Huawei ShotX, czyli Honor 7i wkracza na salony

Dobra wiadomość dla wszystkich, którzy z niecierpliwością oczekiwali, kiedy w europie pojawi się Huawei Honor 7i. Otóż właśnie zawitał na półki u naszych sąsiadów z zza Odry i choć nazywa się ShotX, to w dużej mierze dalej mamy do czynienia z Honor 7i.

 
shot 750x300 1
Nie mamy nic przeciwko temu, żeby Huawei zmieniał nazwy swoich smartfonów, o ile dalej będzie je wypuszczał na rynki inne niż swój własny. Firma od jakiegoś czasu zaczyna wyrastać na jedną z tych, której nowości przyprawiają o szybsze bicie serca. Huawei rozwija się i nic nie stoi na przeszkodzie, by za chwilę stał się graczem pierwszoligowym. A ShotX go ku temu zbliża.
Wiadomo, że w kwestii designu smatrfonów powiedziano już niemal wszystko. Huawei temu zaprzeczył i wprowadził coś, co nie tylko odświeżyło markę, ale także nadało jej charakteru. Mowa oczywiście o obrotowym module aparatu, który znajdziemy na tylnym panelu ShotX. Fakt, pomysł już został wykorzystany (chociażby w Oppo N1), ale teraz mówimy o zupełnie innej skali. Nie uświadczymy w ShotX aparatu do selfie, bo nie jest on już potrzebny. Tym samym, znacznie polepszy się jakość zdjęć.
 
shot 750x300 2
Aparat wyposażono w 13-megapikselową matrycę oraz zadbano o to, by obiektyw był dość jasny (f/2.0). Na module znajdują się również dwie diody doświetlające LED, a Huawei zadbał o to, by większość funkcji została w pełni zautomatyzowana. Użytkownicy mogą skorzystać więc z automatycznego balansu bieli, rozpoznawania twarzy czy ekspozycji. Filmy nagramy w rozdzielczości 1080p.
Huawei ShotX oferuje jednak znacznie więcej niż tylko sam aparat. Przekątna smartfona ma 5,2 cala, co przekłada się na rozdzielczość 1920×1080 px. Procesor zarządzający urządzeniem to Qualcomm Snapdragon 616, wspomagany przez grafikę Adreno 405 oraz 2 GB RAM. Użytkownik dostaje 16 GB na swoje dane, a żywotność urządzeniu ma zapewnić akumulator o pojemności 3100 mAh. ShotX działa na Androidzie Lollipop 5.1.1 z nakładką EMUI 3.1, a dla bezpieczeństwa na jego bocznym panelu znalazł się czytnik linii papilarnych.
Ile przyjdzie nam zapłacić za to cudo? Można je znaleźć już za 350 euro, a nam pozostaje czekać, aż sprzęt trafi do Polski. Po cichu na to liczymy.
Źródło: PhoneArena
Fot: jw.
_________________
Po najnowsze smartfony zapraszamy pod ten adres.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

6480 More posts in News category
Recommended for you
Tomb Raider
Nowa gra mobilna Tomb Raider. A kiedy kolejna wersja tej popularnej gry video?

Minęły już dwa lata od ostatniej gry z bardzo popularnej serii Tomb Raider i wielu...