych elementów wszystko jest w porządku. Dalsze testy pokażą, czy elementy te się nie poluzowały. Na pełną recenzję musicie jednak jeszcze trochę poczekać.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

478 More posts in Sprzęt category
Recommended for you
Philips 349X7
Testujemy monitor Philips 349X7 — 34 calową zakrzywioną bestię

W moje ręce trafiła prawdziwa petarda. Dzięki uprzejmości PR-u Philipsa otrzymałem możliwość przetestowania jednego z ciekawszych...