Zegarek Casio G-Shock GA-700 — pierwsze wrażenia

Świat okołotechnologiczny żyje smartwatchami i inteligentnymi opaskami, jednak nie zapominajmy, że tradycyjne zegarki elektroniczne w dalszym ciągu sprzedają się świetnie. Marki takie jak niezwykle rozpoznawany G-Shock udowadniają, że czas naręcznych czasomierzy nie przeminął. Dziś chciałbym podzielić się z wami pierwszymi wrażeniami z użytkowania modelu G-Shock GA-700.

G-Shock GA-700

G-Shock GA-700 to pierwszy zegarek, nie wliczając smartwatchy, który mam okazję recenzować na Vipmultimedia. Zadanie, przyznam nietypowe, zwłaszcza że tego typu gadżety traktowałem dotychczas jedynie jako dodatek do stylizacji, dopełniający strój. Postanowiłem ugryźć temat z nieco innej strony i sprawdzić, w jakich sytuacjach może przydać mi się standardowy czasomierz, który, co ważne — jest konstrukcją wzmacnianą. Nie zamierzam naturalnie G-Shockiem rzucać o ścianę czy topić go na głębokościach, z jakimi teoretycznie powinien sobie poradzić, ale chyba mi to wybaczycie? Sprzęt zostanie ze mną na dłużej i nie chciałbym ryzykować jego uszkodzenia.

Na pełny test opisujący poszczególne elementy i zachowania zegarka, przyjdzie jeszcze czas. Dziś zapraszam was na krótkie podsumowanie tego, co mi się w G-Shock GA-700 podoba, a co niekoniecznie.

G-Shock GA-700 — co na plus?

Na ten moment jestem zegarkiem zauroczony, stąd w publikacji znajdziecie głównie zalety urządzenia. Tych jest naprawdę dużo, ale ja skupię się wyłącznie na tych najważniejszych.

Rozsądna cena

Sugerowana cena detaliczna za model G-Shock GA-700 to 449 złotych, ale spokojnie dostaniecie go w kwocie o 50 zł niższej. Oczywiście mówimy tutaj o oficjalne polskiej dystrybucji, którą zapewnia firma Zibi, realizująca również usługi gwarancyjne. Wiem, kwota może być dla wielu odczuwalna, ale weźcie pod uwagę to, że zegarki potrafią być naprawdę drogie, a rzeczony sprzęt zachwyca nie tylko oryginalnym designem, ale również niebywałą wytrzymałością. Stosunek ceny do jakości jest więc tutaj na idealnym poziomie.

Wygląd przyciągający wzrok

G-Shock GA-700 jest urządzeniem dużym i nie każdemu będzie to odpowiadać. Rozmiar to nie wszystko. Seria G-Shock od Casio cieszy się uznaniem wśród wielu gwiazd wyznaczających trendy, co samo w sobie może zachęcić do zakupu. Mnie GA-700 się zwyczajnie podoba i nie zamieniłbym go na inny model oferowany w podobnej cenie.

Wytrzymałość

Wystarczy, że z telefonem obchodzę się jak z jajkiem i nie zabieram go w miejsca, w których byłby narażony na zniszczenie czy zawilgocenie. Jako że smartfon przeważnie służy mi również jako zegarynka, bardzo często zostaje pozbawiony informacji o aktualnej godzinie. Mam tu na myśli treningi, basen, prace przydomowe i zabawę w śniegu. Właśnie w takich sytuacjach przydaje się tytułowy zegar, o którego zniszczenie niemuszę się martwić, gdyż jak zapewnia producent, nie ma takiej potrzeby. Oczywiście w granicach rozsądku.

Ekspresowy dostęp do stopera

Wspomniałem o treningach. Zdarza się, że podczas jednego z ćwiczeń muszę uruchomić stoper. Z G-Shock GA-700 nie musze kilkukrotnie klikać w poszczególne przyciski funkcyjne, gdyż tutaj uruchomienie stopera ogranicza się do wybrania jednego guzika. Wygoda przede wszystkim.

Elektroniczna regulacja położenia wskazówek

Tytułowy zegarek jest urządzeniem elektronicznym, lecz poza wyświetlaniem czasu na ekranie LCD, G-Shock GA–700 oferuje wskazania za pomocą wskazówek. Potrafią one jednak zasłonić wspomniane LCD. Nie jest to problemem, gdyż wystarczy wcisnąć przycisk odpowiedzialny za podświetlenie wraz z przyciskiem “mode”, a wskazówki rozjadą się, odsłaniając nam widok.

G-Shock GA-700

G-Shock GA–700 — co na minus?

W zasadzie przeszkadzają mi jedynie dwie rzeczy, o których wspominam wyłącznie z obowiązku.

Podświetlenie LED

W G-Shock GA–700 podświetlamy ekran za pomocą niewielkiej diody LED umieszczonej w dolnej części urządzenia. O ile rozświetli ona tarcez wskazówkową, o tyle możemy pomarzyć o możliwości odczytania godziny z ekraniku LCD. W konsekwencji stoper czy timer stają się w nocy niemal bezużyteczne.

Ograniczenie czasowe odsunięcia wskazówek

Przed uruchomieniem stopera odsłaniam ekran LCD, przesuwam na boki wskazówki. Odpowiada za to funkcja opisana wyżej (w zaletach). Niestety, po równej godzinie, czyli 60 minutach wskazówki wracają do pozycji wyjściowej i jestem zmuszony powtórzyć proces. Niby bzdura, ale uciążliwa.

Pełny test Casio G-Shock GA–700 pojawi się na łamach Vipmultimedia pod koniec grudnia.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

398 More posts in Sprzęt category
Recommended for you
Moto G5s Plus
Test Moto G5s Plus — subtelne odświeżenie czy daleko idące zmiany?

Po testach Moto G5 Plus, który to smartfon oceniłem pozytywnie, otrzymałem możliwość sprawdzenia jego następcy,...