Google Now on Tap zupełnie dla nikogo?

Now on Tap miało być rewolucyjnym algorytmem i w pewnym sensie jest. Szkoda tylko, że mało kto może z niego korzystać.

nowontap

Przesiadka na nowszą wersje sytemu operacyjnego wiąże się zawsze ze zmianami. Jednymi lepszymi, a innymi gorszymi. Trzeba się z tym pogodzić i chcąc pozostawać na bieżąco, najlepiej sprawdzać dostępne aktualizacje systemowe, bo może się okazać, że nasz smartfon właśnie się jednej doczekał. O tym, kiedy i czy w ogóle telefon dostanie nowszą wersję, niestety nie decyduje Google, a przez to cierpią miliony użytkowników, którzy mogą jeszcze siedzieć na wersji KikKat.

Ile osób to w ogóle obchodzi, jaki mają system? Pewnie tylko nieliczną część z użytkowników Androida. Teraz mogą zacząć się niecierpliwić, bo Google ruszyło z kampanią Now on Tap. Funkcja dostępna jest tylko na urządzeniach, które działają na Android Marshmallow, czyli dla około… 7,5 procent. Skalę problemu widać było już wcześniej, ale publikowane przez Google statystyki, tylko ją potwierdzają. Nie dziwi więc, że gigant czekał z promowaniem nowej usługi. Do tej pory nie miał z niej po prostu kto korzystać.

http://www.youtube.com/watch?v=xdlNC_T-HmI

Wprawdzie Now on Tap dalej pozostaje w sferze marzeń polskiego użytkownika, ale przełączając się język smartfona na angielski, możemy chwilę pobawić się nową zabawką od Google. Jej funkcjonalność zaprezentowano na krótkim filmiku i dobrze, że w końcu to zrobiono. Now on Tap jest doskonałym przykładem na to, jak usprawniać życie użytkownika. Wystarczy przytrzymać chwilę ikonę Home, a do dzieła przystępuje algorytm. Wyłapuje poszukiwaną przez nas frazę, a dodatkowo pokazuje informacje czy miejsca, które następnie możemy np. dodać do kalendarza. Wyobraźmy sobie rozmowę ze znajomym. Dostajemy zaproszenie do knajpy o której nigdy nie słyszeliśmy. Nie musimy nic wpisywać w przeglądarce. Now on Tap sam znajdzie nazwę, poda wszystkie informacje, a na koniec zanotuje w kalendarzu datę spotkania. Przydatne? Jak najbardziej.

Minusem jest to, że niewiele osób może korzystać z Now on Tap. Liczba użytkowników posiadających Marshmallow stale rośnie, ale to dalej kropla w morzu. Google powinno wymusić na producentach, by ci szybciej wprowadzali aktualizacje, zanim pomyślało o reklamie. Dobrze, że pokazują możliwości, ale szkoda, że zamiast radości odczuwamy frustrację. W Polsce podwójną, bo nie dość, że nowego Androida tak łatwo nie uświadczymy, to jeszcze o lokalizacji usługi możemy sobie pomarzyć. Przynajmniej w najbliższym czasie.

Źródło: PhoneArena/Google
Fot: jw.

_____________________________________
Zapraszamy do naszego sklepu, który znajdziecie pod tym adresem oraz na nasz profil Vip Multimedia na Facebooku.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

6479 More posts in News category
Recommended for you
cyberprzestępczość
Komputery kwantowe – nadzieja czy zagrożenie cyberbezpieczeństwa?

Wyścig do stworzenia pierwszego powszechnie stosowanego komputera kwantowego trwa - być może wkrótce poznamy producenta,...