Nie masz Facebooka? Zuckerberg i tak wie o tobie wszystko

Zabrzmi to jak szaleństwo, ale jedyną skuteczną metodą zarządzania swoimi danymi gromadzonymi i przetwarzanymi przez serwis to posiadanie konta na Facebooku. Jeśli więc zamierzacie skasować profil, przemyślcie sprawę ponownie. Zuckerberg to szalenie sprytna jednostka.

Zuckerberg

Od kilku dni starałem się nie poruszać “na łamach” Vipmultimedia tematów związanych z Facebookiem. Zuckerberg jest jednak osobą, o której nie da się nie pisać. Zwłaszcza w świetle ostatniej afery, przesłuchań przed Kongresem oraz coraz to ciekawszych informacji wypływających na światło dzienne.

Zuckerberg rozbawiony akcją #Deletefacebook

Nie prost, choć jestem przekonany, że jeśli w ogóle CEO Facebooka zdecydował się poświęcić chwilę na akcje mające zachęcić do usuwania konta na Facebooku innych, chwila ta wypełniona była głośnym śmiechem. Faktycznie użytkownicy są dla serwisu ważni, wszak to właśnie dane osobowe userów stanowią walutę FB, którą serwis może handlować z reklamodawcami. Do istnienia serwisu potrzeba społeczności, która będzie aktywnie uczestniczyła w jej tworzeniu. Pytanie, czy ta sama społeczność jest elementem niezbędnym do zarabiania pieniędzy?

Odpowiedź nie jest łatwa. Okazuje się, że Zuckerberg może śledzić konkretnych internautów oraz analizować ich profile (shadow profile) bez wiedzy i zgodny samych zainteresowanych. Oczywiste jest więc to, że usuwając konto, nie pozbawiacie Facebooka jednocześnie swoich danych. Co ciekawe, nie pozbawiacie Facebooka swoich danych nawet w sytuacji, w której nigdy nie zakładaliście konta w serwisie.

Zuckerberg

Jak Zuckerberg pozyskuje nasze dane?

W większości przypadków sami podajemy je na tacy. Istnieją jednak dodatkowe sposoby. Jeśli wasi znajomi posiadają w swojej książce telefonicznej wasz numer telefonu, możecie być niemal pewni, że ten trafi również do Facebooka. Oczywiście pod warunkiem, że dany użytkownik korzysta z synchronizacji kontaktów.

Drugą opcją, nieco przerażającą, są niepozorne wtyczki społecznościowe umieszczane na większości popularnych stron internetowych. To one odpowiadają za zbieranie ogromnej ilości informacji.

Widzicie więc, że anonimowość wobec Facebooka praktycznie nieistnieje.

Źródło: Androidpit, TheVerge

One Comment

  • ślimak napisał(a):

    Adblocki filtrują „niepozorne wtyczki społecznościowe umieszczane na większości popularnych stron internetowych”. Ja w ogóle ich nie widzę.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

1834 More posts in artykuły category
Recommended for you
Tinder U tylko dla studentów
Tinder tylko dla studentów, czyli startuje Tinder U

Wygląda na to, że jedna z najpopularniejszych aplikacji randkowych, planuje wejść na wyższy poziom. I...