Uber blokuje środki na koncie, jeszcze przed wejściem do pojazdu

Uber to rozwiązanie iście genialne.— Wygoda, prostota oraz atrakcyjne ceny kuszą coraz to nowszych użytkowników. Usługa drażni co prawda taksówkarzy, którzy niejednokrotnie już protestowali w sprawie uregulowania kwestii Ubera. Dodam — bezskutecznie. Okazuje się jednak, że włodarze usługi wpadli na pomysł, który rozdrażni nawet wiernych fanów rozwiązania. Niestety, chodzi o pieniądze.

Uber

Z Ubera korzystałem zaledwie kilka razy i uczyniłem to głównie ze względu na rekomendacje znajomych. Dziś wiem, że w razie potrzeby skorzystania z prywatnego przewozu w mieście zdecyduje się właśnie na wspomnianą usługę. Moje zaufanie do taksówek zostało wielokrotnie nadwyrężone i to na kilku możliwych polach. Drobne oszustwa na niewielkie kwoty, “przekręcanie” strefy płatności, dłuższa niż optymalna trasa, obskurne wnętrze pojazdu oraz nie do końca profesjonalne zachowanie kierowcy — wszystko to spowodowało u mnie niechęć do usług Taxi w Polsce. Później pojawił się Uber.

Uber — lek na choroby przewozu osób

Korzystanie z Ubera jest niebywale przyjemne. Z poziomu wygodnej aplikacji mobilnej ustalam miejsce odbioru (automatycznie przy użyciu GPS) oraz miejsce docelowe. Po niemal natychmiastowej akceptacji jednego z kierowców otrzymuję niezbędne o nim informacje takie jak markę pojazdu, numer rejestracyjny, zdjęcie oraz ogólną ocenę. W komunikacie znajduje się również przewidywany koszt dojazdu. Od tej pory mogę “śledzić” pojazd, również podczas podróży do miejsca docelowego. Najlepsze w tym wszystkim jest to, że nie muszę mieć przy sobie gotówki, karty ani innego środka płatniczego. Wszystko odbywa się bez mojego udziału, wystarczy podpiąć do usługi konto bankowe.

Idealnie. Przynajmniej do dziś, a w zasadzie do 8 stycznia, gdyż właśnie wtedy na blogu Ubera pojawił się wpis o preautoryzacji opłaty. Tak, środki z twojego konta bankowego zostaną “zamrożone” już w chwili zamówienia kierowcy. Co gorsze, odblokowanie finansów, choć skuteczne, nie będzie działało natychmiastowo.

Uber i preautoryzacja opłaty

Czym jest preautoryzacja opłaty w Uberze? To system płatności, który zakłada możliwość nałożenia tymczasowej blokady środków na koncie bankowym chwilę po zamówieniu kierowcy. Wspomniana kwota będzie widniała w transakcjach jako oczekująca. W chwili realizacji przejazdu kwota zostanie automatycznie pobrana z konta. W teorii wszystko powinno działać idealnie, ale przeważnie teoria w mniejszym lub większym stopniu odbiega od praktyki. Uber jest tego świetnym przykładem. Istnieje bowiem kilka scenariuszy sytuacji, przez które kwota zablokowanych środków może wzrosnąć niezależnie od decyzji użytkownika.

Kiedy przejazd zostanie anulowany w systemie Uber, kwota wróci do użytkownika dopiero po dniu, a w przypadku niektórych banków, nawet po kilku dniach. To jednak nic, gdyż, jeśli w trakcie realizacji przejazdu przewidywana kwota ulegnie zmianie, środki zostaną zablokowane praktycznie podwójnie i tutaj również pojawi się konieczność “oczekiwania” na zwrot.

Patrząc na sekcję “pytań i odpowiedzi” podpiętą do wpisu na Blogu Ubera, czuję, że preautoryzacja opłaty za przejazd wprowadzi niemałe zamieszanie i stanie się powodem wielu sporów. Co ciekawe, różnice w kwotach, czyli dublowanie zablokowanej kwoty może być spowodowane nawet wydłużonym czasem przejazdu lub dodaniem punktów na trasie. W mojej ocenie wygląda to średnio. Na pocieszenie dodam tylko, że preautoryzacja opłaty dotyczy jedynie Łodzi oraz terenów Konurbacji Śląskiej.

Źródło: Uber Blog

2 komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

1196 More posts in artykuły category
Recommended for you
cyberprzestępczość
7 trendów technologicznych, czyli co nas czeka w 2018 roku w IT

Rozwój innowacyjnych technologii stał się potężną gałęzią gospodarki. Obecnie rynek IT rośnie w bardzo szybkim...