Sala Kinowa Premium lekarstwem na marny VOD?

Od niedawna pojawiła się możliwość wypożyczania filmów na YouTube. Sala Kinowa Premium wchodzi nieśmiało na rynek. Co nam zaoferuje?

salakinowa

Chcą obejrzeć legalnie film w Internecie, czeka nas droga przez piekło. Przynajmniej w sytuacji, gdy chodzi o nową produkcję, która dopiero co pojawiła się w dystrybucji np. na nośniku BluRay. Szukając jakiegoś tytułu na serwisach VOD można oszaleć. Wiem, bo próbowałem jakiś czas temu odnaleźć film Łukasza Palkowskiego „Bogowie”. Poddałem się. Linki kierowały mnie na strony, gdzie obrazu już nie było, albo trafiałem cały czas na sam trailer. Owszem, film znajdował się kiedyś w ogólnodostępnych serwisach, ale to już przeszłość.

Wygląda na to, że nie ma możliwości zalogowania się tylko do jednego serwisu, by oglądać wszystko. Wiadomo, prawa licencyjne i te sprawy. Lekiem miał być Netflix, którego wejście do Polski zwiastowało nadchodzące zmiany. Póki co, większych przetasowań na rynku nie uświadczyliśmy, ale zmierza ku lepszemu i wygląda na to, że za kilka… lat to właśnie amerykański gigant zawładnie siecią. Do tego czasu będziemy skazani na kilka serwisów, których treść jest mocno ograniczona.

Wyjściem może być nowa usługa wprowadzona właśnie przez Salę Kinową. To kanał na YouTube, który dobrze znany jest kinomanom. To tam można było oglądać starsze produkcje w całości, a teraz dołączyły także te nowsze. Za te jednak przyjdzie nam zapłacić. Ceny, które zaproponowano za treści są stosunkowo niewielkie, bo zaczynają się od 5 złotych. Używając płatności Google lub karty kredytowej, możemy wypożyczyć obraz na 30 dni, ale jeżeli go włączymy, musimy dokończyć w ciągu 48 godzin. Produkcję możemy w tym czasie oglądać wielokrotnie.

http://www.youtube.com/watch?v=-NUAxIhQe2w

Filmy możemy też kupić (za 19 złotych), a następnie ściągnąć na dysk. Jakość oferowanych produkcji ma być w HD, czyli zważywszy na ograniczenia YouTube, będzie to minimalnie 720p. Dźwięk też do najgorszych ma nie należeć, choć szału raczej się nie spodziewajmy. A jak z zawartością Sali Kinowej Premium? Cóż, nie ma co się oszukiwać, jest średnio. Przeważają produkcje polskie, ale znajdują się także te zagraniczne i to całkiem nowe. „Mały Książe”, „Son of a Gun” czy „Nieracjonalny mężczyzna”. Wśród nowości warto też wymienić nagradzane „Body/Ciało” oraz „Demona”.

Czy oferta przekona do siebie widzów? Za wcześnie jeszcze by wyrokować, ale kanał zmierza w dobrą stronę. Problemem może być jednak nasze IP. Okazuje się, że widzowie mieszkający za granicą, nie są w stanie odpalić produkcji. Ograniczenia terytorialne są w jakimś stopniu zrozumiałe, ale czy aby na pewno potrzebne?

Źródło: SalaKinowaPremium
Fot: jw.

 

________________________________________________

Zapraszamy do naszego sklepu, który znajdziecie pod tym adresem oraz na nasz profil Vip Multimedia na Facebooku.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

3828 More posts in artykuły category
Recommended for you
cyberprzestępczość
Komputery kwantowe – nadzieja czy zagrożenie cyberbezpieczeństwa?

Wyścig do stworzenia pierwszego powszechnie stosowanego komputera kwantowego trwa - być może wkrótce poznamy producenta,...