Podsumowanie CES 2017 – w jakim kierunku zmierza branża?

CES 2017 już za nami, lecz zaprezentowane tam nowości będą miały ogromny wpływ na tegoroczne i przyszłoroczne premiery. Postanowiliśmy przyjrzeć się nieco trendom panującym na minionym Consumer Electronics Show w Las Vegas.

CES 2017

Rzekłbym okrągła rocznica, gdyż właśnie mija 50 lat od debiutu tytułowych targów, na których to wielkie koncerny i mali gracze przedstawiają swoją wizję przyszłości. Wizja ta pokazana w formie urządzeń oraz programów służących polepszeniu jakości naszego życia odzwierciedla się w zmianach produktowych, które możemy zaobserwować później na półkach sklepowych w marketach z elektroniką. Jak wynika z powyższego – tego typu targi są niezwykle ważnym wydarzeniem w branży i co istotne, pokazują one, w jakim kierunku zmierzają producenci…

CES 2017 – gdzie zmierza technologia

Tegoroczne targi idealnie pokazują obecnie panujące trendy. Właściwie są ich potwierdzeniem. Mówiąc ściślej, dziś nie obserwujemy już innowacji, a przynajmniej nie takich ilościach co kilka lat temu. Dziś liczy się udoskonalanie produktów, usług oraz dostarczanie nowych, choć nie innowacyjnych urządzeń z segmentu internetu rzeczy. Tak – nasze życie ma być smart, tego chcą koncerny i tego chcemy my użytkownicy. Jak moja teza ma się do CES 2017?

Ano, ma się i to bardzo. Zacznijmy od telewizorów. Wysyp OLED-ów oraz Samsungowy debiut QLED potwierdza tylko kierunek rozwoju rynku TV. Duży nacisk kładziony jest także na HomeKit, czyli narzędzia pozwalające stworzyć z naszego domostwa inteligentne mieszkanie.

Samo prowadzące się auta, sprytne lodówki zamawiające jedzenie oraz wszechobecni asystenci głosowi – wszystko to brzmi jak pieśń przyszłości, ale to dzieje się tu i teraz. To nie film, nie baja, a rzeczywistość, która nas otacza i w najbliższych latach stanie się czymś powszednim. Jestem pewny, iż pozostała część tegorocznych targów również skupi się na wymienionych wyżej ficzerach. Owszem, smartfony są i jeszcze długo będą najważniejszą częścią rynku elektroniki użytkowej, jednak stanowią one tylko rdzeń-łącznik, który zespala wszystkie dostępne produkty i usługi. Bądźmy szczerzy –  prawie na wszystko jest aplikacja i tym akcentem kończę swoje rozważania na temat przyszłości.

Foto: PixelBay, CES

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

445 More posts in felietony category
Recommended for you
Subskrypcja VOD
Subskrypcja VOD ma także wady, o których często zapominamy

Ostatnie kilka lat pokazuje, jak łatwo zachłysnąć się czymś nowym i pozornie wygodnym, by nagle...