Google uśmierci Aplikacje w Chrome

To nie pierwsza tego typu zapowiedź, jednak najnowsze stanowisko giganta może okazać się ostatecznym. Sprawdźmy kto, kiedy i dlaczego ucierpi na całej sprawie.

Chrome Web Apps

Na początek petarda – aplikacje (tak, te offline tez) zostaną wycofane w przeglądarki Chrome dostępnej na platformach innych niż Chrome OS. Użytkownicy wszelakich dystrybucji Linuxa, Windowsów czy Mac OS niebawem zostaną pozbawieni dostępu do co by nie mówić całkiem interesujących usług.

Zaskoczenie? Skądże – były sygnały

Już w 2014 roku gigant z Mountain View sygnalizował, że zamierza wycofać wsparcie dla opisywanej funkcji, jednak z samych subtelnych zapowiedzi wynikało niewiele. Nie mniej jednak informacja była pierwszym bodźcem, który mógł skłonić społeczność do rozmów o przyszłości aplikacji w Chrome.

W ostatnim czasie, wraz ze wzrostem popularności Chromebooków, Google wykazywał się nie do końca zrozumiałymi działaniami. Owszem, zawsze były one uargumentowane jednak, tłumaczenia w mojej ocenie nie były wystarczające. Co mam na myśli? Choćby wycofanie launchera aplikacji Chrome z systemów innych niż Chrome OS. Podobnego odchudzania było więcej i zawsze dotyczyło to usuwania elementów z platform innych niż ta należąca do giganta. Próba przeciągnięcia fanów ekosystemu do swojego OS-u? Bardzo możliwe, choć może to odnieść skutek odwrotny od zamierzonego.

Okazuje się, że wszystko, co opisałem powyżej było jedynie ciszą przed burzą…

Nikt z tego nie korzysta

„Nikt” oznacza w przypadku użytkowników około 1%. Patrząc na liczbę userów – to pokaźny kawałek społeczności. Ten pokaźny kawałek społeczności zostanie „okradziony” z narzędzi, z którymi pracowali na co dzień. Przejdźmy do konkretów.

Gigant z Mountain View poinformował właśnie (podobno ostateczne) o planowanym wyłączeniu wsparcia dla aplikacji w Chrome na platformach innych niż Chrome OS. W tym roku nowe produkty będą pojawiać się wyłącznie na platformie Google, w przyszłym dedykowana zakładka zniknie z Chrome Web Store (ręczna instalacja pakietów będzie jeszcze możliwa). Na początku 2018 wszystko zostanie definitywnie zamknięte.

Google twierdzi, iż obecne aplikacje webowe pozwalają na to samo co ich odpowiedniki w postaci aplikacji Chrome. Zasadniczo jest to prawda, ale nie jestem przekonany czy wszyscy deweloperzy będą posłusznie znosić kaprysy firmy i nie porzucą niektórych ze swoich dzieł. Kto ucierpi? Jak zwykle – użytkownik końcowy. Co ciekawe, nie rozpatruje całej sprawy jako bierny obserwator, gdyż problem dotknie mnie bezpośrednio…

Zgadza się – należę do aktywnych użytkowników aplikacji Chrome. Właściwie od pewnego czasu są mi one wręcz niezbędne w pracy. Nie wyobrażam sobie teraz wygodnego pisania w Wordzie, który jest świetnym edytorem tekstu, ale do jego tworzenia (prostego) nadaje się średnio. Zamiast produktu Microsoftu wykorzystuje do tego celu Calmly Writer, czyli ultra proste oprogramowanie pozwalające skupić się jedynie na słowach. Czy jego twórcy przerzucą się na web? Mam taką nadzieję, jednak nie będzie to już tak przydatne narzędzie. Podobnie jest z Google Keep i „innymi” apkami, które uruchamiałem oddzielnie i niezależnie od przeglądarki.

Jak widzicie – ucierpieć może każdy, zaś 1% oznacza w przypadku aplikacji Chrome naprawdę pokaźną grupę userów. Szczerze wątpię w to, że gigant zmieni w tej materii zdanie. Przykre, ale dla większości potężnych korporacji zdanie jednostki nie ma żadnego znaczenia.

Źródło: AndroidPolice

 

_______________________________________________

Zapraszamy do naszego e-sklepu, gdzie znajdziecie szeroki wybór produktów w bardzo atrakcyjnych cenach. Polecamy również profil Vip Multimedia na Facebooku.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

6479 More posts in News category
Recommended for you
cyberprzestępczość
Komputery kwantowe – nadzieja czy zagrożenie cyberbezpieczeństwa?

Wyścig do stworzenia pierwszego powszechnie stosowanego komputera kwantowego trwa - być może wkrótce poznamy producenta,...