Pogromcy Mitów w świecie gier wideo

Choć ostatnimi czasy kanał Discovery zaczął odchodzić od swej edukacyjnej misji, tworząc coraz to nowe reality show, nadal posiada w swej ofercie wartościowe programy. Jednym z nich jest szeroko znany program Myth Busters, u nas rozpoznawalny jako Pogromcy Mitów. W najnowszym odcinku pogromcy zajęli się tematem gier wideo.

a111-750x300

Adam i Jamie, prowadzący program od ponad 11 lat, w końcu postanowili się pochylić nad tematem gier, które jak każdy gracz wie, pełne są przeróżnych mitów oraz lekko mówiąc uproszczeń. Niejednokrotnie przechodząc kolejne poziomy ulubionych tytułów, napotykaliśmy rzeczy, które nadałyby się do tego programu.

Do obalenia wybrane zostały dwa, że tak powiem, mity a pogromcy jako bazę swoich „badań naukowych” przyjęli bardzo różne, acz równie popularne, gry Doom oraz Fruit Ninja. W ramach owocowego nindży sprawdzano, czy mieczem samuraja faktycznie da rade przecinać latające ananasy, pomarańcze czy jabłka. W Doomie, czyli najbardziej klasycznym z klasycznych FPS-ów podważono możliwość jednoczesnego noszenia kilku broni, apteczek oraz skrzynek z amunicją przy jednoczesnym zwalczaniu hord piekielnych demonów.

Trzeba przyznać, że do weryfikacji wymysłów twórców gier komputerowych przygotowano się dość szczegółowo. Jeżeli chodzi o grę Fruit Ninja było to w miarę proste zadanie – wystarczyło zdobyć odpowiednio ostry miecz samurajski, stojak zdolny unieść człowieka oraz kilkanaście kilogramów owoców. Mit powiązany z grą Dooma, z uwagi na to, iż jest to gra bardziej rozwinięta, pochłonął o wiele więcej pracy. Adam i Jamie przerośli samych siebie, zasięgając rady dyrektora kreatywnego id Software – Tima Willitsa, odwzorowali cały poziom gry, wypełniając go dodatkowymi broniami, wyposażeniem oraz osobami imitującymi potwory.

p1

Przebieg pierwszego testu był lekko zaskakujący. Tak! Bez specjalnego przeszkolenia, u mnichów szaolin czy podobnych, można dość swobodnie rozcinać samurajskim mieczem rzucane w nas owoce. Miecz tego typu jest na tyle ostry i dobrze wyważony, że spokojnie przetnie nawet ananasa.

Trochę inaczej sprawa wyglądała w odniesieniu do Dooma. Początkowe próby, w których dozwolone było upuszczenie części ekwipunku przebiegły dość dobrze, lecz realizacja prawdziwego testu zakładała dotarcie do końca poziomu z ważącym około 36 kg sprzętem, a to okazało się już nieco trudniejsze. Przy takim obciążeniu czasy osiągane przez prowadzących wydłużyły się dwukrotnie, wszak do noszenia takiego ciężaru trzeba być fizycznie przygotowanym, a ani Adam, ani Jamie wyczynowymi sportowcami nie są. Postanowiono więc zatrudnić do tego testu profesjonalnego sportowca, Brendana Schauba. Już w pierwszych próbach poprawił on czasy prowadzących o minutę, by ostatecznie, targając całe 36 kg dotrzeć na metę w zaledwie kilka sekund dłużej. Więc, gdy następnym razem ktoś wam powie, że noszenie ośmiu broni wraz z zapasem amunicji jest nierealistyczne, możecie spokojnie dać mu prztyczka w nos.

http://www.youtube.com/watch?v=nHbS6erL0iI

Źródło: kotaku.com

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

3828 More posts in artykuły category
Recommended for you
cyberprzestępczość
Komputery kwantowe – nadzieja czy zagrożenie cyberbezpieczeństwa?

Wyścig do stworzenia pierwszego powszechnie stosowanego komputera kwantowego trwa - być może wkrótce poznamy producenta,...