Microsoft Edge oszczędza baterię – konkurencja daleko w tyle

Gigant z Redmond opublikował właśnie wyniki testu, w którym sprawdzono różnicę czasu pracy urządzenia na jednym ładowania, na przykładzie najpopularniejszych przeglądarek internetowych.

Microsoft Edge Battery

Na oficjalnym blogu Microsoftu pojawił się właśnie wpis dotyczący apetytu przeglądarek na energię. Wyniki wgniatają w ziemię konkurencyjne rozwiązania, przez co Edge wybija się na piedestał. Wiedziałem, że jest dobrze, ale nie spodziewałem się różnic wynoszących nawet trzy godziny.

Sam test był stosunkowo prosty. Wzięto cztery identyczne komputery Surface, które wyposażono w przeglądarki – Microsoft Edge, Google Chrome, Mozilla Firefox oraz Opera. Następnie na rzeczonym sprzęcie uruchomiono testowy materiał wideo mierząc czas, w jakim poziom baterii spadnie do zera (teoretycznego, gdyż nowoczesne ogniwa na to nie pozwalają). Zgadnijcie, jakie były rezultaty?

Egde pozwolił na odtwarzanie filmu przez 7 godzin i 22 minuty, podczas gdy wynik Google Chrome to jedynie 4 godziny i 19 minut. Informacja wgniotła mnie w fotel. Zdawałem sobie sprawę z tego, że produkt giganta z Mountain View jest ociężały, ale 3 godziny – to naprawdę spora różnica. Pozostali uczestnicy testu uzyskali czasy 6 godzin 18 minut (Opera) oraz 5 godzin i 9 minut (Firefox).

Jako że Surface jest urządzeniem mobilnym – czas pracy akumulatora na jednym ładowaniu jest niezwykle istotną kwestią. Praca zdalna, rozrywka z przyjaciółmi czy nawet granie w plenerze – wszystko to wymaga energii, której pobór można zmniejszyć zmieniając tylko i wyłącznie przeglądarkę. Cóż – chyba poznaliśmy właśnie najlepsze rozwiązanie typu Battery Saver.

http://www.youtube.com/watch?v=rjrxOOfi54k

Powinienem teraz przekonywać was o słuszności korzystania z rozwiązania Microsoftu, ale nie zrobię tego z co najmniej kilku powodów.

Po pierwsze – nie znamy dokładnych szczegółów testu, a co za tym idzie, mógł on (i zapewne był) przeprowadzony w sposób, który „wywyższył” Edge na tle konkurencji. Nie uwzględniono z pewnością nowych funkcji oszczędzania energii w Operze. Zastanawiające jest też to, z której wersji Chrome’a korzystał Surface.

To jednak nie jest takie istotne. Najbardziej bolą mnie braki Edge’a oraz jego „problematyczność”. Wspomniane oprogramowanie to ciągła walka, o czym przekonywałem się kilkukrotnie. Przeglądarce dawałem wiele szans i każdorazowo mnie zawodziła. Brakowało mi również niezwykle przydatnych wtyczek oraz bezproblemowej pracy w ekosystemie Google. Pisałem już kiedyś, że uważam Edge’a za produkt niedokończony i bawią mnie wpisy sugerujące, że to właśnie Chrome jest w tak zwanej „wiecznej becie”.

Nie chce przy tym podważać wyników testów przeprowadzonych przez koncern. Jest to firma poważna i wielkim nietaktem byłoby wysuwanie oskarżeń, lecz chciałbym, żeby podobne badania zostały przeprowadzone przez niezależny instytut, który podejdzie do tematu bezstronnie.

Źródło: Microsoft

_________________________________________

Zapraszamy do naszego e-sklepu, gdzie znajdziecie szeroki wybór sprzętu w bardzo atrakcyjnych cenach. Polecamy również profil Vip Multimedia na Facebooku.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

6479 More posts in News category
Recommended for you
cyberprzestępczość
Komputery kwantowe – nadzieja czy zagrożenie cyberbezpieczeństwa?

Wyścig do stworzenia pierwszego powszechnie stosowanego komputera kwantowego trwa - być może wkrótce poznamy producenta,...