Cyfrowa dystrybucja czy płyta? Co wybrać?

Skończyły się czasy, kiedy gry komputerowe można było dostać jedynie w sklepie lub na bazarze, gdzie królowały pirackie ich wersje. Obecnie bez wychodzenia z domu, a nawet wstawania z kanapy, możemy cieszyć się najnowszym tytułem praktycznie od ręki. Czy to oznacza, że tak jest… lepiej? Co ma większą przyszłość – cyfrowa dystrybucja czy płyta?

cyfrowa dystrybucja czy płyta?

Jedna z największych premier ostatnich miesięcy, czyli God of War studia Santa Monica sprawiała, że zacząłem się zastanawiać nad tym, czy aby przypadkiem gry „pudełkowe” nie odejdą niedługo na emeryturę. W zaledwie kilka kwietniowych dni, wspomniany tytuł dorobił się ponad dwóch milionów użytkowników, którzy skorzystali ze sklepu cyfrowego, rezygnując tym samym z fizycznego nośnika. I choć ten także sprzedał się doskonale, warto się zastanowić czy przypadkiem nie są to jego ostatnie dni.

Cyfrowa dystrybucja czy płyta?

Każdy kto ma PC-ta lub konsole, prędzej czy później stanie przed wyborem, czy kolejny tytuł do swojej kolekcji powinien wybrać w sposób tradycyjny czy nowoczesny. Cyfrowa dystrybucja czy płyta staje się palącym problemem wielu graczy, ale zdaje się, że większość z nich dalej jednak woli fizyczny nośnik, zamiast tytułu przypisanego do konta. Przynajmniej w niektórych przypadkach.

Wspomniany już God of War na chwile obecną kosztuje w cyfrowej dystrybucji 289 złotych. Zamówienie wersji pudełkowej do domu kosztowało nas będzie około 240, choć można znaleźć i tańsze oferty. I nie mówimy tutaj już o używanych płytach, które spokojnie poniżej 200 złoty da się znaleźć na OLX, Allegro czy Facebook’owych grupach. Nie da się zaprzeczyć, że decydując się na cyfrową wersję, nie raz przyjdzie nam „przepłacić”. Wprawdzie czasem dostaniemy dodatkową zawartość w postaci cyfrowego albumu lub jakieś skórki, ale czy z tego w ogóle skorzystamy, to już inna kwestia.

Co tańsze? I czy ma to znaczenie?

Wprawdzie kopie używane nie zawsze są w doskonałym stanie, to i tak ich zakup będzie tańszą alternatywą, niż tych prosto ze sklepowej półki. Minusem takiego rozwiązania jest to, że wtedy twórcy nie zarabiają, a co za tym idzie, ich kolejna produkcja może się po prostu nie ukazać. W przypadku cyfrowej dystrybucji ten problem jest mniejszy, choć też występuje. Da się znaleźć osoby, które odsprzedają dostępy do swoich kont na PS4, tym samym dając dostęp do gier. Nie ma więc złotego środka, bo zawsze znajdzie się sposób, by obejść oficjalne źródła.

Zdawałoby się, ze cyfrowa dystrybucja powinna być tańsza, a tymczasem rzadko kiedy się tak zdarza. Praktycznie jedynie w czasie wielkich obniżek możemy liczyć na to, że do naszej biblioteki wrzucimy tytuł w przystępnej cenie. Ogromną przewagą jest za to możliwość „zassania” produkcji bez konieczności ruszania się z kanapy. Wystarczy wcisnąć przycisk i gotowe. Żadnego oczekiwania na kuriera ani tym bardziej wychodzenia na zewnątrz.

Jeżeli nie jesteśmy typowymi kolekcjonerami, którzy lubią patrzeć na stojące w równych rzędach pudełka, wybór wydaje się być oczywisty. Tylko czy taka gra, przypisana do naszego konta, będzie tam wiecznie? W teorii tak być powinno, ale raczej za kilkanaście lat, nikt już nie będzie zaśmiecał sobie serwerów tytułami. Z drugiej strony, jeżeli wejdzie nowa generacja konsol, to raczej nie odpalimy na niej produkcji sprzed kilkunastu lat.

I chyba coraz więcej osób będzie korzystało z modelu cyfrowej dystrybucji gier ze względu właśnie na ich dostępność. Być może ceny z czasem dorównają tym, które widzimy na fizycznych nośnikach. Ja do tego czasu będę tylko przeglądał promocje.
Po najnowsze gry zapraszamy do naszego sklepu internetowego.

Źródło: Opracowanie własne / PlayStation

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

280 More posts in felietony category
Recommended for you
1983
„1983” — dlaczego użytkownicy Netflixa hejtują serial?

W ubiegłym tygodniu w serwisie Netflix pojawił się długo wyczekiwany polski serial “1983”. W założeniach miał...