[Recenzja] Monitor Philips BDM3470UP Wide-Display

Monitory 21:9 bardzo szybko podbijają serca coraz większej ilości użytkowników. Nietypowy (do niedawna) format ma jednak swoje unikalne zalety. Jak prezentuje się jeden z czołowych modeli Wide-Display od firmy Philips?

Monitor o wielu zastosowaniach

Jestem graczem. To fakt nie do ukrycia, zwłaszcza jeśli pracuję na co dzień z technologią, dlatego też większość sprzętu, który mogę wykorzystać do grania oceniam w pewnym stopniu z perspektywy właśnie osoby grającej. Format 21:9 jest wyjątkowo przyjazny graczom, a szczególnie użytkownikom komputerowym, którzy korzystają jeszcze do grania z monitorów. Wynika to z prostego faktu, że rozdzielczość 1440×3440 daje dużo większe pole widzenia niż jakikolwiek tradycyjny monitor, a jeśli weźmiemy pod uwagę korzystanie z kilku monitorów (dla osób pracujących lub grających w gry wyścigowe) to znacznie wygodniej korzystać z powierzchni ekranowej, która nie jest podzielona na dwie części. Przestrzeń jaką oferuje BDM3470UP jest bardzo duża i równie dobrze może być atutem przy pracy lub twórczości kreatywnej: ekran spokojnie mieści od dwóch do trzech okien przeglądarki, kilka okien Worda lub dowolną ilość pasków i narzędzi wraz z oknem programu graficznego.

Unboxing i pierwsze wrażenia

Model BDM3470UP to dość drogi monitor (cena do 3500 zł), przy czym wielkość i wykonanie sprzętu w pełni dorównuje niektórym telewizorom. 34 cale powodują, że nawet przy minimalnych ramkach i obudowie monitor jest bardzo duży. W zestawie dostajemy wraz monitorem komplet kabli niezbędnych do korzystania ze wszystkich możliwości sprzętu: DVI, HDMI, DisplayCable (który jest niezmiernie ważny dla użytkowników chcących korzystać z trybu 60Hz, a dla graczy wręcz obowiązkowy), a nawet kabel Jack. Monitor ze względu na konstrukcję i masywną nóżkę musimy złożyć sami, jednak jest to kwestia poświęcenia dosłownie dwóch minut, warto zaznaczyć, że przy montażu samego ekranu do podstawki będziemy musieli użyć śrubokręta. Po chwili monitor jest gotowy do używania i możemy się cieszyć w pełni atutami formatu 21:9. Od strony konstrukcyjnej i estetycznej urządzenie jest wykonane bez zarzutów: ma wyjątkowo mobilną i wygodną podstawkę, która umożliwia dowolne ustawienie ekranu, a także wygląda rewelacyjnie, ma bardzo wąskie ramki i panel służący do obsługi UI sprytnie ukryty pod dolną listwą. Nawigacja po samym UI jest wyjątkowo prosta: menu jest przejrzyste, jednak bardzo skromne od strony graficznej – wszak minimalizm jest w cenie. W menu możemy znaleźć takie opcje jak źródło, obraz, dźwięk, kolor czy ustawienia trybu PiP. Możemy też zmienić kilka parametrów samego OSD, a prostota i przejrzystość UI gwarantują wygodę korzystania.

Specyfikacja techniczna i pełne wykorzystanie możliwości monitora

Philips projektując monitor BDM3470 starał się sprawić, żeby jego zastosowanie było wszechstronne. Od strony praktycznej dzięki temu otrzymujemy podstawkę, która pozwala na dowolne ustawienie ekranu według naszych potrzeb: podstawa działa bardzo płynnie i delikatnie ciągnąc za bok lub róg ekranu możemy swobodnie przemieszczać i obracać konstrukcję. Sama nóżka jest bardzo porządnie wykonana i stabilna – w żadnym momencie korzystania z monitora nie miałem wątpliwości co do tego czy mogę go przesunąć albo obrócić bez obaw przewrócenia czy zachwiania monitora (co przy wielkości ekranu i płynności mechanizmu robi wrażenie). Możemy zmieniać wysokość, obrót czy nachylenie ekranu, przy czym warto wspomnieć, że wyświetlacz możemy ustawić na tyle wysoko, że pod nim mieści się monitor 17’ nie zasłaniając obrazu. Jak już wcześniej wspominałem, boki ekranu są bardzo wąskie i wykonane z takiego materiału, aby nie było widać końców matrycy – dzięki temu często mamy wrażenie, że patrzymy nie na monitor, a na okno lub ekran zawieszony w powietrzu, w połączeniu z wielkością i rozdzielczością ekranu daje to niesamowity efekt. Do tego możemy dodać, że matryca ekranu jest pokryta matową powierzchnią, która odbija bardzo mało światła, dzięki czemu podczas korzystania z BDM3470 nie jesteśmy narażeni na to, że odbijające się kształty i światło w ekranie przeszkodzi nam w korzystaniu z monitora. Krótko mówiąc: wykonanie ekranu i podstawy jest rewelacyjne.

Możliwości ekranu jakie oddał w ręce konsumentom Philips są przedstawione w minimalistyczny sposób, jednak same w sobie spełniają oczekiwania nawet najbardziej wygórowane wymagania użytkowników. Monitor obsługuje tryb PiP z dwóch różnych wejść, dzięki czemu możemy korzystać z dwóch źródeł obrazu naraz – opcja, którą z pewnością docenią gracze zajmujący się streamowaniem. Samo PiP możemy dowolnie ustawić, od wielkości okna poczynając, na położeniu drugiego obrazu kończąc. Dodatkowo zastosowana technologia Multi-HighDefinition Link i oddzielna synchronizacja obrazów pozwalają na spokojne korzystanie z trybu PiP nawet w wysokich rozdzielczościach. Obok trybu PiP monitor BDM3470 pozwala nam też, jako jeden z niewielu, dowolnie zarządzać z którego źródła audio ma korzystać urządzenie co jest dużym plusem, zwłaszcza dla użytkowników konsol.

Jasność urządzenia nie powala – 320 cd/m2, jednak jeśli weźmiemy pod uwagę jak duży jest ekran przy doskonałej równomierności naświetlenia, możemy dojść do wniosku, że przy takiej wartości obraz wygląda niesamowicie dobrze. Co więcej, pomimo dość niskiego współczynnika kontrastu ekran prezentuje się niesamowicie – balans czerni i wykonanie matrycy sprawiają, że obraz w żadnym momencie nie wygląda na nieostry i wyprany. Da się zauważyć delikatne zastosowanie MotionBlur, ale przy równoważeniu różnych rozdzielczości i świetnej jakości obrazu (pamiętajmy też o wielkości i rozdzielczości matrycy), można uznać takie rozwiązanie za konieczność. Największe wrażenie robi doskonale dobrana tonacja kolorów i co za tym idzie realizm osiąganego obrazu. Barwy na BDM3470 wyglądają wyjątkowo żywo, przy czym nie ma tu mowy o podkręceniu lub przejaskrawieniu kolorów jak w przypadku niektórych wyświetlaczy konkurencji.

Najważniejszą cechą monitora dla mnie, zaraz po jakości obrazu i wszechstronności zastosowań, jest płynność obrazu i opóźnienia. Podczas testów poprzedniego monitora Philipsa miałem problem z dostrzegalnym tearingiem w niektórych wypadkach korzystania z HDMI – w przypadku BDM3470 nie ma mowy o takiej sytuacji: obraz jest bardzo płynny, nie sposób dopatrzeć się jakichkolwiek zakłóceń, a czas reakcji monitora pozwala cieszyć się nawet szybkimi i wymagającymi grami.

Podsumowanie

Monitor BDM3470 jestem skłonny polecić każdemu użytkownikowi, a najbardziej tym, którzy potrzebują miejsca na ekranie. Trudno wskazać wady tego sprzętu, które przemawiałyby przeciwko użytkowaniu – może konieczność wygospodarowania odpowiedniej ilości miejsca na monitor, jednak użytkownik, który potrzebuje 34-calowego monitora zapewne też ma na niego miejsca, a płynna regulacja i świetnie wykonana podstawka dodatkowo umożliwiają komfortowe ustawienie nawet na ciasnych biurkach. Jakość obrazu jaką oferuje ekran Philipsa jest doskonała, monitor nie męczy oczu i patrzenie na niego wręcz sprawia przyjemność użytkownikowi dzięki świetnemu nasyceniu kolorów. Matryca wykonana w technologii IPS-AH jest bardzo dobrze i równomiernie podświetlona. Warto też zauważyć, że monitor oferuje rewelacyjne kąty widzenia – z każdej strony obraz jest czytelny. Jedyną przeszkodą jaką może stanąć nam na drodze do cieszenia się BDM3470 może być wygórowana cena, wszak możemy w tym przedziale kupić już dobrej jakości telewizor. Jednak jeśli macie środki i potrzebujecie dużego ekranu nie musicie się dłużej zastanawiać – polecam sprawdzić na własną rękę co oferuje ten 34-calowy monitor.

 

Dziękujemy firmie Philips za udostępnienie sprzętu do testów.

Zalety:

  • Świetna jakość obrazu, równomierne podświetlenie
  • Estetyczne wykonanie, bardzo cienkie ramki
  • Tryb PiP, możliwość wyboru źródła audio
  • Doskonała konstrukcja podstawy
  • Bardzo szeroki kąt widzenia

Wady:

  •  Wysoka cena
  •  Spartańskie wykonanie UI

 

 

 

 

 

 

 

 

___________________

Zapraszamy również do polubienia naszego profilu na Facebooku oraz do zapoznania się z ofertą naszego sklepu internetowego.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

239 More posts in testy category
Recommended for you
Sennheiser HD 100
Sennheiser HD 100 — recenzja podstawowych słuchawek zaufanej marki

Tytułowy producent znany jest z kosztownych słuchawek wysokiej jakości, ale myli się ten, kto uważa, że...