Archos Diamond Omega — flagowiec w śmiesznie niskiej cenie

Jeden z mniej znanych, ale interesujących w mojej opinii producentów zapowiedział właśnie nowość w swojej ofercie wydawniczej. Flagowiec Archos Diamond Omega będzie dostępny w sprzedaży już w połowie listopada, ale czy warto brać go pod uwagę przy planach zakupowych? Jeśli oczekujecie sztandarowej specyfikacji, bezramkowej konstrukcji, świetnego designu i niskiej ceny, odpowiedź brzmi tak.

Archos Diamond Omega

Wbrew powszechnej opinii wybór smartfona był kiedyś naprawdę łatwy. Większość sprzętu oferowała podobny poziom za podobne pieniądze. Istotne jest również to, że liczba dostępnych modeli była skromna i w zasadzie klienci spoglądali jedynie w stronę kilku najistotniejszych graczy takich jak Nokia, Samsung czy HTC. Dziś sprawa wygląda zgoła inaczej, gdyż poza gigantami branży (których swoją drogą zwyczajnie się namnożyło) mamy do dyspozycji mniejszych lub mniej znanych producentów, zarówno z krajów europejskich, jak i azjatyckich. Jeśli chodzi o pierwszą ze wspomnianych grup, warto zwrócić uwagę na firmę Archos, której sprzęt miałem okazję testować przez ostatni miesiąc. Producent coraz śmielej poczyna sobie na rynku mobile, czego dowodzi najnowsza zapowiedź.

Archos Diamond Omega to prawdziwy mocarz

Specyfikacja techniczna sztandarowych modeli mniej znanych producent przeważnie odbiega od czołówki. Nie tym razem. Archos Diamond Omega to istny potwór gwarantujący użytkownikowi świetną wydajność i ficzery znane z najdroższych modeli. Dobrze, są pewne ustępstwa, ale w obliczu niskiej ceny stają się one niewiele znaczącymi szczegółami.

Pierwsze, na co trzeba zwrócić uwagę to stylistyka całej konstrukcji. Nazwanie jej nienaganną byłoby obelgą, gdyż dla mnie sprzęt prezentuje się świetnie i co tu mówić — przyciąga wzrok. Swoje wrażenia opieram na udostępnionych przez producenta renderach, lecz czuję, że w rzeczywistości Archos Diamond Omega będzie przeze mnie jeszcze cieplej odbierany. Na frocie znajdziemy 5,73-calowy ekran IPS LTPS wyświetlający obraz w rozdzielczości 2040 x 1080p, co daje nam zagęszczenie pikseli na poziomie 404 ppi. Ramki zostały zredukowane do minimum i zajmują jedynie 20 procent przedniej tafli, głównie górnej i dolnej jej części. Diamond Omega nie jest przy tym duży, gdyż mierzy zaledwie 147,46 x 72,68 x 8,5 mm, co przy wadze 170 gramów czyni smartfona poręcznym.

Co w środku?

Smartfon został wyposażony w potężny ośmiordzeniowy układ Qualcomm Snapdragon 835 (rdzenie Kryo), grafikę Adreno 540 taktowaną zegarem 710 Mhz oraz 8 GB naprawdę szybkiej pamięci LPDDR4X RAM. Dane zapiszemy na 128 GB pamięci UFS2. Chyba nikt nie ma już wątpliwości co do potencjalnej wydajności sprzętu? Ja z pewnością nie. Równie ciekawie malują się możliwości fotograficzne Archos Diamond Omega…

Aparat główny to podwójny moduł z obiektywami 12 Mpix (Sony IMX 362, światło f/1.8) oraz 23 Mpix (Sony IMX 328, światło f/2.0). Jak łatwo zgadnąć, kamera wspiera tryb portretowy, pozwalający uzyskać efekt zbliżony do “bokeh” znanego z lustrzanek. Aparat do selfie również stanowi moduł podwójny (5×5 Mpix, światło f/2.0/f.2.2). Warto również wspomnieć o tym, że urządzenie potrafi rejestrować wideo w rozdzielczości 4K przy 60 klatkach na sekundę. Pozostała część specyfikacji poniżej:

  • 10-punktowy multitouch
  • Szkło Corning Gorilla Glass
  • Android Noungat 7.1.1
  • Nakładka Nubia UI 5.0
  • Dual SIM
  • Wi-Fi b/g/n/ac MiMO
  • Bluetooth 4.1
  • NFC
  • Akumulator o pojemności 3100 mAh
  • Quick Charge 3
  • USB-C

Urządzenie pojawi się na półkach sklepowych już w drugiej połowie listopada. Za przyjemność obcowania z Archos Diamond Omega zapłacimy jedynie 2149 zł.

Źródło: Archos

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

973 More posts in artykuły category
Recommended for you
DxO One
DxO One dla Androida? To coś więcej niż „doczepiany” aparat

Pamiętacie DxO One? Ja tak i choć początkowo byłem do niego sceptycznie nastawiony, kibicowałem rozwiązaniu,...