Moto 360 2 Gen – pierwsze wrażenia

Minął ponad tydzień, od kiedy użytkuję tytułowy smartwatch – dziś podzielę się z wami pierwszymi spostrzeżeniami dotyczącymi testowanego sprzętu.

Moto 360 2 gen

 

Do urządzeń z segmentu wearables podchodzę z dużym dystansem. Nie do końca przemawia za mną ideą inteligentnego czasomierza. Tym bardziej że zdecydowana większość funkcji smartwatchy to dublowanie możliwości smartfona. Mimo wszystko od czasu do czasu sprawdzam, co w trawie piszczy i biorę na warsztat tego rodzaju sprzęt. Tym razem padło na drugą generację zegarka Motoroli – Moto 360.

Prawie okrągły wyświetlacz

Wizualnie sprzęt idealnie trafia w mój gust. Chłodna elegancja i minimalizm – tego oczekuje po zegarku. Urządzenie nie jest ciężkie, ale jeśli ma być szczery – czuje, że coś tkwi na moim nadgarstku, co odbieram jako zaletę. Dodatkowo testowany przeze mnie egzemplarz cechuje się ciemną grafitową kolorystyką, a co za tym idzie, prasuje do większości ubrań i okoliczności.

Początkowo lekko drażnił mnie wyświetlacz. Owszem, jest dokładny, zaś barwy przyjemne dla oka, ale co u licha robi na dole nieaktywny pasek, skrywający czujniki? Czy naprawdę trzeba było szpecić ten element zegarka? Odpowiedzi brak, ale po kilku dniach przestałem zwracać na tę kwestię uwagę.

Podoba mi się za to umiejscowienie i skok jedynego w smartwachu przycisku odpowiadającego za powrót do ekranu głównego. Dzięki temu, że znajduje się on po prawej stronie na górze, tafiam w niego „na ślepo”.

Android Wear

System – tego obawiałem się najmocniej, ale teraz wiem, że moje lęki tudzież wątpliwości były bezpodstawne. Platforma jest niezwykle wygodna i przemyślana, zaś poruszanie po niej niezwykle intuicyjne. Po kilku minutach zabawy wiedziałem, gdzie szukać interesujących mnie opcji lub elementów.

Wstyd przyznać, ale najwięcej czasu spędziłem sprawdzając to, jaka tarcza zegarka będzie mi najbardziej odpowiadać. Ostatecznie stanęło na skórce prezentującej wyniki z Google Fit, który stosuje wymiennie z motywem klasycznym. Druga opcja dedykowana (w moim przypadku) jest wypadom w miejsca, w których nie powinno rzucać się w oczy. Tak, mamy 2016 rok, lecz uwierzcie – widok gościa rozmawiającego z zegarkiem lub muskającego tarczę dla wielu jest dość niecodzienny.

Wygoda użytkowania?

Sparowanie ze smartfonem trwa chwilę, później następuje aktualizacja aplikacji i koniec – możemy zacząć zabawę. Ta przez większość czasu jest bezproblemowa, ale zdarzają się małe zgrzyty. Pierwszym jest czas działania akumulatora, przy aktywnym Wi-Fi. To przerażające, ale włączanie opcji skraca czas działania akumulatora o jakieś 30-40 procent, przez co wynik całodziennej pracy na jednym ładowaniu zostaje w strefie marzeń. Jeśli nie potrzebujemy Wi-Fi, warto wyłączyć tego rodzaju połączenie. Do pełni funkcjonalności wystarczy nam Bluetooth, które o dziwo przez okres testowy nie zerwało połączenia ani razu.

Wysyłanie wiadomości jest wygodne i przydaje się podczas jazdy autem. Dzięki połączeniu ze Spotify można przełączać utwory bez sięgania po smartfon, wyświetlanie powiadomień pozwoliło mi na spore oszczędności baterii. Tak, pomyślcie – najbardziej prądożernym elementem telefonu jest ekran, kiedy pozostaje wygaszony, energia nie ubywa zbyt szybko.

Co mi przeszkadza?

Mógłbym chwalić Moto 360 2 Gen długo, ale nie byłbym sobą, gdybym nie wytknął kilku nieprzemyślanych spraw. Po pierwsze – urządzanie jest wodoodporne i w teorii nadaje się do biegania. Nie próbujcie tego robić ze skurzanym paskiem, chyba że zamierzacie go po kilku tygodniach wymieniać na model nowszy. Pot, a nawet woda nie działa na ten element zbyt korzystnie.

Kolejna sprawa, która występuje w połączeniu z HTC Desire 820 i TP-Link Neffos C5 to zatykanie łącza inernetowego. Jakkolwiek dziwnie to brzmi – tak się właśnie dzieje. Nie do końca rozumiem zależność, ale raz na kilka godzin smartfon ma problemy z siecią. Wszystko wraca do normy po wyłączeniu i ponownym włączeniu Bluetooth. Dziwne – będę to sprawdzał.

To tyle jeśli chodzi o pierwsze wrażenia. Zapraszam was do pełnej recenzji smartwatcha Moto 360 2 Gen, która pojawi się na łamach Vipmultimedia.pl już niedługo.

 

_______________________________________________

Zapraszamy do naszego e-sklepu, gdzie znajdziecie szeroki wybór produktów w bardzo atrakcyjnych cenach. Polecamy również profil Vip Multimedia na Facebooku.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

239 More posts in testy category
Recommended for you
Sennheiser HD 100
Sennheiser HD 100 — recenzja podstawowych słuchawek zaufanej marki

Tytułowy producent znany jest z kosztownych słuchawek wysokiej jakości, ale myli się ten, kto uważa, że...