Konferencja Huawei – oto nowe flagowce, które potrafią zachwycić

Przed chwilą zakończyła się konferencja Huawei w Monachium, na której zaprezentowano nowe flagowce w portfolio producenta. Jak przyszło na tego typu imprezy, było wyjątkowo… nudno. Firma musi się jeszcze wiele nauczyć o tym, jak prezentować swoje sprzęty, by wywoływać większe emocje, ale same smartfony to coś, co broni się samo. Co firma przygotowała dla swoich klientów?

Konferencja Huawei
Fot. Huawei / Huawei Mate 30 Pro

Jak to w przypadku tego typu wydarzeń, nie mogło zabraknąć na nich oczywistych porównań do konkurencji. Tym razem Huawei skupiło się na produkcie Apple, czyli nowym smartfonie iPhone 11 Pro Max, a zrezygnowało z „dopiekania” Samsungowi. Widocznie w firmie ktoś doszedł do wniosku, że tak będzie lepiej, skoro Huawei ma w Apple sporą konkurencję. Nie jesteśmy fanem tego typu zachowania, bo lepiej pokazywać tylko swoje atuty, zamiast wypunktowywać rzeczy, które mogą nie podobać się u konkurencji. Pokazano także, że nowy flagowiec znacznie szybciej radzi sobie z obsługą sieci 5G.

Konferencja Huawei

Sama konferencja Huawei przyniosła także kilka informacji odnośnie poprzedniej generacji flagowców. Sama seria Huawei Mate 20 została wysłana w świat w ilości ponad 16 milionów sztuk. Trochę lepiej poradziła sobie seria Huawei P30, bo ta powędrowała w świat w ilości ponad 17 milionów sztuk. Takie liczby robią wrażenie, ale sama konferencja Huawei skupiła się jednak na nowych produktach w portfolio producenta. Tym najważniejszym oczywiście jest Huawei Mate 30 Pro, którego design nie każdemu może się podobać, ale trzeba przyznać, że wyróżnia się na tle konkurencji.

Huawei Mate 30 Pro

Potwierdziły się wcześniejsze przecieki na temat tego, jak będzie wyglądał nowy flagowiec od producenta. Huawei Mate 30 Pro dostał zupełnie nowy moduł kamery, który umieszczony został na tylnym panelu i przyjął formę okręgu. Może się to podobać, a już w szczególności wszystkim, którzy szukają czegoś… innego. Oczywiście już zaczynają pojawiać się na rynku podobne rozwiązania, więc nie ma się co oszukiwać, że mamy tutaj powtórkę z sytuacji, kiedy zadebiutowały pierwsze smartfony z wysuwanym modułem kamery czy czytniki linii popularnych ukryte pod wyświetlaczem.

Konferencja Huawei miała utwierdzić w przekonaniu wszystkich oglądających, że to najlepszy z dostępnych na rynku smartfonów. Oczywiście w niektórych kwestiach nie sposób się z tym nie zgodzić. Kwestią sporną będzie zapewne sam design, bo specyfikacja nie pozostawia złudzeń. Mówimy tutaj o jednym z najmocniejszych urządzeń na rynku. Co ciekawe, będzie ono działało na systemie Android 10 z najnowszą wersją EMUI. To dość ciekawe posunięcie ze strony Huawei, zważywszy na to, że ich problemy z Google oraz Stanami Zjednoczonymi dalej nie są do końca rozwiązane.

Huawei Mate 30 Pro
Fot. Huawei / Huawei Mate 30 Pro

Specyfikacja Huawei Mate 30 Pro

Jak można się było spodziewać, główną jednostką został tutaj pokazany w Berlinie na IFA 2019, nowy procesor Kirin 990. Został on wykonany w procesie technologicznym 7nm i oczywiście wspiera już obsługę sieci 5G. Został także wyposażony w rozwiązania mające wspierać uczenie maszynowe, więc cały smartfon ma szybciej uczyć się zachowania użytkownika. Jest też oczywiście bardziej energooszczędny w porównaniu do swojego poprzednika, którego mieliśmy możliwość oglądać przy okazji poprzedniej generacji flagowców od Huawei. Nowy Kirin wspierany jest przez układ graficzny Mali-G76 MP16.

Wyświetlacz OLED w Huawei Mate 30 Pro ma przekątną 6.53 cala i został przez firmę nazwany Horizon Display. Jego boki są wyraźnie zakrzywione i według producenta poziom tego zakrzywienia wynosi aż 88 stopni. Zadbano o to, by oprogramowanie dopasowano do nowego wyświetlacza, więc nie ma obawy, że niechcący wywołamy jakąś funkcję trzymając urządzenie w dłoni. Rozdzielczość to 1176×2400 pikseli, a jest w nim także opcja Always-on Display. Jeżeli chodzi o pamięć RAM, to nie jest już tak różowo, bo telefon pojawi się w wersji tylko z 8 GB na pokładzie. Na dane użytkownika przeznaczono 128 lub 256 GB.

Aparaty w Mate 30 Pro

Jak przystało na Huawei, także i w przypadku nowego flagowca, zdecydowano się na umieszczenie w nim wyjątkowych aparatów, które powstały przy współpracy z firmą Leica. Na froncie umieszczono kamerę do selfie oraz wideo rozmów z 32 Mpix, która ma także sensory odczytujące gesty dłonią. Jednak największym plusem samego urządzenia jest zestaw obiektywów na pleckach urządzenia. Mamy tam zestaw trzech obiektywów oraz sensora do informacji o głębi. Dwie jednostki mają po 40 Mpix. Jedna z nich ma przysłonę F1.7, a druga F1.6, co jest wręcz niesamowitym wynikiem. Dodajmy do tego jeszcze optyczną stabilizację obrazu i teleobiektyw z 8 Mpix oraz przysłona F2.4, a mamy naprawdę bardzo dobry zestaw.

ISO na poziomie 409600 to także coś wyjątkowego, jeżeli chodzi o smartfony, a dla Huwei ważne jest też to, że sprzęt pozwala na nagrywanie wideo w jakości 4K przy 60 klatkach na sekundę. Jakby tego było mało, nagrywanie wideo weszło właśnie na wyższy poziom, bo Mate 30 Pro potrafi nagrywać w szybkości 7680 klatek na sekundę. Akumulator smartfona ma pojemność 4500 mAh i ładować go przez 27W. Według producenta można nagrywać filmy przez 12 godziny w jakości 4K, a sprzęt dalej będzie mógł pracować z dala od powerbanka. Dodatkowo urządzenie oferuje ładowanie innych sprzętów przez reverse charging.

Huawei Mate 30

Razem z wersją Pro, zadebiutowała także „normalna” wersja smartfona. Jest ona oczywiście odrobinę „gorsza”, ale dalej mówimy tutaj o całkiem sensowym sprzęcie. Wyświetlacz urządzenia ma przekątną 6.62 cala oraz rozdzielczość 1080×2340 pikseli. Ekran OLED, podobnie jak wersja Pro, wspiera HDR10 oraz DCI-P3. Ekran jednak nie jest już tak zakrzywiony, jak w opisywanym wyżej modelu. Procesor zarządzający to dalej Kirin 990, ale jeżeli chodzi o ilość RAM, to podstawowa wersja ma 6 GB, ale można także będzie kupić wersję z 8 GB RAM. Na dane przeznaczono 128 GB.

Aparaty także są inne, choć zachowano ten sam design. Główna jednostka ma 40 Mpix z przysłoną F1.8. Szeroki kąt ma 16 Mpix z przysłoną F2.2, a teleobiektyw ma 8 Mpix oraz F2.4. Do tego dochodzi optyczna stabilizacja obrazu przy teleobiektywie, a czwartym oczkiem w module jest laser do lepszego oceniania odległości od fotografowanych obiektów. Bateria także jest odrobinę mniejsza, niż w wersji Pro, bo ma pojemność 4200 mAh. W przeciwieństwie do Pro, smartfon jest odporny tylko na zachlapania, a Huawei Mate 30 Pro dostał normę już IP68.

Cena i dostępność

Nie wiadomo jeszcze, czy sprzęty trafią na europejski rynek. Podczas prezentacji pominięto tą wiadomość, co może dawać nadzieję na to, że jednak tak się stanie. Oczywiście za wcześnie jeszcze na wyrokowanie. Znamy za to ceny urządzeń i cóż, tanio nie jest, ale można się było tego spodziewać.

Za Huawei Mate 30 z 8 GB RAM trzeba zapłacić 799 euro, czyli mniej więcej 3500 złotych. Model Huawei Mate 30 Pro z 8 GB RAM zaczynać się ma od 1099 euro, co daje ponad 4700 złotych, a wersja Huawei Mate 30 Pro 5G i 8 GB RAM kosztuje od 1199 euro, czyli 5200 złotych.

Nowe smartofny oraz laptopy, znajdziecie w naszym sklepie internetowym, wchodząc pod ten adres.

Źródło: Huawei / Huawei Mobile Twitter / GSM Arena / Opracowanie własne

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

3557 More posts in artykuły category
Recommended for you
ZTE Blade 20
ZTE Blade 20 – tanioszka, którą będziesz sterował zdalnie

Czasem bywa tak, że nie potrzebujemy telefonu o najlepszej specyfikacji z możliwych, ale takiego, który...