Xiaomi Redmi 6 Pro

O Xiaomi Redmi 6 Pro wiemy już wszystko – zapłacimy grosze

Liczba premier, którymi zasypuje nas chiński producent, jest po prostu niesamowita. Wydaje się, że Xiaomi dąży do tego, by zalać rynek swoimi produktami. Z jednej strony to dobrze, bo przecież znajdą się kupcy, ale z drugiej powstaje pytanie, czy aby Chińczycy nie przesadzają. W końcu Xiaomi Redmi Pro 6 nie jest niczym wyjątkowym, choć może być przydatne.

Xiaomi Redmi 6 Pro

O tym, czym może być Xiaomi Redmi 6 Pro, pisaliśmy już dla was wcześniej i jak się okazało, wiele z przecieków zostało teraz potwierdzonych. Powtarza się sytuacja, kiedy do sieci wyciekają informacje i o sprzęcie, którego premiera ma się dopiero odbyć, wiemy niemal wszystko. Xiaomi obdziera nas tym samym trochę z radości, którą można przyrównać do tego, co czujemy podczas świąt Bożego Narodzenia. Bo przecież to żaden prezent, kiedy dowiadujemy się wszystkiego, zanim go rozpakujemy. Tak naprawdę, to o nowym smartfonie o Xiaomi, brakowało jedynie jego ceny. I tą można traktować jako ukłon w stronę klientów, szukających budżetowego telefonu z niezłą specyfikacją.

Xiaomi Redmi 6 Pro

To nie pierwszy telefon od Xiaomi, który ma w sobie notch. Wszak jego najbardziej wyczekiwany ze smartfonów został w niego wyposażony (mówimy o Xiaomi Mi 8), ale to pierwsza ze słuchawek w serii Redmi, która się go doczekała. Czy jest to potrzebne? W ten sposób producent nawiązuje do coraz bardziej wyraźnego trendu, ale chyba zupełnie niepotrzebnie. Wielu użytkowników nie będzie zadowolonych z tego, co otrzyma, a jedynym sensowym powodem takiej decyzji, zdaje się być to, żeby telefon „wyglądał”. Oczywiście można także powiedzieć, że dzięki temu klienci zyskają dodatkową przestrzeń na oglądanie obrazu, ale w filmach czy grach, ta przecież nie będzie wykorzystywana. Miejmy nadzieję, że Xiaomi w końcu pójdzie po rozum do głowy i zrezygnuje z kopiowania rozwiązań konkurencji, które nie pasują do ich wyrobów. O wiele bardzie wolelibyśmy zobaczyć nowe Redmi bez notch, ale nie mamy na to wpływu.

Kolejnym zaskoczeniem może być procesor zarządzający. Tak jak przewidywano został nim Qualcomm Snapdragon 625, czyli nie oszukujmy się, niemłoda już jednostka. Dalej powinna ona zapewnić wydajność na dobrym poziomie, choć spodziewaliśmy się czegoś odrobinę mocniejszego. Dalej jednak mówimy o smartfonie ze średniej półki cenowej, choć Xiaomi przyzwyczaiło nas już do tego, że ich produkty mają bardzo dobry stosunek ceny do jakości. Pracę procesora będzie wspierała grafika Adreno 506. Xiaomi Redmi 6 Pro pojawi się w aż trzech wersjach, które różnić się od siebie będą wartościami RAM oraz miejscem na dane użytkownika. Dostaniemy więc zestawy 3/32, 4/32 oraz 4/64. Ilość przestrzeni można powiększyć dokupując kartę pamięci microSD (do 256 GB). Najbardziej przyjemną jest oczywiście ta ostatnia i jak można się domyślić, będzie także najdroższą. Ale o cenie za chwilę.

Xiaomi nie zawsze lepsze

Zaskakujące jest to, że mimo tak dużego parcia ze strony Xiaomi na europejskie rynki, Redmi 6 Pro nie ma w sobie modułu NFC. Ma za to podczerwień, która daje możliwość sterowania sprzętem RTV. Wielka szkoda, że producent postawił na coś, co jest znacznie mniej potrzebne w obecnym świecie. Widocznie cena musiała być kluczowa, bo trudno znaleźć tutaj inne, bardziej logiczne wyjaśnienie. Cieszyć za to może funkcja dualSIM, choć to tylko dodatek na otarcie łez. Warto wspomnieć jeszcze o tym, że nie ma tu złącza USB typu C, a jedynie miroUSB.

Xiaomi Redmi 6 Pro

Wyświetlacz urządzenia ma przekątną 5,84 cala, a obraz obejrzymy w proporcjach 19:9 i rozdzielczość FullHD+ (2280×108 px, 432ppi). Rozmiar wydaje się więc odpowiedni do tego, by korzystać bez większych problemów ze sprzętu jedną dłonią. Rozczarować mogą odrobinę aparaty, a szczególnie ten do robienia selfie. Mamy tutaj tylko 5 Mpix i to wyjątkowo mało, choć pracę ma wspierać sztuczna inteligencja oraz liczne algorytmy, to nie spodziewamy się zdjęć na wysokim poziomie. Podobnie może być niestety z główną jednostką, która ma zestaw dwóch obiektywów i wartości 12 Mpix oraz 5 Mpix. Użytkownicy będą mogli nagrywać filmy w 1080p i 30 fps, ale także i slow motion (720p). Czy to będzie wystarczające, by przekonać kogoś do kupna sprzętu?

Xiaomi Redmi 6 Pro cena

Najważniejszą wartością, która przemawia za tym, by zainteresować się smartfonem, jest jego cena. A przynajmniej ta, która obowiązywać ma na rynku chińskim. Xiaomi Redmi 6 Pro trafi tam do sprzedaży już jutro (26 czerwca), ale póki co, tylko tam. Nie powiedziano jeszcze, czy urządzenie pojawi się w europie, ale na to liczymy. I tak, za najsłabszą wersję zapłacimy 999 juanów (około 550 złotych), tą z 4 GB i 32 GB na dane 1199 juanów (około 660 zł), a za najlepszą 1299 juanów (czyli lekko ponad 700 złotych). Sam smartfon pojawi się w pięciu wariantach kolorystycznych w tym m.in. Rose Gold. Za to każdy z modeli będzie miał czarny front.

Jak więc widać, Xiaomi Redmi 6 Pro to średniak, który nawiązuje do popularnych trendów, ale jego największą przewagą, jest cena. Zobaczymy, czy klienci go pokochają czy raczej będą woleli o nim zapomnieć.

Xiaomi Redmi 6 Pro

  • Ekran: 5,84 cala, rozdzielczość FullHD+
  • Procesor: Qualcomm Snapdragon 625
  • Pamięć RAM/ Miejsce na dane: 3/32; 4/32; 4/64
  • Aparat główny: 12+5 Mpix, dioda doświetlająca
  • Aparat przedni: 5 Mpix
  • Akumulator: 4000 mAh
  • Czytnik linii papilarnych, Bluetooth 4.2, LTE, dwuzakresowe WiFi, GPS

Najnowsze smartfony znajdziecie także w naszym sklepie internetowym.

Źródło: Xiaomi

Dodaj komentarz

3830 More posts in artykuły category
Recommended for you
HP OMEN 27c Gaming Monitor – nowy monitor dla najbardziej wymagających graczy

HP prezentuje OMEN 27c Gaming Monitor dla najbardziej wymagających graczy Firma HP wciąż udoskonala i...