[io16] Android N bez tajemnic – nie znamy tylko jego nazwy

Google na wczorajszym evencie I/O opowiedział nam o nowym Androidzie, jednocześnie oddając w ręce społeczności wybór nazwy nadchodzącego systemu.

AndroidNGoogleIO750x300

 

Naturalnie kwestia nazewnictwa to tylko malutka część tego, co o zielonym robocie powiedział wczoraj prowadzący. Nie mniej jednak sam fakt wzbudził ogromne poruszenie i teksty w stylu „Google nie wie jak nazwać Androida”. Cóż, firma chce zwyczajnie dać nam możliwość wyboru, która to przecież jest istotną tej mobilnej platformy i ja to sobie chwalę. Jeśli chcecie mieć realny wpływ na to, jak koncern nazwie finalnie Androida 7, odwiedźcie ten adres i dokonajcie wyboru.

Android 7? Zgadza się i choć Google nie powiedział tego wprost, informacja ta została ukryta w grafikach z wczorajszej konferencji. Każdy screen prezentujący ekran smartfona pokazywał zegar z godziną 7:00. Wielokrotnie już spotykaliśmy się podobną praktyką giganta i doskonale wiemy, co oznacza – nowa wersja Androida to będzie 7-ka.

Nazwa nazwą, ale sprawdźmy, co jeszcze czeka na użytkowników zielonego robota:

Automatyczne aktualizacje

To nie żart – od N-ki Android będzie pobierał update’y bez zgody użytkownika. Wszystko odbędzie się niezauważalnie, w tle. Co ciekawe instalacja również zostanie przeprowadzona z automatu. Kiedy? Wystarczy, że zdecydujemy się uruchomić ponownie urządzenie.

Wielozadaniowość

Natywne rozwiązanie pozwalające na prace na dwóch otwartych aplikacjach jest potrzebne. Udowadniają to producenci urządzeń z Androidem, którzy implementują podobne ficzery w swoich nakładkach. Nic dziwnego, że Google zdecydowało się wprowadzić do czystego systemu te element multitaskingu.

Oglądasz film na YouTube i od razu notujesz spostrzeżenia w Keep – ja to kupuje.

Grafika i wydajność w grach

Dzięki nowemu API Vulcan oraz kompilatorowi JIT użytkownicy odczują znaczny wzrost „mocy” swoich urządzeń. Mało tego – poza lepszą wydajnością nawet przy bardzo złożonych zadaniach, wspomniane technologię znacząco poprawią grafikę w grach video oraz zoptymalizują zużycie baterii.

Tak wiem, przy prawie każdej premierze Androida słyszymy podobne zapewnienia, ale patrzmy realnie. Zielony robot jest już systemem niezwykle dojrzałym i tak naprawdę do pełni szczęścia brakuje niewiele. Właściwie wystarczy, że Google udoskonali obecne rozwiązania i popracuje nad wydajnością słabszego sprzętu.

To oczywiście nie wszystko, ale na kolejną porcję nowości przyjdzie jeszcze czas. Należy pamiętać o tym, że Android N jest cały czas produktem w fazie testowej, a co za tym idzie, mogą go spotkać jeszcze mniejsze bądź większe zmiany. My będziemy je śledzić i opisywać specjalnie dla was.

Źródło: Google I/O

_________________________________________

Zapraszamy do naszego e-sklepu, gdzie znajdziecie szeroki wybór sprzętu w bardzo atrakcyjnych cenach. Polecamy również profil Vip Multimedia na Facebooku.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

6479 More posts in News category
Recommended for you
cyberprzestępczość
Komputery kwantowe – nadzieja czy zagrożenie cyberbezpieczeństwa?

Wyścig do stworzenia pierwszego powszechnie stosowanego komputera kwantowego trwa - być może wkrótce poznamy producenta,...