Dracula – tak wygląda wampir, jak bierze się za niego Netflix i BBC

Jeżeli brakowało wam seriali, gdzie autentycznie czuć grozę, to niewykluczone, że już niedługo nie będziecie mieć powodów do narzekań. Otóż BBC wspólnie z Netflixem planują serial pt. Dracula. Właśnie udostępniono pierwszy, wyjątkowo krótki trailer, ale na tyle intensywny, że już nie możemy się doczekać premiery serialu. Szczególnie, że jego twórcy mają już na swoim koncie bardzo interesujące produkcje.

Dracula
Fot. BBC / Dracula

Angielskie seriale różnią się od tych, które produkowane są w Stanach Zjednoczonych. Mamy tam inne kadrowanie, inną kolorystykę, a także i sama długość opowieści, często odbiega od tego, do czego są przyzwyczajeni widzowie. Nie inaczej będzie i w przypadku tego serialu, bo według pierwszych doniesień, opowieść o wampirze będzie podzielona na trzy epizody, a każdy z nich będzie trwał półtorej godziny. Jeżeli coś wam to już przypomina, to dobrze myślicie. Tak, Dracula będzie miał wiele wspólnego z Sherlockiem.

Dracula – pierwszy zwiastun serialu

BBC ma w swoim portfolio masę doskonałych produkcji, które warto znać. Wspomniany wyżej Sherlock jest tylko jedną z nich, a warto tutaj dodać jeszcze chociażby Peaky Blinders czy Doctor Who. To tylko kilka przykładów produkcji, które łączy zamiłowanie do szczegółów i fakt, ze nie boją się podejmować trudnych tematów. W przypadku nowego serialu spodziewamy się podobnego podejścia do tematu, bo sam zwiastun, gdzie widzimy zaledwie kilka prostych scen sprawia, że jeży się nam włos na głowie. Okazuje się bowiem, że Dracula będzie serialem wyjątkowo… obrazowym. Jeżeli jesteście wrażliwi na sceny, gdzie odpadają komuś paznokcie, to ostrzegamy, nie oglądajcie tego trailera.

Serial od BBC i Netflix ma opowiadać historię, którą teoretycznie wszyscy już dobrze znamy. Scenariusz opierał się będzie na książce Brama Stokera pod tym samym tytułem. To też nie pierwsza ekranizacja powieści, bo mieliśmy ich już całkiem sporo. Jedna z najbardziej klasycznych, to oczywiście ta w reżyserii Francisa Forda Coppoli z 1992 roku. Tam w rolę hrabiego wcielił się Gary Oldman i o ile to jedna z naszym ulubionych ekranizacji prozy Stokera, to miejscami brakowało w niej… dosadności. Owszem, w latach dziewięćdziesiątych zupełnie inaczej kręciło się filmy, niż robi się to teraz, a i sama ich brutalność stała na zupełnie innym poziomie, więc nie powinniśmy narzekać. Wydaje się jednak, że Dracula powinien mieć znacznie więcej… krwi. I serial od BBC zdaje się to naprawiać.

Będzie dobrze?

Trudno wyrokować, czy nowa wersja klasycznej opowieści faktycznie będzie czymś interesującym. Pierwszy zwiastun nie pokazuje za wiele. Możemy jedynie wysnuć wnioski, że twórcy nie będą obawiali się pokazywania na ekranie krwi oraz „obrzydliwości”. Plusem jest też to, że w pracach nad scenariuszem uczestniczyli twórcy, którzy pracowali także nad serialem Sherlock, czyli Mark Gatiss oraz Steven Moffat. I choć w przypadku ich wersji Sherlocka także znajdzie się coś, do czego można się przyczepić, to finalnie otrzymaliśmy naprawdę interesującą historię. Podobnie, jak będzie to w przypadku Draculi, podzieloną na dłuższe formy odcinkowe, niż zazwyczaj.

W serialu mają wystąpić Claes Bang, Lyndsey Marshal, Chanel Cresswell, Matthew Beard, Paul Brennen, Sarah Niles czy John McCrea. Większość nazwisk może wydawać się nieznana, ale Claes Bang, aktor duńskiego pochodzenia, ma na swoim koncie kilka znaczących ról. Wystąpił między innym w głośnym The Square czy Dziewczynie w sieci pająka. Akurat ten ostatni może nie jest najlepszym przykładem, bo produkcja została zmiażdżona przez krytykę i poniosła sromotną porażkę w Box Office, ale mimo wszystko widać, że serial ma w swojej obsadzie prawdziwą perełkę. Nawet te kilka scen z trailera pokazuje, że warto na tytuł czekać.

Kiedy premiera serialu?

Nie podano jeszcze dokładnej daty premiery serialu, ale ponoć ma się on pojawić jeszcze w tym roku w okolicach Świąt Bożego Narodzenia. Nie byłoby to niczym dziwnym, bo BBC lubi robić swoim widzom tego typu niespodzianki i publikować dłuższe produkcje, by widzowie mieli co robić w przerwie od jedzenia kolejnych, świątecznych smakołyków.

Co oglądać do tego czasu?

Jeżeli zainteresował was Dracula i jego pierwszy zwiastun, to zanim serial pojawi się na antenie (i miejmy nadzieję, że na Netflix), warto przypomnieć sobie kilka innych, filmowych wampirów. Wspomnianą wyżej wersję w reżyserii Coppoli polecamy z czystym sumieniem. Mimo tego, że ulubieniec internautów, czyli Keanu Reaves, zagrał w niej tragicznie. Na szczęście całość ratuje Gary Oldman, więc tą wersję opowieści powinniście sobie odświeżyć. Warto także spojrzeć na jedną z pierwszych ekranizacji powieści Brama Stokera, czyli klasycznego, niemego Nosferatu. Zapewniamy was, że to będzie wyjątkowe doświadczenie.

Z innych wersji, gdzie mamy postać wampira, warto przypomnieć sobie Wywiad z wampirem. To kolejna książkowa ekranizacja, ale tym razem pióra Anne Rice. W rolach głównych zobaczymy tam Brada Pitta oraz Toma Cruise’a, którzy stanęli po przeciwnych stronach barykady, ale nie chcemy zdradzać wam za dużo z samej fabuły. Dobrze też spojrzeć na produkcje z zupełnie innego gatunku, jak chociażby pierwszy Blade. Szczególnie teraz, kiedy wiadomo, że postać wampira ma powrócić w nowej wersji do kin. Szkoda tylko, że nie wiadomo jeszcze kiedy ma to dokładnie nastąpić. Pozostaje nam tylko czekać. Zarówno na Dracula od BBC, jak i na Blade’a.

Nowe laptopy oraz smartfony, które pozwolą wam oglądać filmy o wampirach nawet w świetle dnia, znajdziecie w naszym sklepie internetowym, wchodząc pod ten adres.

Źródło: BBC / Netflix / YouTube / IMDB / Opracowanie własne

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

445 More posts in felietony category
Recommended for you
Subskrypcja VOD
Subskrypcja VOD ma także wady, o których często zapominamy

Ostatnie kilka lat pokazuje, jak łatwo zachłysnąć się czymś nowym i pozornie wygodnym, by nagle...