Byli pracownicy Apple stworzyli konkurenta Siri

Sztuczna inteligencja tak naprawdę jeszcze nie powstała. Siri, Cortana czy Google Now to jedynie jej przedsmak. Czy Viv to zmieni?

viv

Marzenie o tym, by prawdzie AI w końcu się pojawiło widać nie dawało spać po nocach pracownikom Apple. A raczej byłym pracownikom, bo zarówno Dag Kittlaus jak i Adam Cheyer od kilku lat nie siedzą w murach Cupertino. Ci dwaj panowie stanowili trzon programistów odpowiedzialnych za powołanie do życia Siri, czyli wirtualnego asystenta dla systemów iOS. Coś jednak nie poszło po ich myśli, a droga obrana przez Apple i sposób rozwoju nie pozwolił im na dalszą kontynuację prac.

Programiści stanowi tak naprawdę jedną trzecią zespołu, który stworzył Siri. Można więc im zaufać i powiedzieć, że wiedzą jak przygotować odpowiedniego asystenta. Panowie chcieli w Apple zbudować coś, na co im nie pozwolono. Po odejściu zabrali się więc za swój autorski projekt ochrzczony jako Viv. Obecnie nad rozwojem systemu pracuje 26 osób, a pierwsza prawdziwa prezentacja ma odbyć się na dniach. Ale czym Viv ma różnić się od produktów konkurencji?

viv 1

Siri miało wyglądać na początku inaczej. Zamiast kierować użytkownika do konkretnych stron czy aplikacji, asystentka powinna robić wszystko sama. W Apple pomysł się nie przyjął, a Viv zrobiło z niego swój główny atut. Sposób działania widać na prostym przykładzie. Podczas spotkania i krótkiej demonstracji dla dziennikarza The Washington Post zrobiono eksperyment. „Zamów mi pizzę z Pizza Chicago obok mojego biura”. Viv po chwili spytało tylko o dodatki i rozmiar, a 40 minut później do drzwi biura zapukał dostawca. Żadnych przekierowań do stron pizzerii, wybierania numerów czy odpalania aplikacji. Rola użytkownika została ograniczona do… mówienia.

Trzeba przyznać, że taki rodzaj asystenta wydaje się genialny w swojej prostocie. Z ilu aplikacji korzystamy regularnie? Jeżeli dobrze policzyć jest ich zaledwie kilka. A ile mamy zainstalowanych na smartfonie? Więcej niż chcielibyśmy przyznać. Viv powinno sprawić, że jedyne czego będziemy potrzebowali to właśnie wirtualny asystent. Samo zamówienie posiłku pokazuje, że moc drzemiąca w programie jest ogromna. Prace trwają od zaledwie 4 lat, a twórcy sądzą, że w ciągu najbliższych pięciu mogą zdominować rynek.

Viv ominie aplikacje i sprawi, że użytkownik nie będzie musiał z nich korzystać. Monopol gigantów może zostać w końcu przełamany, ale na więcej szczegółów musimy poczekać do oficjalnej prezentacji. Samym projektem zainteresowani są już Google oraz Facebook, ale póki co, zostaje on w rękach pomysłodawców. I miejmy nadzieję, że tak zostanie.

Źródło: WashingtonPost
Fot: jw.

_________________________________________
Zapraszamy do naszego sklepu, który znajdziecie pod tym adresem oraz na nasz profil Vip Multimedia na Facebooku.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

6479 More posts in News category
Recommended for you
cyberprzestępczość
Komputery kwantowe – nadzieja czy zagrożenie cyberbezpieczeństwa?

Wyścig do stworzenia pierwszego powszechnie stosowanego komputera kwantowego trwa - być może wkrótce poznamy producenta,...