Trzymajcie się krzeseł – Marshmallow już na 10% urządzeń

Google opublikowało właśnie kolejne cykliczne statystyki dotyczące popularności poszczególnych wersji systemu Android. Jest lepiej niż w marcu, ale…

AndroidStats750x300

Stało się – dziewięć miesięcy po rynkowej premierze Androida 6.0 Marshmallow, możemy mówić o tym, że pod jego kontrolą pracuje aż 10 procent urządzeń. Śmiać się czy płakać?

Zawsze zastanawiałem się, dlaczego gigant z Mountain View tak chętnie udostępnią statystyki użytkowania Androida. Przecież nie są one dla firmy chlubą – przeciwnie, Google ma się czego wstydzić. Wszystko przez fragmentację, która w przypadku Androida jest niemały problemem. Mimo wszystko cieszę się, że koncern nie zamiata sprawy pod dywan i zdaje sobie sprawę ze skali zjawiska. Co kilka miesięcy pojawia się nawet pomysł na „magiczne” rozwiązanie problemu fragmentacji, jednak równie magicznie wszyscy łącznie z gogle o nim zapominają. Nie mniej jednak coś się ruszyło – coraz więcej osób korzysta z najnowszego systemu operacyjnego.

Okazuje się bowiem, że dzisiaj, dziewięć miesięcy po rynkowym debiucie „Pianki”, Marshamallow pracuje na ponad 10 procent urządzeń z Androidem. Może wam się wydawać, że czas w jakich osiągnięto wynik, był długi, jednak przypomnijmy sobie, jak było z Lollipopem. Lizaczek potrzebował na to aż półtora roku. Jest to pewien progres. Problem w tym, że kolejna odsłona zielonego robota jest tuż za rogiem. Od kilku miesięcy chętni mogą testować deweloperską edycję Androida „N”, który za kilka miesięcy osiągnie status stabilnego oprogramowania i trafi do regularnych użytkowników. Czy Marshmallow poprawi do tego czasu swój wynik?

AndroStatsst

Wątpię i to z co najmniej kilku powodów. Po pierwsze – smartfonowi giganci zaprezentowali już w tym roku swoje urządzenia, a co za tym idzie „boom” sprzedażowe nieco ucichło. To właśnie nowy sprzęt przyczynia się do podwyższenia opisywanych tutaj statystyk. Brak premier oznacza brak progresji. Owszem można liczyć na uaktualnienia obecnych już na rynku słuchawek. Móc – można, ale czy warto? Android Marshamallow to nie najnowsze dzieło i prawdę mówiąc, jeśli producent zakładał aktualizację „danego” urządzenia do 6.0 z pewnością zrobił to już wcześniej. Wniosek? Kolejne update’y do pianki będą raczej incydentalne.

Inną kwestią jest to, że fragmentacja, choć jest realnym problemem występującym w niewyobrażalnej skali, nie jest równoznaczna z pozbawieniem wsparcia czy możliwością korzystania z nowych rozwiązań. Zgadza się – jeśli wasz sprzęt pracuje pod kontrolą Androida o generację starszego niż obecny bez obaw skorzystacie z większości nowych funkcji. Właściwie kilkuletnie smartfony również, za co odpowiada dystrybucja nowych rozwiązań za pośrednictwem sklepu Google Play i usługi Google Play Service. Nie mniej jednak, najciekawsze „smaczki”, jak i usprawnienia interfejsu zarezerwowane są dla najnowszego systemu.

Źródło: Google.

_________________________________________

Zapraszamy do naszego e-sklepu, gdzie znajdziecie szeroki wybór sprzętu w bardzo atrakcyjnych cenach. Polecamy również profil Vip Multimedia na Facebooku.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

6479 More posts in News category
Recommended for you
cyberprzestępczość
Komputery kwantowe – nadzieja czy zagrożenie cyberbezpieczeństwa?

Wyścig do stworzenia pierwszego powszechnie stosowanego komputera kwantowego trwa - być może wkrótce poznamy producenta,...