Śmierć problemem technicznym. Rozwiązanie jest kwestią czasu

Śmierć wydaje się nieuchronną konsekwencją życia. Nie sposób się z tym nie zgodzić, ale kiedy spojrzymy na temat nieco szerzej, odkryjemy, że od tysięcy lat możemy ją teoretycznie oszukiwać, w co zamieszana jest oczywiście religia (życie po życiu lub reinkarnacja). Co, jeśli powiem wam, że kostuchę można nie tylko oszukać, ale również powstrzymać? Właśnie to zaczyna oferować nam rozwój techniki.

Śmierć

Lektura książki “Sapiens. Od zwierząt do bogów” autorstwa **Yuval Noah Harari ** zmusiła mnie głębokiego zastanowienia się nad historią, religią, sensem istnienia, znaczeniem rynku, ekonomią, sztuką, a nawet medycyną. W związku, z czym zacząłem szukać w sieci i nie tylko w niej, opisów zagadnień zawartych w rzeczonej publikacji. Szczególnie zainteresowało mnie podejście, w którym my ludzie przedstawieni jesteśmy jako bogowie, którzy decydują o poczęciu życia, jego przebiegu oraz sposobie zakończenia. W myśl rozumowania autora jesteśmy bliscy wynalezienia metody na niemal niekończące się przedłużanie życia, co zawdzięczać będziemy technologii. Czy jest to w ogóle możliwie?

Śmierć to problem na natury technicznej

Yuval Noah Harari, podobnie jak wielu naukowców (również tych z Doliny Krzemowej) traktuje śmierć jako typowy problem, którego rozwiązanie jest kwestią czasu, pieniędzy oraz zaangażowania w badania. Aby to zrozumieć, warto zastanowić się nad tym, dlaczego w ogóle umieramy…

Powodów jest multum i znajdziemy wśród nich bakterie, wirusy, niewydolność organów czy złośliwe nowotwory. Dziś, obrona przed wspomnianymi schorzeniami wydaje się czymś nierealnym lub w najlepszym wypadku arcytrudnym. Podobnie mówiono kiedyś o grypie i innych chorobach, z którymi walkę podjęto dopiero po wynalezieniu odpowiednich medykamentów. To jednak nie wszystko. Na dawnych polach walki, rannym w kończynę żołnierzom niejednokrotnie odcinano członek, w który wdawało się zakażenie, przed którym nie można było się obronić. Dziś opatrunek potrafi wykonać niemal każdy, a przynajmniej każdy powinien móc się takową umiejętnością wykazać.

Czasy się zmieniają, metody ewoluują

Śmierć

Historia pokazuje, że większość kłopotów zdrowotnych (często kończących się zgonem) to problemy natury technicznej i prędzej czy później tęgie umysły znajdą na to skuteczne rozwiązanie. Zostawmy sprawę leków w spokoju, skupmy się na bardziej innowacyjnych metodach ratowania życia. Coraz częściej stosujemy przeszczepy skóry, nerki, serca czy wątroby. W niektórych przypadkach udało się “czasowo” zastąpić wadliwy organ, sztucznym. Jest to nic innego jak próba (świadoma lub nie) stworzenia hybrydy człowieka z maszyną-urządzeniem. Co ciekawe, to dopiero początek.

Skoro już dziś jesteśmy w stanie przedłużyć sobie życie lub oszukać śmierć poprzez zastąpienie organów nowymi, lub ich elektronicznymi odpowiednikami, pomyślcie, co przyniesie przyszłość. Kwestią czasu jest, to,kiedy wyeliminujemy większość schorzeń, zaś starzejące się narządy wewnętrzne będziemy w stanie zastępować sztucznymi tworami. Wizja ma jednak ciemne strony.

Ciemne strony “nieśmiertelności”

Zasadniczo dążymy do odkrycia nieśmiertelności i jakkolwiek brzmi to niedorzecznie, określenie w mojej ocenie idealnie obrazuje postęp technologiczny w medycynie. Niestety, nadążenie za wspomnianym postępem będzie kosztowne i dostępne dla wąskiego grona “konsumentów”, a co za tym idzie — długość życia będzie proporcjonalna do statusu społecznego. Nie muszę chyba tłumaczyć, że dla wielu będzie to bodziec rewolty.

Nawet jeśli jakimś cudem “nieśmiertelność” lub przedłużanie życia dostępne będzie dla przeciętnego Kowalskiego, pomyślcie o zaludnieniu naszej planety. Poszukiwanie nowych terenów mieszkalnych będzie nieuniknione i niestety kosztowne. Jak widzicie, przyszłość w kwestii powstrzymania śmierci maluje się zarówno pozytywnie i jak i negatywnie. Zastanawiam się, jak będzie wyglądać rozkład “plusów i minusów”, kiedy ludzkość dojdzie do odpowiedniego momentu. Jak myślicie?

Źródło: “Sapiens. Od zwierząt do bogów” — Yuval Noah Harari, Homo Deus — Yuval Noah Harari, artykuły eksperckie

Foto: Pixabay

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

162 More posts in felietony category
Recommended for you
Aplikacje
Aplikacje na smartfony. Naprawdę potrzebujesz ich aż tyle?

Nie ukrywam, że smartfonowe aplikacje wielokrotnie ratują mnie w kryzysowych sytuacjach, nie mówiąc już o...