Industrial Light and Magic – magia technologii stojąca za Star Wars

ILM to najbardziej znane studio tworzące efekty specjalne do wysokobudżetowych filmów. Historia firmy zaczęła się od Gwiezdnych Wojen, do których stworzenia została powołana.


Wszystko zaczęło się w roku 1975, kiedy George Lucas znalazł wytwórnię, która wyprodukuje jego nowy projekt Star Wars. Tą wytwórnią było 20th Century Fox, oferujące produkcję gwiezdnej sagi. Lucas potrzebował przede wszystkim jednej rzeczy do realizacji filmu swoich marzeń – efektów specjalnych najwyższej jakości, na skalę, której nikt do pory nie osiągnął. Fox dysponował studiem od efektów specjalnych, lecz ze względu na ówczesne dążenie do kręcenia większej ilości realistycznych filmów, było ono w totalnej zapaści; było niedofinansowane i od miesięcy byli zwalniani kolejni pracownicy. George Lucas wiedział, że potrzebuje dużo więcej, niż wytwórnia jest mu w stanie zaoferować i postanowił ufundować własne studio. W tym celu ruszył do rekrutacji człowieka, który w jego opinii był mistrzem najnowocześniejszych efektów specjalnych tamtych czasów; Douglasa Trumbulla, który pracował nad jednym z najlepiej ocenianych filmów SF wszechczasów – Odyseją Kosmiczną. Niestety Trumbull był wtedy zajęty pracą nad Spotkaniami trzeciego stopnia i nie mógł pracować nad Gwiezdnymi Wojnami, ale za to polecił, aby posadę otrzymał jego asystent, John Dykstra, oraz kilka osób z jego zespołu. W ten sposób powstało Industrial Light and Magic.

Pierwszym osiągnięciem technologicznym studia był wynalazek właśnie John’a Dykstra, system kręcenia Dykstraflex, za którego wykorzystanie otrzymał w 1978 Oscara. System Dykstraflex opierał się na wykorzystaniu poruszających się na zaprogramowanych wózkach kamer VistaVision 35mm, które umożliwiały zupełnie nowe zastosowanie fotografii trikowej i łączonej w produkcji efektów specjalnych, przykładowo kręcenie i animowanie małych modeli, tak aby wyglądały na większe, niż w rzeczywistości, lub łączenie ich dowolnie z tłami. Dzięki temu systemowi powstały wszystkie sceny w Gwiezdnych Wojnach z użyciem statków kosmicznych, pojazdów i maszyn kroczących. Industrial Light and Magic zawsze korzystało z najnowocześniejszych dostępnych technologii przy tworzeniu efektów specjalnych. Do nich należą również pionierskie osiągnięcia w dziedzinie animacji komputerowej, miedzy innymi: pierwsza komputerowo wygenerowana postać w filmie Młody Sherlock Holmes w roku 1985, oraz pierwsza częściowo grana przez człowieka, a częściowo komputerowo wygenerowana postać w legendarnym dziele Jamesa Camerona Terminator 2: Dzień Sądu. ILM współpracowało z wieloma twórcami, poza tworzeniem efektów do Gwiezdnych Wojen, jednym z nich była współpraca ze Stevenem Spielbergiem na planie Jurassic Park, która zaowocowała Oscarem za przełomowe osiągnięcia w renderowaniu komputerowym żywych dinozaurów. Łącznie studio tworzyło efekty specjalne do ponad 340 filmów. W swojej historii działania Industrial Light and Magic może się pochwalić 15 Oscarami oraz 23 nominacjami za przełomowe efekty specjalne.

Obecne na rynku od 40 lat studio nadal stara się tworzyć i stosować przełomowe technologie do tworzenia efektów – także dziś. ILM dysponuje jedną z największych i najszybszych na świecie farm do renderowania, złożoną z ponad 7500 węzłów. Farma do renderowania to zespół komputerów tworzących ze sobą sieć, lub jeden połączony system komputerowy w celu usprawnienia procesu renderowania: przyśpiesza tworzenie postaci, otoczenia, albo całych gotowych klatek filmowych przez równoczesną dystrybucje konkretnych zadań dla konkretnych procesorów, lub wątków. W 2006 studio stworzyło przełomową technologię iMoCap, nowy rodzaj motion capture, polegający na rejestrowaniu mocapu bez charakterystycznych strojów, jedynie za pomocą fotografii, albo nagrania aktorów. Obecnie studio pracuje nad najnowszą częścią Star Wars: The Force Awakens oraz Avengers: Age of Ultron. Specjalnie do pomocy przy pracy nad tymi dwoma filmami powstała w 2014 roku nowa dywizja Industrial Light and Magic w Londynie. Sama nazwa studia jest kojarzona z niedoścignioną jakością, oraz zastosowaniem nowatorskich technologii w tworzeniu efektów specjalnych. ILM jest całkowitym monopolistą na swoim rynku; dzięki Gwiezdnym Wojnom dostaliśmy wiele wspaniałych efektów specjalnych w setkach filmów. Polecamy zapoznanie się z najnowszym trailerem Star Wars, aby przypomnieć sobie próbkę magii, jaką oferuje technologia w kinematografii.

Źródła: Industrial Light and Magic, imdb

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

445 More posts in felietony category
Recommended for you
Subskrypcja VOD
Subskrypcja VOD ma także wady, o których często zapominamy

Ostatnie kilka lat pokazuje, jak łatwo zachłysnąć się czymś nowym i pozornie wygodnym, by nagle...