UMIDIGI Z Pro z trzema aparatami wylądował w Polsce

Na polskich półkach sklepowych pojawił się nowy fotograficzny smartfon prezentujący średnią, a może nawet niższą półkę cenową. Nie jest to jednak budżetowiec, a i do średniaka trudno porównywać sprzęt, którego specyfikacja pozwala zestawiać go ze znacznie droższymi konstrukcjami. Przyjrzyjmy się bliżej modelowi UMIDIGI Z Pro.

UMIDIGI Z Pro

Do oferty polskiego dystrybutora firmy CK MEDIATOR wprowadzono właśnie UMIDIGI Z Pro, fotograficzną propozycję od stosunkowo egzotycznego, ale “sprawdzonego” producenta smartfonów. Postanowiłem przyjrzeć się zaletom opisywanego urządzenia, które poza całkiem sensowną konfiguracją sprzętową i przydatnymi cechami oferuje w mojej ocenie bardzo atrakcyjny wygląd. Serio — Z Pro jest sprzętem urodziwym, którego nie wstydziłbym się “wyciągać” nawet w gronie użytkowników sztandarowych modeli czołowych producentów.

UMIDIGI Z Pro może się podobać

Urządzenie jest, mówiąc kolokwialnie ładne. Chłodny design współgra ze smaczkami konstrukcyjnymi, które w połączeniu ze sobą tworzą nowoczesną bryłę. Bryłę, która idealnie wpisuje się w obecnie panujące na rynku trendy. Obudowa została wykonana z aluminium, za co ogromny plus. Przód to w głównej mierze tafla szkła, ale nie byle jakiego, bo mówimy tutaj o wzmocnionym Dragontrail, które to może uratować wyświetlacz przed rozbiciem. Wiadomo, upadki zdarzają się użytkownikom smartfonów częściej, niż mogłoby się wydawać. Skoro jesteśmy przy ekranie… producent umieścił w UMIDIGI Z Pro 5,5-calowy panel IGZO, za którego produkcję odpowiada firma Sharp. Produkt Japończyków deklasuje konkurencję wykorzystującą tradycyjne LCD. IGZO jest jaśniejszy i zużywa mniej energii.

Patrząc na grafiki promocyjne, muszę przyznać, że twórcy w sposób ciekawy wyeksponowali czytnik linii papilarnych, który według zapewnień działa z prędkością 0,1 sekundy. Czas rekcji wypada więc naprawdę nieźle.

Co w środku?

UMIDIGI Z Pro

Urządzenie na papierze zapowiada się mocarnie. Za wydajność odpowiada bowiem 10-rdzeniowy układ MediaTek Helio X27, na który składają się dwa rdzenie Cortex-A72 taktowane zegarem 2,6 GHz, cztery rdzenie Cortex-A53 taktowane zegarem 2,0 Gh oraz cztery rdzenie Cortex-A53 taktowane częstotliwością 1,6 GHz. Procesor wspomagają grafika Mali-T880 MP4, 4 GB RAM oraz 32 GB pamięci na dane użytkownika. Oczywiście producent przewidział możliwość rozszerzenia tej ostatniej za pomocą kart microSD.

UMIDIGI Z Pro komunikuje się z innymi urządzeniami za pośrednictwem złącza USB-C, które służy także do ładowania smartfona. Warto podkreślić, że zaimplementowano tutaj technologię PE+, która odpowiada za szybkie ładowanie. Jeśli wierzyć producentowi, akumulator o pojemności 3780 mAh powinien zapełnić się do pełna w 100 minut.

Trzy aparaty fotograficzne

Pisząc o UMIDIGI Z Pro jako o sprzęcie dla miłośników fotografii mobilnej, nie żartowałem. Oczywiście nie jest to sprzęt, który prześciga flagowce, jednak w przypadku zdjęć wypada naprawdę dobrze. Pora na konkrety.

Aparat główny składa się z dwóch 13 Mpix matryc od Sony – IMX258, z których pierwsza odpowiada za ujęcia kolorowe, druga za monochromatyczne. Drugi sensor potrafi rejestrować większą ilość światła, co poprawia ujęcia w scenerii nocnej. Aparat obsługuje oczywiście hybrydowy autofocus, tryb manualny oraz laserowy pomiar prędkości. Znajdziemy tutaj także PDAF (detekcję fazy) oraz diody doświetlające LED. Zapomniałbym — UMIDIGI Z Pro rejestruje wideo w rozdzielczości 4K. Przednia kamerka do selfie to 13 Mpix jednostka Samsung S5K3L8.

Czy warto zainteresować się sprzętem? Patrząc na jego możliwości, stosunkowo niską cenę wynoszącą 1249 zł i oficjalne wsparcie w Polsce… odpowiem jednym słowem — Tak.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

2411 More posts in artykuły category
Recommended for you
Google wydało 40 milionów Fossil
Google wydało 40 milionów na… zegarek. Mniej więcej.

Czasem jest tak, że nawet najwięksi giganci branży technologicznej potrzebują pomocy. Tak też stało się...