Apple wydało macOS 10.13.2 — nie śpieszyłbym się z instalacją

W Apple AppStore pojawiała się aktualizacja macOS 10.13.2, która do systemu wnosi niewielką liczbę zmian. Przeważnie staram się uaktualniać urządzenia niemalże w trybie natychmiastowym, ale dziś — pierwszy raz w historii mojej styczności ze sprzętem Apple nie zrobię tego. Nie brakuje mi czasu, urządzenie jest kompatybilne i mam w domu szybkie łącze internetowe. Powodem mojej opieszałości jest zaufanie do sadowników, a raczej spadek jego poziomu.

macOS 10.13.2

Wczoraj wieczorem Apple wydało kolejny update swojego systemu oznaczony jako macOS 10.13.2. Lista oficjalnych zmian jest skromna, dlatego też nie powinniście traktować jej jak łatki naprawiającej potężne błędy. Ot, zwykle uaktualnienie dobrze działających usług. Zapewne większość z was rzeczoną aktualizację zainstalowała, czyniąc to “z automatu”. Ja postanowiłem się z procesem wstrzymać, co postaram się wyjaśnić.

macOS 10.13.2 bezpieczny?

W opisie aktualizacji czytamy:

Uaktualnienie macOS 10.13.2 poprawia stabilność, godność i bezpieczeństwo Maca. Jest zalecane dla wszystkich użytkowników.

To uaktualnienie:

* poprawia zgodność z niektórymi urządzeniami audio USB innych firm,*
* usprawnia nawigację VoiceOver podczas przeglądania dokumentów PDF w aplikacji Podgląd,*
* poprawia zgodność monitorów brajlowskich z aplikacją mail.*

Aby uzyskać bardziej szczegółowe informacje o tym uaktualnieniu, zobacz: support.apple.com/pl-pl/HT208179. Szczegółowe informacje na temat zawartości tego uaktualnienia związanej z zabezpieczeniami można znaleźć pod adresem: support.apple.com/pl-pl/HT201222.

Wygląda niegroźnie, ale to samo można powiedzieć o innych update’ach od Apple, które w ostatnim czasie pokazywały, iż potrafią “namieszać”. Naturalnie lwia część moich “zażaleń” odnosi się do systemu iOS, jedna macOS też ma swoje za uszami. Co konkretnie zarzucam sadownikom? Zasadniczo nie jest tego dużo i najmocniej irytowały mnie rzeczy takie jak błędnie działający kalkulator, luki bezpieczeństwa (szybko łatane), problemy z kompatybilnością. Niby niewiele, ale chyba wszyscy zdajemy sobie sprawę z tego, jak dotkliwe potrafią być błędy wywołane nieprawidłowym działaniem systemu.

Biorąc pod uwagę to, co ostatnio serwowało nam Apple, nie jest rzeczą dziwną występowanie obaw przed przystąpieniem do aktualizacji. Tak być nie powinno.

Apple traci atut

Wiem, że koniec końców zainstaluję macOS 10.13.2, ale chcę poczekać z procesem przynajmniej dwa dni. Po co? W celu sprawdzenia, jak udpate zachowuje się u innych iUserów, co pozwoli mi ochronić się przez potencjalnymi błędami.

Martwi mnie jednak jedna sprawa. To pierwsza sytuacja, w której zwątpiłem w rozwiązania Apple i w której nie obdarzyłem firmy zaufaniem, którym niegdyś ją obdarzałem. Myślę, że mnie podobnych użytkowników sprzętu z logiem nadgryzionego jabłka jest więcej, co dla giganta z Cupertino z pewnością nie jest dobrą wiadomością. Sadownicy znani są z tworzenia niemal mitycznie sprawnych urządzeń oraz systemów, za które koncern jest wychwalany. Niestety, coraz częściej okazuje się, że nawet iSprzęt mogą spotkać problemy związane z występowaniem błędów. Za czasów Jobsa byłby to nie do pomyślenia. Dziś — owszem.

Apple, proszę — nie zepsuj tego, na co członkowie zespołu pracowali latami.

Źródło: Apple

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

1118 More posts in artykuły category
Recommended for you
Neutralność sieci
Neutralność sieci umiera przez Amerykanów

FCC, czyli Federalna Komisja Łączności (Federal Communicatios Commission) w USA zniosła zasadę nazwaną neutralność sieci....