ADATA i-Memory AI920 — test pendrive’a dla iPhone’a

Z pendrivem i-Memory AI920 od ADATA spędziłem dobre kilka tygodni, dzięki czemu miałem okazje przetestować wszystkie jego możliwości. Jeszcze do niedawna myślałem, że tego typu urządzenia nie są mi potrzebne. Dziś — mam co do tego poważne wątpliwości.

i-Memory AI920

To zaskakujące, że w dobie szybkiego i taniego internetu, ludzie decydują się jeszcze na przenoszenie i archiwizowanie danych za pomocą pendrive’ów. Owszem, ma to swoje zalety, ale jest ich zdecydowanie mniej, niż w przypadku chmury, a przynajmniej tak twierdziłem do niedawna. Teraz po przetestowaniu rozwiązania uniwersalnego wyposażonego w dodatkowe ficzery, myślę że zakup tego typu sprzętu nie jest pomysłem głupim. Przeciwnie — nabycie i-Memory AI920 lub innej podobnej pamięci przenośnej może być naprawdę opłacalne.

i-Memory AI920, czyli pendrive dla iPhone’a (i nie tylko)

Z typowych pendrive’ów nie korzystam już prawie w ogóle, choć zdarzają się sytuację, w których ich pomoc okazuje się niezbędna. Nie twierdzę, że są to gadżety niepotrzebne, ale ich użyteczność w czasach wszechobecnych usług cloudowych wydaje się niska. Wydaje się to słowo klucz, gdyż sieć bardzo często zawodzi, zarówno w kwestii dostępu do informacji, jak i prędkości przesyłu danych. Dodatkowo, przechowywanie danych na pendrive’ach wygrywa w kwestii bezpieczeństwa, gdyż to właśnie my administrujemy rzeczonymi danymi. Pytanie, czy przenośną pamięć można uznać za wygodną?

i-Memory AI920

Po testach i-Memory AI920 odpowiadam — tak. Kompatybilność ze sprzętem z logiem nadgryzionego jabłka oraz dedykowana aplikacja oferująca kilka ciekawych bajerów zrobiła swoje.

Konstrukcja

Pendrive i-Memory AI920 to konstrukcja aluminiowa, co pozwala traktować urządzenie jak sprzęt wyższej klasy. To czy i-Memory przyciąga wzrok, czy nie, jest kwestią indywidualną, ale muszę przyznać, że design sampla testowego niemal idealnie trafił w mój gust. Poza tym wersja kolorystyczna Rose Gold współgrała z moim iPhonem. Może wydać się wam to nierozsądne, a nawet głupie, ale przywiązuję do takich szczegółów ogromną wagę.

Urządzenie jest odporne na zachlapania i kurz, dzięki czemu możemy być spokojni o los i-Memory AI920 podczas nieprzewidzianej burzy lub kąpieli w stawie. Mimo wspomnianej odporności produkt ADATA nie posiada specjalnych zaślepek ani innych “zabezpieczających” elementów, które, powiedzmy sobie szczerze, psują walory wizualne.

USB 3.1 i port lightning

i-Memory AI920 to model niezwykle uniwersalny. Dzięki obecności USB 3.1 możemy podłączyć go do wszelkiej maści sprzętu komputerowego i cieszyć się kopiowaniem danych z prędkością do 150 MB/s. Tak przynajmniej rzecze producent, co postanowiłem zestawić ze stanem faktycznym. W moich testach udało się osiągnąć prędkości odczytu równą 149 MB/s (zapis 51 MB/s), a więc deklaracje ADATA są więcej niż wiarygodne. W przypadku iPhone’owego złącza, prędkość malała do ok. 30 MB/s.

i-Memory AI920

Co z portem lightning, a więc wtyczką do iPhone’ów? Tutaj jest naprawdę dobrze. Obawiałem się, że nie “wepnę” pendrie’a w smartfon, bez uprzedniego zdjęcia z niego case’a. Jak się okazuje, było to obawy bezpodstawne, gdyż sprzęt w żaden sposób nie ograniczał dostępności złącz. Brawo ADATA.

Aplikacja i-Memory

Do sprawnej współpracy z iPhonem, i-Memory AI920 wymaga zainstalowania z Apple AppStore aplikacji i-Memory, która jest swoistym centrum zarządzania pendrivem.

Program pozwala przeglądać oraz zarządzać danymi z naszego smartfona, oraz z samego i-Memory AI920. Oprogramowanie rozpoznaje aż 40 typów plików, przez co możliwe jest “podejrzenie” prawie każdego dokumentu, zdjęcia lub filmu. Skoro doszliśmy już do multimediów, warto wspomnieć, że aplikacja posiada dedykowaną sekcję dla fotografowania oraz nagrywania. Jak łatwo się domyślić, apka pozwoli nam również na dostęp do informacji o procentowym zużyciu przestrzeni.

i-Memory AI920

W pamięci najmocniej utkwiły mi w zasadzie dwie rzeczy — pierwsze to współpraca z Chromecast (przesył strumieniowy multimediów) oraz możliwość zaszyfrowania pliku tudzież całej pamięci. To dwa elementy, które pokazują ewolucję pamięci przenośnych.

Podsumowanie

Jak już wspomniałem, do niedawna nie uważałem, aby tego typu urządzenie było mi w ogóle potrzebne. Po kilku tygodniach spędzonych z i-Memory AI920 zrewidowałem pogląd na ten temat i z chęcią “przytuliłbym” testowany przeze mnie sprzęt ADATA. Jeśli użyteczność przekonała mnie, jestem więcej niż pewny, że przekona również was.

ADATA AI920

Plusy:

  • Wygląd
  • Wykonanie
  • Zgodność MFi (kompatybilność z iSprzętem Apple)
  • Wsparcie Chromecast
  • Oporność na pył i wodę

Minusy:

  • Wysoka cena (za 64 GB – ok. 275 zł)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

558 More posts in Sprzęt category
Recommended for you
cyberprzestępczość
Komputery kwantowe – nadzieja czy zagrożenie cyberbezpieczeństwa?

Wyścig do stworzenia pierwszego powszechnie stosowanego komputera kwantowego trwa - być może wkrótce poznamy producenta,...