Netflix – alternatywne zakończenia, odmienne sceny na smartfonach oraz nowy system ocen

Netflix ewoluuje, to naturalne, ale jako prawdziwy król VOD powinien nieco ostrożnie stąpać po rynku. Wszak każdy ruch giganta może odbić się echem u konkurencji…

Netflix

Telewizja linearna ma się świetnie, co nie oznacza, że jej włodarze mogą spać spokojnie. Rynek z czasem będzie się kurczyć i odpowiedzialnością za taki stan rzeczy możemy obarczyć dostawców wideo na życzenie, wśród których króluje Netflix.

Czym VOD przyciąga miliony? To proste – nowoczesną formą przekazu, dowolnością w doborze treści oraz multiplatformowością. Nie bez znaczenia jest też implementacja coraz to wymyślniejszych ficzerów. O na przykład tych…

Netflix – w zależności od urządzenia zobaczymy różne sceny

Opcja jest co prawda dopiero w planach, ale wątpię w to, że firma zdecyduje się wycofać z tak oryginalnego pomysłu. Nie powiem, aby do końca trafiał on w moje wyobrażenie dotyczące idealnego serwisu, jednak z pewnością jest to rozwiązanie ciekawe. Do rzeczy.

Włodarze Netflixa rozprawiają nad sensownością udostępniania kilku rodzajów ujęć tej samej sceny, które różniłyby się wyglądem na poszczególnych urządzeniach. Podobno nie wszystkie sceny dedykowane dużym ekranom konsumuje się przyjemnie na smartfonie czy tablecie. Zasadniczo jest w tym sporo racji, ale film lub serial to jednak dzieło i  niezależnie od platformy powinno cechować się tym samym – wtedy porównywanie, krytykowanie czy chwalenie dzieła ma jakikolwiek sens. Czyżby firma planowała wywrócić do góry nogami rynek recenzencki? Pytanie pozostawiam otwarte.

Wybierz sobie zakończenie

Ujęcia kamery to nie wszystko. Internetowi „oglądacze” otrzymają prawdopodobne dodatkową możliwość zdecydowania o zakończeniu filmu/serialu. Tak – to brzmi futurystycznie i przypomina nieco sytuację gier.

W zasadzie miałoby to sens w przypadku niektórych produkcji i mogłoby wywołać ogromne zaangażowanie fanów. Do tego jednak potrzeba współpracy twórców, do czego wrócę na koniec wpisu.

Nowy system ocen

Dotychczas chcąc ocenić materiał filmowy umieszczony na serwisie Netflix, należało wybrać jedną z pięciu gwiazdek. Kilkustopniowa skala jest co prawda miarodajna, ale jednak prowadza pewien zamęt i trudności. Do tak daleko idącej oceny powstały przecież dedykowane serwisu. W przypadku dostawcy VOD wystarczyło by proste tak, lub nie… podobnie, jak „łapki” na YouTube’ie.

Tak właśnie postrzegają sprawę osoby decyzyjne w Netflixie i ja się z nimi zgadzam. Prosty komunikat – film mi się podobał albo nie. Bez zbędnego rozstrząsania tego, czy był słaby, średni, dobry, bardzo dobry, genialny czy arcymega. System łapek idealnie sprawdza się w przypadku YT, dlaczego więc nie umieścić podobnego rozwiązania na VOD. Nie widzę przeszkód. Widzę wyłącznie pozytywne strony wdrożenia takiego pomysłu.

Co na to twórcy?

Tutaj może pojawić się poważny zgrzyt. Otóż Netlix chcąc udostępniać nietypowy format materiałów musi takowe treści najpierw pozyskać lub wyprodukować. Wiążą się z tym rozmowy z twórcami, którzy musieliby się na nowe rozwiązanie zgodzić. Pytanie, czy zyski związane z wprowadzeniem nowości pokryłyby koszta ich tworzenia. Jestem przekonany, że decyzje poparte będą dokładnymi analizami, które ocenią pod kątem przyszłych zysków całe przedsięwzięcie.

Pozostaje jeszcze kwestia tego, czy nowy format chwyci i przyciągnie wystarczającą uwagę użytkowników. Na chwilę obecną wszystko poza nowym systemem ocen uważam za ciekawostkę, której realizacja stoi pod znakiem zapytania. A co wy powiedzielibyście na powyżej opisane nowości? Czy przypadłyby wam do gustu? Dajcie znać w komentarzach.

Źródło: TheVerge

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

3828 More posts in artykuły category
Recommended for you
cyberprzestępczość
Komputery kwantowe – nadzieja czy zagrożenie cyberbezpieczeństwa?

Wyścig do stworzenia pierwszego powszechnie stosowanego komputera kwantowego trwa - być może wkrótce poznamy producenta,...