Halide na iPhone’a miażdży podstawową aplikację aparatu

Fotografia mobilna nabiera znaczenia, co zawdzięczamy coraz potężniejszym aparatom w smartfonach. Niestety wąskim gardłem pozostają aplikacje służące do ich obsługi. Halide może to zmienić…

Halide

Jeszcze pięć lat temu nikomu nie śniło się, że możliwości fotograficzne smartfonów będą stały na poziomie, jaki oferują dzisiejsze konstrukcje mobilne. Coś zaczęło się jednak zmieniać i fotografia przy użyciu inteligentnych telefonów zaczęła zyskiwać coraz większe grono zwolenników. Dziś “mobile” wykorzystywany jest również do komercyjnych projektów i choć nie może równać się z możliwościami aparatów DSLR czy potężnych bezlusterkowców, jakość zdjęć stoi na naprawdę wysokim poziomie.

Algorytmy odpowiadające za upiększanie z automatu wykonanych przez nasz smartfon ujęć są coraz dokładniejsze, ale nie zastąpią pewnej ręki i trybu manualnego. Chcąc stworzyć kreatywny kadr i opowiedzieć historię trzeba sięgnąć do zaawansowanych opcji aplikacji aparatu. Problem w tym, że mało który producent oferuje w swoim smartfonie “pełny” manual. Najgorzej wypada pod tym względem iPhone, w przypadku którego chcąc zabawić się w fotografa, trzeba wyposażyć się w dodatkową aplikację. Te są niestety kosztowne oraz skomplikowane. Na szczęście w AppStore pojawiła się nowość.

Halide — przystępne nastawy manualne

Rzeczona aplikacja nie jest pierwszym lepszym stworzonym na kolanie programem. Za Halide stoją osoby blisko związane z Periscope (Ben Sandofsky), Nylas, Twitterem oraz gość, który do niedawna mianował się tytułem projektanta u samego Apple’a. Jak widzicie, mówimy o zespole, który ma wiedzę i doświadczenie potrzebne do tego, aby Halide przerodziło się w sukces.

Halide

Aplikacja oferuje naturalnie tryb automatyczny, dodam że jest to inteligentna automatyka, ale prawdziwa siła drzemie jednak w dowolności nastawów. Oznacza to, że możemy skorzystać z kilku niezwykle interesujących manualnych ustawień, dających nam pełną kontrolę nad zdjęciem. Możemy ustawić paramrtry takie jak czułość ISO, czas naświetlania czy balans bieli — manualna ekspozycja pełną gębą. To jednak nie wszystko. Twórcy wyposażyli Halide w ręczne ustawienie ostrości z dodatkową funkcją focus peaking. Oznacza to, że krawędzie, które są w danej chwili ostrzone będą podświetlone na ekranie naszego iPhone’a. Wygodne i użyteczne. Warto wspomnieć również o obecności poziomnicy, siatce oraz histogramie, który “wyłapie” nasze błędy.

Najważniejsza rzeczą jest dla mnie jednak możliwości fotografowania w formacie RAW. JPG jest wygodny i uniwersalny, ale jest też formatem, z którego edycji nie wyciągniemy zbyt wiele, czasami nawet pogorszymy i tak średnie ujęcie. RAW nazywany też cyfrowym negatywem daje nam pełną kontrolę nad fotografią, gdyż liczbą zapisanych w pliku szczegółów daje nam “nad czym pracować”. Jak osoba przyzwyczajona do zabawy RAW-ami w DSLR z wielkim zadowoleniem przyjąłem możliwość korzystania z formatu na smartfonie.

Aparat czy Halide — co wybrać?

Mimo że za stworzenie Halide odpowiadają osoby związane między innymi z Apple, nie oznacza to, że aplikacja ma zastąpić rozwiązanie stockowe. Co to, to nie. Halide możemy traktować jako dodatkowe rozszerzenie możliwości aparatu dostępnego w smartfonie z logiem nadgryzionego jabłka w tle.

Jako że manualne nastawy są mi nieraz niezbędne, a których “naukę” uskuteczniam na lustrzankach, z zadowoleniem dokonałem zakupu rzeczonej aplikacji, co polecam również wam.

Źródło: Halide

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

3828 More posts in artykuły category
Recommended for you
cyberprzestępczość
Komputery kwantowe – nadzieja czy zagrożenie cyberbezpieczeństwa?

Wyścig do stworzenia pierwszego powszechnie stosowanego komputera kwantowego trwa - być może wkrótce poznamy producenta,...