HTC Desire 19s

HTC Desire 19s – czy nowy smartfon pozwoli HTC wrócić na szczyt?

Marka HTC zdaje się powoli wycofywać z rynku, a przynajmniej nie pokazuje się już na nim tak często, jak było to przed laty. Wielka szkoda, że ich kolejny smartfona prawdopodobnie nie pojawi się na rynkach europejskich, a będzie go można kupić jedynie na Tajwanie. Co takiego ma do zaoferowania HTC Desire 19s i czy jest czego żałować?

HTC Desire 19s
Fot. HTC Desire 19s

Trudno dziś dostrzec telefony HTC na ulicach miast. Owszem, dalej można je kupić w Polsce, a co więcej, jeden z ostatnich modeli firmy, czyli HTC Desire 19+ to przykład na to, że firma dalej doskonale wie, jak tworzyć smartfony. Tylko co z tego, skoro ich marketing ogranicza się głównie do działań w social media i to nie są ogromne kampanie. Duża część z użytkowników o marce po prostu zapomniała, a szkoda, bo HTC dalej ma dużo do zaoferowania. Dobrze widać to po ich najnowszym produkcie ze średniej półki cenowej.

HTC Desire 19s

Jeżeli chodzi o sam wygląd nowego urządzenia od HTC, to trudno doszukiwać się tutaj większych innowacji. Klienci, którzy zdecydują się na zakup HTC Desire 19s dostaną po prostu standardowy telefon, który gdyby nie miał nazwy producenta na pleckach, mógłby posłużyć za każdy inny model. Frontowy panel ma niewielki notch pod postacią kropli wody oraz „łyżwę” na dole, by wygodniej korzystać z ekranu. Na pleckach znalazło się miejsce na czytnik linii papilarnych oraz zestaw trzech aparatów wraz z diodą doświetlającą LED. Mówiąc najprościej jak się da – szału nie ma. Sama specyfikacja także nie rzuca na kolana, ale jest na tyle przyzwoita, że smartfon nie powinien sprawiać problemów podczas normalnego użytkowania.

Warto jeszcze dodać to, że sama obudowa, a konkretniej jej tył, powstał w połączeniu dwóch materiałów. Na dole mamy tworzywo sztuczne, a na górze umieszczono szkło. Miły dodatek, jeżeli ktoś zdecyduje się na noszenie sprzętu bez odpowiedniego etui.

Specyfikacja HTC Desire 19s

Zacznijmy od samego wyświetlacza, który został stworzony w technologii IPS, który ma przekątną 6.2 cala, co przekłada się na rozdzielczość HD+ oraz proporcje wyświetlania obrazu 19:9. We wcięciu ekranowym umieszczono kamerę do selfie, która ma 16 Mpix. Jeżeli chodzi o główny zestaw aparatów, to tutaj klienci dostaną trzy obiektywy. Główny z nich ma matrycę 13 Mpix oraz przysłonę w obiektywie F1.9. Towarzyszą mu obiektyw do ultra szerokiego kąta z 5 Mpix oraz przysłoną F2.2 oraz ten do głębi z 5 Mpix. Trzeba przyznać, że jak na średnią półkę, to nie jest źle.

Pod maską HTC Desire 19s czeka ośmiordzeniowy procesor MediaTek Helio P22, którego pracę wspierać ma 3 GB RAM. Na dane przeznaczono jedynie 32 GB, ale przestrzeń można powiększyć wykorzystując slot na kartę microSD. Akumulator urządzenia ma pojemność 3850 mAh, a naładujemy go przez port USB typu C dzięki ładowarce 10W. Miłym dodatkiem jest to, że na pokładzie urządzenia znalazło się miejsce i na port miniJack 3.5 mm, jak i na moduł NFC, który może posłużyć do płatności zbliżeniowych.

Cena i dostępność HTC Desire 19s

HTC Desire 19s można kupić w dwóch wariantach kolorystycznych – Free Blue oraz Yashi Black, czyli jasno niebieskim i czarnym. Obecnie dostępny jest jedynie na Tajwanie i firma raczej nie zamierza „wychodzić” z nim na inne rynki, a szkoda, bo ma naprawdę przystępną cenę. Za nowego smartfona trzeba zapłacić bowiem około 760 złotych w bezpośrednim przeliczeniu. Oczywiście, gdyby pojawił się w Polsce, cena byłaby wyższa, co już nie było by aż tak atrakcyjnym wyborem dla potencjalnego kupującego. Szczególnie, że HTC z miesiąca na miesiąc, zdaje się być coraz mniej popularne. Wielka szkoda, bo tworzy naprawdę interesujące sprzęty.

Nowe smartfony znajdziecie także w naszym sklepie internetowym, wchodząc pod ten adres.

Źródło: HTC / GSM Arena / Opracowanie własne

Dodaj komentarz

3830 More posts in artykuły category
Recommended for you
HP OMEN 27c Gaming Monitor – nowy monitor dla najbardziej wymagających graczy

HP prezentuje OMEN 27c Gaming Monitor dla najbardziej wymagających graczy Firma HP wciąż udoskonala i...