ISIS ma problem ze swoimi… aplikacjami

Terroryści z ISIS stworzyli aplikację, a teraz narzekają, że ktoś ją im zhackował. Żyjemy w naprawdę interesujących czasach.

Aplikacja ISIS dla dzieci zrzut ekranu

Co chwila można usłyszeć o tym, że terroryści z ISIS werbują w swoje szeregi coraz to więcej członków. Niepokojące jest to, że duża ich część pochodzi z Europy czy Stanów Zjednoczonych, czyli miejsc, gdzie to technologia, a nie religia, stanowi jeden z najważniejszych elementów życia. Dostęp do niej z powodzeniem wykorzystują właśnie terroryści, którzy wykorzystują portale społecznościowe jako formę komunikacji. Okazuje się, że korzystają tylko z nich.

W ciągu ostatniego pół roku Amaq, oficjalny kanał informacyjny tzw. Państwa Islamskiego, wypuścił sześć aplikacji. Tak, aplikacji, które można ściągnąć sobie na telefon. Do czego służyły? Pierwsze z nich były kanałami informacji, gdzie można było przeczytać najnowsze doniesienia lub posłuchać oficjalnego radia. Te aplikacje pojawiły się również w języku angielskim, co tylko utwierdza nas w przekonaniu, że ISIS jest mocno zdeterminowane i szuka nowych dróg, którymi będzie się komunikowało ze swoimi współpracownikami. Pojawiły się także aplikacje stworzone dla… dzieci. Uczyły one m.in. alfabetu, gdzie zamiast „K jak kot” było „S jak Strzelba”. Całość dopracowana graficznie i skrojona dla młodych umysłów.

Przyznacie, jest to cholernie przerażające. I choć oficjalnie trudno znaleźć do tych aplikacji dostęp, dystrybuowane są one wśród zwolenników ISIS. Tylko, że ktoś postanowił zrobić im na złość. Ostatnio Amaq opublikowało informację, żeby uważać na niezweryfikowane źródła skąd pobiera się aplikacje. Otóż pojawiły się kopie, które nie tylko imitują oficjalnie wypuszczone przez ISIS programów, ale także mogą namierzać osoby z nich korzystające. Nie wiadomo kto to robi, ale trzeba przyznać, że pomysł jest genialny.

Terroryści mogą paść ofiarą tego z czym sami walczą. Korzystając z fałszywych aplikacji narażają się na zdemaskowanie. O ile oczywiście autor podróbek coś z tą wiedzą robi, a nie jedynie stworzył program dla zabawy. Być może aplikacje zostały skrojone przez jednostki policyjne i szczerze mówiąc, na to liczymy. Jeżeli zastanawiacie się dlaczego aplikacje pojawiają się głównie na Androida, odpowiedź jest prosta. Można je przesyłać innym użytkownikom bez wchodzenia do Play Store. I choć pojawiają się one także w oficjalnym sklepie Google, to szybko z niego znikają, ale trafiają potem do „drugiego obiegu”.

Źródło: Motherboard
Fot: jw., Site

_____________________________________

 
Zapraszamy do naszego sklepu, który znajdziecie pod tym adresem oraz na nasz profil Vip Multimedia na Facebooku.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

6479 More posts in News category
Recommended for you
cyberprzestępczość
Komputery kwantowe – nadzieja czy zagrożenie cyberbezpieczeństwa?

Wyścig do stworzenia pierwszego powszechnie stosowanego komputera kwantowego trwa - być może wkrótce poznamy producenta,...