OnePlus szpieguje użytkowników bez ich zgody? To już przeszłość

OnePlus naraził się użytkownikom. Firma zbierała dane o swoich klientach, którzy niczego nieświadomi udostępniali przedsiębiorstwu wrażliwe informacje bez wcześniejszej na to zgody. Na szczęście nagonka medialna zakończyła się pozytywnym skutkiem. Pozytywnym dla ofiar — przeszłych i przyszłych.

OnePlus

To, że giganci okołotechnologiczni zbierają dane z urządzeń swoich klientów, nie jest chyba dla nikogo zaskoczeniem. Działanie lwiej części nowinek technicznych nie byłoby możliwe bez bogatej bazy danych o userach, ich zwyczajach czy podłączonych urządzeniach. Klienci chcący otrzymywać produkt maksymalnie spersonalizowany, naszpikowany inteligentnymi dodatkami, muszą zdawać sobie sprawę z tego, że są regularnie inwigilowani. Problem w tym, że niektóre przedsiębiorstwa administrujące naszymi danymi osobowymi nie informują o tym fakcie swoich klientów-użytkowników, co tworzy pewnego rodzaju patologię, z którą należ skończyć. Pierwszy krok wykonano.

OnePlus nie taki czysty

OnePlus zasłynął w świecie okołotechnologicznym produkcją potężnych innowacyjnych smartfonów o cenach, które nie rujnowały portfeli klientów. W zasadzie działalności firmy nie można było zarzucić prawie niczego. Niczego poza nie do końca klarownym systemem zbierania danych, które w teorii miały posłużyć pracom mającym na celu stworzenie jeszcze sprawniejszej platformy. Okazuje się, że zestaw zbieranych przez OnePlus danych był większy,, niż ma to miejsce w przypadku podobnych jemu podmiotów. To wygląda podejrzanie i skłania do zastanowienia nad tym, w jakim faktycznie celu zbierane są rzeczone dane.

Proceder ujawnił Brytyjski Bloger Chris Moore, który to opublikował informacje pokazujące, w jaki sposób zbierane są dane, wśród których znajdują się numery telefonów, adresy MAC, informacje o sieciach Wi-Fi oraz inne, te nieco wrażliwsze. Jak nie trudno zgadnąć, w internecie zawrzało, ale afera związana z działalnością firmy OnePlus skłoniła firmę do zajęcia stanowiska. Stanowiska, które oznacza znaczne poluzowanie dotychczas stosowanych praktyk, a co za tym idzie — użytkownicy powinni czuć się już bezpieczenie.

ONEPLUS NIE BĘDZIE ZBIERAŁ DANYCH BEZ ZGODY UŻYTKOWNIKÓW

Firma odniosła się do zarzutów i przekazała, że faktycznie zbierała wspomniane wcześniej dane, nie informując o tym userów, jednak czyniła to w celach zapewnienia możliwie sprawnie działających usług i urządzeń. Wyjaśnienia są oczywiście sensowne i jestem skłonny w nie uwierzyć. Byłbym jednak zawiedziony, gdyby na samych wytłumaczeniach firma poprzestała. Na szczęście włodarze OnePlus poszli o krok dalej…

Przede wszystkim firma obiecała, że zbieranie danych bez zgody użytkowników jako takie nie będzie miało już miejsca. Każdy nowy smartfon zostanie wyposażony w dodatkowy element usługi konfiguracji, który pozwoli wybrać użytkownikowi, czy ten chce przystąpić do programu poprawy oprogramowania, wyrażając tym samym zgodę na przesyłanie anonimowych danych. To jednak nie wszystko, gdyż OnePlus zapewnia, że do końca miesiąca każdy smartfon pracujący pod kontrolą autorskiego systemu OxygenOS otrzyma poprawkę wnoszącą wspomniane wcześniej usprawnienia. Podejście odpowiedzialne i godne pochwały. Szkoda tylko, że producent zareagował dopiero w chwili, w której wybuchła burza medialna, która ciężko byłoby powstrzymać w inny sposób.

Niezależnie od tego, czy uważacie nieautoryzowane zbieranie danych za krzywdzące czy nie, firmie należą się słowa uznania za adekwatną do sytuacji reakcję.

Źródło: Androidauthority, OnePlus

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

3828 More posts in artykuły category
Recommended for you
cyberprzestępczość
Komputery kwantowe – nadzieja czy zagrożenie cyberbezpieczeństwa?

Wyścig do stworzenia pierwszego powszechnie stosowanego komputera kwantowego trwa - być może wkrótce poznamy producenta,...