Vivo IQOO Pro – smartfon dla graczy za śmieszne pieniądze

Zanim przejdziemy do opisania nowego i dziś zaprezentowanego Vivo IQOO Pro, warto wspomnieć o tym, że wspomniane w tytule „śmieszne pieniądze”, pasują do określonego segmentu cenowego. Bo choć Vivo IQOO Pro jest relatywnie tanie, jeżeli spojrzy się na jego wartość, to dalej trzeba za niego zapłacić całkiem sporo. O ile ktoś jest akurat w Chinach, bo nigdzie indziej go nie dostanie. Niestety.

Vivo IQOO Pro
Fot. Vivo IQOO

Vivo to ogromna i bardzo popularna marka, ale tylko w Chinach, gdzie jest jej główny rynek zbytu. Wielka szkoda, bo ich nowa seria, a raczej coś co aspiruje do miana submarki, co chwila dostaje nowe smartfony. Nie tak dawno temu pokazano model Vivo IQOO Neo, a teraz przyszła pora na coś, co może spodobać się graczom, którzy uwielbiają tytuły mobilne. Specyfikacja sprzętu jest na tyle mocna, że nie powinni się oni obawiać żadnych przycięć czy zwolnień.

Vivo IQOO Pro

Vivo postawiło na sprzęt, który powinien działać doskonale z każdą produkcją mobilną, a dodatkowo, nie wygląda tak, jakby był smartfonem typowo gamingowym. Owszem, plecki urządzenia są lekko zmodyfikowane pod względem wizualnym, by nadać telefonowi „charakteru”, ale nie jest to aż tak rzucające się w oczy, jak w przypadku np. Xiaomi i ich Black Shark. To akurat dobrze, bo przecież nikt nie zmusza do grania w gry, a sam Vivo IQOO Pro jest na tyle mocnym sprzętem, że spokojnie można go używać zamiast flagowca. Jedyne co może przeszkadzać „zwykłym” użytkownikom to fakt, że na pleckach znajduje się napis „Monster Inside” (Potwór w środku), co jest oczywistym nawiązaniem do mocnej specyfikacji.

Nowy smartfon od Vivo ma wyświetlacz Super AMOLED o przekątnej 6,41 cala, co przekłada się tutaj na rozdzielczość 1080×2340 pikseli. Sam ekran wyposażony jest w czytnik linii papilarnych, a na jego górze znajduje się wcięcie w kształcie „kropli wody”. Widać więc, że mimo pozycjonowania jako sprzęt dla graczy, to nie do końca to chyba przemyślano. Oczywiście marketing rządzi się swoimi prawami i nic nam do tego, ale kiedy pojawia się notch, to samo korzystanie z gier może być trochę utrudnione. Problemy także mogą pojawić się w chwili, kiedy trzeba będzie telefon trzymać, bo ramki wokół wyświetlacza są na tyle małe, że dotykanie ekranu wnętrzem dłoni będzie czymś normalnym podczas grania. Cóż, widać nie można mieć wszystkiego.

Specyfikacja Vivo IQOO Pro

Procesorem zarządzającym Vivo IQOO Pro został ośmiordzeniowy Qualcomm Snapdragon 855+, czyli podkręcona wersja podzespołu z większą wydajnością oraz lepszym zarządzeniem energią. Samo urządzenie pojawi się w dwóch wersjach. Pierwsza będzie miała na pokładzie 8 GB RAM oraz 128 GB miejsca na dane, a druga 12 GB RAM, ale powierzchnia dyskowa pozostanie bez zmian. Jeżeli chodzi o akumulator, to smartfon zostanie wyposażony w 4500 mAh, a ma wspierać szybkie ładowanie do 44W. Urządzenie ma także złącze słuchawkowe oraz moduł NFC.

Aparaty w sprzęcie także robią wrażenie. Na froncie znalazło się miejsce dla 12 Mpix z przysłona F2.0, czyli tak średnio mimo wszystko, ale już główny zestaw nadrabia braki. Na pleckach są bowiem trzy obiektyw. Główny ma jednostkę 48 Mpix z przysłoną F1.79, a towarzyszą mu 12 Mpix z przysłoną F2.2 do szerokiego kąta oraz 2 Mpix do głębi. Smartfon działa oczywiście na Android 9 Pie z nakładką producenta Funtouch 9. A ile trzeba za niego zapłacić? Tutaj miła niespodzianka, bo podstawowa wersja, czyli 8 GB RAM i 128 GB na dane to koszt 3198 juanów, czyli w bezpośrednim przeliczeniu 1780 złotych. Mocniejsza wersja to już koszt około 1950 złotych. To dalej taniej, niż flagowce czy sprzęty gamingowe od konkurencji.

Vivo IQOO Pro 5G

Vivo razem z modelem Pro, wypuści jeszcze jego wersję 5G. Jak można się domyślać, jedyna różnica to taka, że smartfon będzie przystosowany do nowej sieci telekomunikacyjnej oraz oczywiście będzie kosztował więcej. Vivo IQOO Pro 5G pojawi się w trzech wariantach – 8/128GB za około 2110 złotych, 8/256GB za mniej więcej 2220 złotych oraz 12/128GB za około 2280 złotych. Niestety, ale oba sprzęty przewidziane są tylko na rynek chiński.

Nowe smartfony na nasze rynki, znajdziecie w naszym sklepie internetowym, wchodząc pod ten adres.

Źródło: Vivo / GSM Arena / Opracowanie własne

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

3435 More posts in artykuły category
Recommended for you
Apple udostępniło po cichu Safari 13 dla komputerów Mac

Gigant z Cupertino udostępnił wczoraj aktualizację systemową iOS 13 i to właśnie na nią „rzucili się”...